Wiadomośc z wczoraj (29. X):
"Bronisław Komorowski drugi dzień podróżuje po Dolnym Śląsku. Dzisiaj odwiedził Kotlinę Kłodzką i Dzierżoniów. Samorządowcy z Kotliny apelowali do prezydenta o działania związane z modernizacją drogi nr 8 z Wrocławia do granicy czeskiej.
Prezydencka para zwiedziła Muzeum Papiernictwa w Dusznikach i wzięła udział w warsztatach czerpania papieru razem z kłodzkimi przedszkolakami. Państwo Komorowscy odbili własne dłonie w masie papierniczej. Z Dusznik prezydent pojechał do sąsiedniej Polanicy i spotkał się z samorządowcami z Kotliny Kłodzkiej.
Prezydent na spotkaniu odniósł się także do postulowanej przez samorządowców modernizacji drogi nr 8 do czeskiej granicy, tak aby Kotlina Kłodzka miała przyzwoite połączenie z resztą kraju i z Europą. Samorządowcy podkreślali na spotkaniu jak ważna to dla nich inwestycja.
Tuż po spotkaniu z samorządowcami prezydent Komorowski opuścił Polanicę i udał się do Mościska nieopodal Dzierżoniowa."
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... e/12852850
Prezydent w Kotlinie Kłodzkiej
Re: Prezydent w Kotlinie Kłodzkiej
Leuthen pisze:Państwo Komorowscy odbili własne dłonie w masie papierniczej.
Najwspanialszy dzień Dusznik od założenia miasta
vertigo pisze:Nie wiedzieć czemu epokowa informacja nie znalazła się w zalinkowanym tekście.
Strona prezydenta przynosi informację, że prezio był z żona w Zakładzie Opiekuńczo - Leczniczym dla dzieci i "para prezydencka podarowała dzieciom instrument klawiszowy"...
Nie tylko myśliwy ale i filantrop.
A nie zwróciłeś uwagi na informację ze strony prezydent.pl: Przed wystąpieniem prezydenta starosta kłodzki Maciej Awiżeń prosił głowę państwa o wsparcie inwestycji komunikacyjnych i promowanie tych terenów, jako dobrych miejsc dla turystów i kuracjuszy. Bronisław Komorowski obiecał, że można liczyć na jego przychylność i obiecał, że "w ramach promocji na pewno przyjedzie zimą na narty w polskie Sudety".
wirek pisze:To i tak szczęście, że nie jeździ na narty w czeskie Tatry. A ciekawe ja by zareagował Zeman, gdyby Komorowski chciał się z nim spotkać w czeskich Sudetach? Pewnie zaproponowałby mu w zamian odwiedzenie któregoś polskiego obozu koncentracyjnego.
Proponuję Obóz Zgoda w Świętochłowicach, gdzie komendantem był słynny Żyd Szlomo Morel, albo Obóz Pracy w Łambinowicach, z komendantem np. Czesławem Gęborskim.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”
