"Pałac w Żelaźnie w Kotlinie Kłodzkiej jest w trakcie odbudowy. XVIII-wieczny zabytek w czasach swojej świetności ociekał przepychem, bogactwem i złotem. Po II wojnie światowej mieściła się tam składnica muzealna, a następnie dom wczasowy Huty Bobrek w Bytomiu. Obecnie jest w prywatnych rękach. Nowi właściciele usuwają szkody z czasów PRL-u, kiedy to pałac niemal w całości pomalowano... farbą olejną.
Nowi właściciele zarządzają pałacem od półtora roku. Już wyremontowali największą, reprezentacyjną część obiektu. Wcześniej w pałacu organizowano kolonie i zakładowe wczasy.
Dwa lata temu pałac był „zaciapany” farbą olejną, było nieładnie. Teraz zrywana jest farba i dochodzi się do oryginału – mówi Sławomir Piątkowski.
Pozbywanie się wielu warstw olejnej farby to misterna praca. By dotrzeć do oryginalnej boazerii w holu, sztukatorzy pracowali cztery miesiące. Pałac po wojnie ograbiono – zniknął m.in. obraz Rafaela.
Starsi ludzie opowiadają, że po wojnie Polacy sami zniszczyli część umeblowania. Meble zabrali do domów i do palenia – opowiada Joanna Pater.
Przed wojną pałac był własnością jednego z najbogatszych ludzi ówczesnego świata – wrocławianina pochodzenia żydowskiego Hermanna Dietricha Lindheima, właściciela największych w Europie przędzalni, kopalni i kolei. Do naszych czasów zachowało się jednak niewiele przedmiotów oryginalnego wyposażenia. Jeden z żyrandoli w pałacu został zawieszony w 1797 roku. Był to żyrandol na gaz, o czym świadczy zbiornik, który do dnia dzisiejszego istnieje – tłumaczy Tytus Zarzycki.
Podczas prac ziemnych udało się już odnaleźć zasypaną fontannę i żelazną rzeźbę. Ta rzeźba nie ma głowy. Nie wiemy jak wyglądała, ponieważ Rosjanie, którzy wyzwalali te tereny, strzelali do rzeźb w parku – słyszymy. Odbudowa pałacowego parku w stylu francuskim ruszy wiosną."
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/k ... e/12754816
Misterne prace przy renowacji pałacu w Żelaźnie
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”