Banzai! Czyli z "Gazetą Wyborczą" zimą w góry...
: 27-01-2014 19:02
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114 ... l#BoxLSTxt
Na forum "NPM" tekst ów jest już szeroko komentowany. Niezwykle utalentowany dziennikarz Paweł Wróbel poleca m.in. przy okazji zimowego wejścia na Śnieżkę
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114 ... zy,,8.html
Przeczytajcie sami: "Do Samotni, jednego z najstarszych w Polsce schronisk, można w dobrych warunkach zjechać efektownie Żlebem Slalomowym. Jest dość szeroki, niemniej jednak ograniczony skałami. Piechurzy powinni raczej korzystać z letniego, wyznaczonego tyczkami szlaku."
Czy on wie, czemu Przejście dookoła Kotliny Jeleniogórskiej nosi imię Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza? No pewnie - on po prostu o tej imprezie nie wie. O tych dwóch goprowcach takowoż (i jeszcze trzecim - też zginął w Kotle Małego Stawu).
Za to przy opisie zimowej wyprawy na Wielką Sowę
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114 ... a,,10.html
zimowy cicerone pisze: "Najmniej godne polecenia są chyba wycieczki piesze. Za to znakomitą alternatywę dla nart śladowych stanowi rower."
No jasne! A czemu nic nie napisał o jeździe quadami? W zimie ta rozrywka nabiera nowego wymiaru!
Jak można coś takiego pisać i jeszcze brać za to pieniądze? A odpowiedzialności żadnej pewnie nie poniesie, jak ktoś po lekturze jego "słów mądrości" wybierze się na Kościelec w Tatrach (raki i czekan nie są konieczne wg Herr Wróbla) i dołączy do grona wybrańców, którzy dostali od toprowców gałążkę kosodrzewiny na ostatnią drogę...
PS "Gdzie i kiedy grożą lawiny"
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114 ... y,,12.html
"Jeśli zabłądziłeś, uległeś wypadkowi bądź jesteś jego świadkiem - wzywaj ratowników!"
Tia - jak idziesz sam i zasypie Cię lawina, na luzie zadzwonisz po ratowników górskich...
Na forum "NPM" tekst ów jest już szeroko komentowany. Niezwykle utalentowany dziennikarz Paweł Wróbel poleca m.in. przy okazji zimowego wejścia na Śnieżkę
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114 ... zy,,8.html
Przeczytajcie sami: "Do Samotni, jednego z najstarszych w Polsce schronisk, można w dobrych warunkach zjechać efektownie Żlebem Slalomowym. Jest dość szeroki, niemniej jednak ograniczony skałami. Piechurzy powinni raczej korzystać z letniego, wyznaczonego tyczkami szlaku."
Czy on wie, czemu Przejście dookoła Kotliny Jeleniogórskiej nosi imię Daniela Ważyńskiego i Mateusza Hryncewicza? No pewnie - on po prostu o tej imprezie nie wie. O tych dwóch goprowcach takowoż (i jeszcze trzecim - też zginął w Kotle Małego Stawu).
Za to przy opisie zimowej wyprawy na Wielką Sowę
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114 ... a,,10.html
zimowy cicerone pisze: "Najmniej godne polecenia są chyba wycieczki piesze. Za to znakomitą alternatywę dla nart śladowych stanowi rower."
No jasne! A czemu nic nie napisał o jeździe quadami? W zimie ta rozrywka nabiera nowego wymiaru!
Jak można coś takiego pisać i jeszcze brać za to pieniądze? A odpowiedzialności żadnej pewnie nie poniesie, jak ktoś po lekturze jego "słów mądrości" wybierze się na Kościelec w Tatrach (raki i czekan nie są konieczne wg Herr Wróbla) i dołączy do grona wybrańców, którzy dostali od toprowców gałążkę kosodrzewiny na ostatnią drogę...
PS "Gdzie i kiedy grożą lawiny"
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114 ... y,,12.html
"Jeśli zabłądziłeś, uległeś wypadkowi bądź jesteś jego świadkiem - wzywaj ratowników!"
Tia - jak idziesz sam i zasypie Cię lawina, na luzie zadzwonisz po ratowników górskich...