"Ciołek matowy blokuje pilny remont
Remontu drogi powiatowej ze Zgorzelca do Sulikowa jak nie było, tak nie ma. Są za to pieniądze – 6 mln zł – i pozwolenie na budowę. Inwestycja została zablokowana przez... ciołka matowego – chronionego chrząszcza, którego ekolodzy znaleźli na dębach rosnących wzdłuż drogi. Kierowcy są załamani.
Samorządowcy zdobyli wszystkie wymagane zezwolenia, łącznie z raportem oddziaływania remontu drogi na środowisko. I wszystko na nic. Na drodze bardzo trzęsie, ale co się tu dziwić? Jak tu nawierzchni nie ma – słyszymy od jednego z kierowców.
Jacek Staszczuk codziennie jeździ do Zgorzelca do pracy. Jak mówi, po każdej zimie dziur jest coraz więcej. Doraźne łatanie niewiele daje. Droga jest tak nierówna, dziurawa, że ciężko pogodzić się z tym, że nie można doprowadzić do jej remontu przez jakiegoś żuka – mówi.
Żyjący pod korą przydrożnych dębów ciołek matowy jest pod ochroną. Został umieszczony w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Dlatego ekolodzy remontowi drogi powiedzieli „nie”. Zakładam, że walczą w słusznej sprawie, ale niech spojrzą na to, że oprócz zwierząt i roślin są jeszcze ludzie i ci ludzie są też bardzo ważni – mówi Artur Bieliński, starosta zgorzelecki.
To nie o to chodzi, że ciołek matowy jest ważniejszy od człowieka, tylko żebyśmy żyli sobie i załatwiali nasze sprawy w taki sposób, aby temu ciołkowi nie zaszkodzić. Żeby on też mógł sobie żyć i załatwiać swoje sprawy – tłumaczy Jolanta Dobrowolska, sekretarz Towarzystwa Ochrony Przyrody i Krajobrazu w Zgorzelcu.
Pieniądze na remont drogi pochodzą z unijnej dotacji. Jeżeli inwestycja nie zostanie zakończona w przyszłym roku, to unijna pomoc przepadnie. Chrząszcz niech sobie żyje, nikt mu nie przeszkadza. Niech sobie, wie pan, śmiga. Tak czy owak, droga by się przydała krótko mówiąc – słyszymy od jednego z mieszkańców.
Oprócz spornego 7-kilometrowego odcinka ze Zgorzelca do Sulikowa w gminie jest jeszcze 30 km innych dróg wymagających natychmiastowego remontu."
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... t/13190149
Po raz kolejny ludzie są mniej ważni od żabek, motylków czy chrząszczy. Ekooszołomy powinny wypłacać ludziom odszkodowania za urwane zawieszenie i inne defekty podwozia spowodowane jazdą taką drogą, jak ta z Sulikowa do Zgorzelca. Tak się składa, że wędrowałem kiedyś tą drogą pieszo (było to w trzeciej dekadzie września 2010 r.) i już wtedy miejscami droga była w takim sobie stanie. No ale "eko-cwaniaki" to potężne lobby. Proponuję w ogóle zaorać tą drogę i zasiedlić zrekultywowane tereny innymi gatunkami z Czerwonej Księgi
PS Droga Sulików-Zgorzelec leży na Pogórzu Izerskim, stąd mój post na forum
