Witam,
Proszę o pomoc w znalezieniu szlaku w Górach Kaczawskich/Pogórzu Kaczawskim, który jest do przejścia z wózkiem dziecięcym. Myślałem o wejściu na Skopiec, ale obawiam się reakcji żony gdy nagle przyjdzie zawrócić jakby się okazało , że trasa nie jest wózkowa.
Udało się nam do tej pory z wózkiem wejść na Ostrzycę i przejść Wąwóz Myśliborski - to trasy dobre na wózek za wyjątkiem ostatniego fragmentu podejścia na szczyt Ostrzycy - tu dziecko trzeba już wnieść na rękach - schody:do przejścia, ale łatwizna to oczywiście nie jest z dzieckiem na rękach ( wózek zostawiamy pod schodami ) .
Pozdrawiam,
Zadora
Góry/Pogórze Kaczawskie - gdzie z wózkiem dziec.
cezaryol pisze:MsSewik pisze:Witaj, na Sopiec akurat nie powinno być problemu i z wózkiem. Mam na myśli wejście od strony Przeł. Komarnickiej:).
Ale do znaku geodezyjnego te kilka metrów wózka nie da się przepchnąć.
Jeśli niebieskim szlakiem, odradzam z wózkiem. Fragmentami mocno pozarastany, choć dobrze oznakowany. Sam Skopiec nie wiem, droga wydaje się prowadzić w krzaki, ale obok Baraniec do zaliczenia spokojnie. Generalnie sama Przełęcz Komarnicka może być celem, w pobliżu przyjemna budka ze stołami, można zrobić pauzę, posiłek w plenerze i podjąć decyzję co dalej.
Bardziej bym polecał sąsiednią Łysą Górę albo Górę Szybowcową. Łatwiejsze do zdobycia, a widoki też piękne i dość podobne (mam na myśli szczególnie Łysą Górę) jak z Okola.
Wydaje mi się, że odpowiedni byłby też niebieski szlak z Przełęczy Komarnickiej na Widok. Nie ma znaczących przewyższeń, szlak wiedzie na całej długości gruntowymi drogami (choć na niektórych fragmentach mogą być trochę pozarastane) i jest bardzo widokowy.
Wydaje mi się, że odpowiedni byłby też niebieski szlak z Przełęczy Komarnickiej na Widok. Nie ma znaczących przewyższeń, szlak wiedzie na całej długości gruntowymi drogami (choć na niektórych fragmentach mogą być trochę pozarastane) i jest bardzo widokowy.
Przełęcz Komarnicka - Przełęcz Widok, to dobry plan. Zastanawiam się tylko skąd uderzyć: Komarno czy Wojcieszów? Bliżej mi podjechać do Wojcieszowa , więc może to dobry start?
Czekam czasu, kiedy wózek nie będzie ograniczeniem - kolana niestety się trochę zużyły i z nosidełkiem nie dam rady,muszę więc walić gdzie jest w miarę przejezdnie.
Czekam czasu, kiedy wózek nie będzie ograniczeniem - kolana niestety się trochę zużyły i z nosidełkiem nie dam rady,muszę więc walić gdzie jest w miarę przejezdnie.
Z Wojcieszowa prowadzi szeroka leśna droga (żółty szlak; częściowo wyasfaltowana do kamieniołomu na Połomie), tylko cały czas pod górę. Z kolei w Komarnie na samą przełęcz lub tuż pod nią da się dojechać samochodem. Ja bym jednak proponował dwa ciekawsze warianty. Jeden niebieskim szlakiem z Radomierza (też bardzo ładne widoki). Poza dość stromym podejściem pod Dudziarz łąkami nad Radomierzem i następnie krótkim zejściem z tej góry niezbyt wygodną ścieżką resztę trasy szlak prowadzi wygodną gruntową drogą. Z tym że podchodząc pod Baraniec, warto skręcić na Ziemskim Kopczyku w lewo i podejść prosto grzbietem na Baraniec (a nie, tak jak prowadzi niebieski szlak, wschodnim stokiem tej góry na przełączkę oddzielającą Baraniec od Skopca). Skopiec moim zdaniem można sobie darować - nic tam nie ma ciekawego, poza tym, że jest uznawany za najwyższy szczyt Gór Kaczawskich (którym formalnie zresztą nie jest). Druga możliwość to podejść z Podgórek aleją prowadzącą od pałacu pod górę na południowy wschód (prowadzi tędy szlak rowerowy), którą można dojść do żółtego szlaku, albo - ciekawiej - skręcić wcześniej ostro w prawo i dojść obok skałek Piwniczna i dalej grzbietem przez Ogier do niebieskiego szlaku na Przełęczy nad Kobyłą. Oba warianty z Podgórek to spacer szerokimi, łagodnie nachylonymi leśnymi drogami. Mam nadzieję, że posiadasz jakąś mapę Gór Kaczawskich, na której możesz prześledzić powyższe propozycje.
Kolego Hazmburk,
Dzięki za propozycje. Mapę mam. Dzisiaj postanowiliśmy pójść z Radomierza do Przełęczy Komarnickiej wg Twej rady. Wejście na Dudziarza z wózkiem jest do przejścia. Za Dudziarzem napotkaliśmy na blokadę szlaku w postaci stada krów, które uciekło z pastwiska (krowy zrobiły na mojej córeczce o wiele większe wrażenie niźli Sokoliki z Karkonoszami w tle
). Krowy + deszczowo wyglądające + przewidywanie spowodowało, że wróciliśmy i autem podjechaliśmy pod Przełęcz Komarnicką. Stamtąd na Skopiec, Baraniec ze spacerującą córeczką (dość wózka na dziś !) + podejście w kierunku Ziemskiego Kopczyka. Pod kątem jazdy z wózkiem - bardzo dobra trasa. Na następny raz - Podgórki, a ta trasa do zaliczenia w całości na przyszłość.
Pozdrawiam,
Zadora
Dzięki za propozycje. Mapę mam. Dzisiaj postanowiliśmy pójść z Radomierza do Przełęczy Komarnickiej wg Twej rady. Wejście na Dudziarza z wózkiem jest do przejścia. Za Dudziarzem napotkaliśmy na blokadę szlaku w postaci stada krów, które uciekło z pastwiska (krowy zrobiły na mojej córeczce o wiele większe wrażenie niźli Sokoliki z Karkonoszami w tle
Pozdrawiam,
Zadora
Cieszę się, że się podobało
Choć widoki wczoraj pewnie były niespecjalne. Jak daliście radę pokonać Dudziarza, to reszta trasy powinna pójść jak z płatka.
Zapomniałem wcześniej napisać, że w Radomierzu jest ciekawa (niedawno otwarta) wieża widokowa, przebudowana z dawnej wieży kościelnej. Warto na nią zajrzeć będąc w tej miejscowości. W Podgórkach zresztą też - zaadoptowana w analogiczny sposób. Z tym że tam trzeba podjechać jakieś 1,5 km w górę wsi od sugerowanego przeze mnie punktu wyjścia.
Zapomniałem wcześniej napisać, że w Radomierzu jest ciekawa (niedawno otwarta) wieża widokowa, przebudowana z dawnej wieży kościelnej. Warto na nią zajrzeć będąc w tej miejscowości. W Podgórkach zresztą też - zaadoptowana w analogiczny sposób. Z tym że tam trzeba podjechać jakieś 1,5 km w górę wsi od sugerowanego przeze mnie punktu wyjścia.
Spod tej wieży widokowej akurat startowaliśmy, bo tam zostawiłem samochód. Obok niej drugi kościółek/kaplica. Piękna wioseczka ten Radomierz. W Komarnie też klimatycznie - kościółek na planie koła/wieloboku - może zbór kiedyś?
Wczoraj rzeczywiście było kiepsko z widocznością - niepokojąco deszczowe chmury, stąd decyzja o zawróceniu z Dudziarza.
Na pewno wrócimy na ten szlak, a za tydzień kolejny wypad. Pozdrowienia.
Wczoraj rzeczywiście było kiepsko z widocznością - niepokojąco deszczowe chmury, stąd decyzja o zawróceniu z Dudziarza.
Na pewno wrócimy na ten szlak, a za tydzień kolejny wypad. Pozdrowienia.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”