"Autostrada" na Śnieżkę

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Sico2
podróżnik
Posty: 137
Rejestracja: 07-10-2012 13:53
Lokalizacja: Wałbrzych

"Autostrada" na Śnieżkę

Postautor: Sico2 » 09-10-2013 07:47


cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 09-10-2013 16:45

Katalonczyk pisze:bardzo dobrze, wreście będzie można dojechać tam po normalnej drodze :)

O tak. To idealna droga do wjazdu :shock:

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 09-10-2013 17:57

Obrazek
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 09-10-2013 23:38

Świetne zdjęcie! Wracając niedawno z Jizerki, miałem okazję oglądać rodzinę z wózkiem tłukącą się po tych schodach pod górę.

Co do Śnieżki, to mamy już na nią schody z wszystkich trzech kierunków, bowiem od dawna istnieją schody z Czarnego Grzbietu i na żółtym szlaku z czeskiej strony.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 10-10-2013 08:27

Hazmburk pisze:Co do Śnieżki, to mamy już na nią schody z wszystkich trzech kierunków, bowiem od dawna istnieją schody z Czarnego Grzbietu i na żółtym szlaku z czeskiej strony.

Czytając te słowa przypomniałem sobie pewną złotą myśl: "Do sukcesu nie ma żadnej windy. Trzeba iść po schodach" :D

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 10-10-2013 11:44

Leuthen pisze:"Do sukcesu nie ma żadnej windy. Trzeba iść po schodach"

Winda też od dawna jest, tylko aktualnie w przebudowie :D

Skoro Śnieżka została już tak doskonale "oschodowana", to może czas na kolejne góry? Z bardziej popularnych proponowałbym Rysy, Giewont, a z bliższych nam Śnieżnik czy Ślężę. Tam również turyści mogą sobie zrobić krzywdę!

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 10-10-2013 12:48

Hazmburk pisze:
Leuthen pisze:"Do sukcesu nie ma żadnej windy. Trzeba iść po schodach"

Winda też od dawna jest, tylko aktualnie w przebudowie :D

Skoro Śnieżka została już tak doskonale "oschodowana", to może czas na kolejne góry? Z bardziej popularnych proponowałbym Rysy, Giewont, a z bliższych nam Śnieżnik czy Ślężę. Tam również turyści mogą sobie zrobić krzywdę!


No i oczywiście trzeba też "ukrzyżować" co sie tylko da.
P.S. Nie, nie jestem wojującym ateistą :wink:

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 10-10-2013 13:25

Hazmburk pisze:Skoro Śnieżka została już tak doskonale "oschodowana", to może czas na kolejne góry? Z bardziej popularnych proponowałbym Rysy, Giewont, a z bliższych nam Śnieżnik czy Ślężę.

Na Ślężę są schody i to w kilku miejscach, np. na starym niemieckim szlaku Eugenweg. Tyle, że niewiele osób o tym wie :wink:

teodozjusz pisze:No i oczywiście trzeba też "ukrzyżować" co sie tylko da.

Na Śnieżce jest już kaplica, to raczej krzyża dodatkowo nie będą tam stawiać :D

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 10-10-2013 14:06

A ja osobiście lubię w górach i na różnego rodzaju odludziach-zadupiach krzyże, kapliczki, pomniczki i inne duperelki. Zawsze traktuję to jako folklor i atrakcję.
Dodam, że nie jestem wojującym ateistą, atakującym moherem, zagorzałym katolem, żydem nihilistą, hip-hopowcem, raperem, JPII oraz żadne inne sztuczne podziały co akurat są chwilowo modne, a które za 100 lat następne pokolenia będą miały głęboko w niepamięci. Tylko rozsądek i złoty środek, chociaż czasem o niego ciężko. Póki co: sesednij s kola cyklisto :lol:
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 10-10-2013 15:37

Leuthen pisze:
Hazmburk pisze:Skoro Śnieżka została już tak doskonale "oschodowana", to może czas na kolejne góry? Z bardziej popularnych proponowałbym Rysy, Giewont, a z bliższych nam Śnieżnik czy Ślężę.

Na Ślężę są schody i to w kilku miejscach, np. na starym niemieckim szlaku Eugenweg. Tyle, że niewiele osób o tym wie :wink:

teodozjusz pisze:No i oczywiście trzeba też "ukrzyżować" co sie tylko da.

Na Śnieżce jest już kaplica, to raczej krzyża dodatkowo nie będą tam stawiać :D


Na Śnieżce trudno dodać cokolwiek co w istotny sposób pogorszyłoby aktualny stan rzeczy...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 10-10-2013 16:51

Jeśli już tak odbiegamy, a biegać lubię, od tematu to i ja wtrącę moje trzy zdania.
Mi też nie przeszkadzają krzyże w górach, zwłaszcza pokutne albo barokowe kapliczki, Trójce Święte czy Nepomuki. To w Sudetach to rzeczy tak naturalne jak formy skalne. Natomiast te współczesne konstrukcje spawane czy żelbetowe, stawiane z udziałem dźwigów, ciężarówek czy helikopterów... Tak chyba nie temu bogu na chwałę.

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 10-10-2013 19:03

1976 pisze:A ja osobiście lubię w górach i na różnego rodzaju odludziach-zadupiach krzyże, kapliczki, pomniczki i inne duperelki. Zawsze traktuję to jako folklor i atrakcję.


O ile obecność krzyży przydrożnych wzdłuż dawnych traktów pątniczych czy tych upamiętniające czyjąś śmierć w danym miejscu można w miarę logicznie wytłumaczyć i zrozumieć, to istnienie krzyżastego potwora na Chełmcu lub cmentarza ludzi gór w Kotle Łomniczki w XX/XXI wieku trudno usprawiedliwiać folklorem. :)
A do tego dochodzą różne potworeczki związane z lokalnymi kołami PTTK (i nie tylko), jak np. jeden z nowszych na Szczelińcu Wielkim.

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 10-10-2013 20:58

Różne potwory i potworeczki mogą się podobać przez sam fakt, że są ciekawe, w jakiś sposób oryginalne. Weźmy na przykład taki krajobraz industrialny widziany z Chełmca, z dymiącymi niegdyś wałbrzyskimi kopalniami. Dla wielu ludzi będzie to coś odstręczającego, wręcz zaprzeczenie sielankowego, górskiego krajobrazu oraz gwałt na przyrodzie. Ale przecież dla wielu osób taki krajobraz jest fascynujący, na swój sposób piękny, właśnie przez swoją oryginalność. Czy brzydkie może być piękne? Tak, jeśli jest oryginalne, pod jakimś względem interesujące. Podobnie jest w przypadku krzyża na Chełmcu, symbolicznego cmentarzyka w Kotle Łomniczki i wielu innych obiektów. Jaki procent turystów, pstrykających sobie pamiątkową fotkę z nimi, czuje dyskomfort psychiczny związany z niepasowaniem tych obiektów do krajobrazu czy historii?

Zaryzykowałbym tezę, że ludzie jeżdżą w góry z dwóch głównych powodów: żeby wypocząć (nie tylko fizycznie, ale też - może przede wszystkim - psychicznie) lub/i żeby zobaczyć coś ciekawego. Oczywiście oba motywy, jak wynika z poprzedniego zdania, nie muszą być rozłączne - mogą się przenikać w mniejszym lub większym stopniu. Jednak ludzi z większą motywacją do wypoczynku będą razić wszelkie obiekty agresywne w krajobrazie czy w jakiś sposób zaburzające ich oczekiwania dotyczące spodziewanych miejsc, oni odbierają krajobraz estetycznie. Z kolei osoby poznawczo nastawione na turystykę takie obiekty będą zaciekawiać, a nawet niekiedy fascynować. One patrzą bardziej analitycznie. Nie wartościując, który sposób podejścia do turystyki jest lepszy, nawet na tym forum dałoby się z grubsza wyróżnić te dwa typy turystów (bez wymieniania nicków) ;)

Leuthen pisze:Na Ślężę są schody i to w kilku miejscach, np. na starym niemieckim szlaku Eugenweg. Tyle, że niewiele osób o tym wie :wink:

Albo Riesnerweg. Ja jednak miałem na myśli główną ceprostradę na Ślężę (czerwony i żółty szlak z Sobótki), a tam nie pamiętam, żeby gdzieś były schody. Niemcy generalnie chyba trochę sensowniej budowali schody w górach.

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 10-10-2013 22:45

Panowie Wirek, hm0 i Hazmburk. Zgadzam się z Wami w ogólnej koncepcji i przesłaniu w całej rozciągłości. Oczywiście co za dużo to niezdrowo i betonowym potworkom także mówimy stanowcze nie i nie tym bogom one pisane.
Aczkolwiek mi się cmentarzyk ludzi gór podoba akurat, takie klimaty lubię, ale też i rozumiem kogoś komu się to nie podoba. To rzecz gustu po prostu.

Z betonowych potworków lubię natomiast takie, które są całe pokryte mchem i lada chwila grożą katastrofą budowlaną. To ma swój klimat i to "coś". Uwielbiam także klimaty industrialne i post-industrialne.
Powiedzmy, że jeśli gdzieś się da zrobić niepowtarzalną fotkę to ja już to miejsce lubię :oops:
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 11-10-2013 12:55

wirek pisze:Jeśli już tak odbiegamy, a biegać lubię, od tematu to i ja wtrącę moje trzy zdania.
Mi też nie przeszkadzają krzyże w górach, zwłaszcza pokutne albo barokowe kapliczki, Trójce Święte czy Nepomuki. To w Sudetach to rzeczy tak naturalne jak formy skalne. Natomiast te współczesne konstrukcje spawane czy żelbetowe, stawiane z udziałem dźwigów, ciężarówek czy helikopterów... Tak chyba nie temu bogu na chwałę.


To właśnie miałem na myśli :)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”