za zapewnienie potencjalnego przewodnika odpowiada organizator wycieczki (wyraźnie to wynika z zapisów prawnych). Jeśli nie jest to oficjalna wycieczka i nie ma oficjalnego organizatora (jedziecie z grupą znajomych), to nie ma za to odpowiedzialnego. Poszczególny piechur nie jest od zapewniania przewodnika, więc nie można mu za to wlepić mandatu, nawet gdyby was było kilkunastu.
Moim zdaniem mogą was cmoknąć - to prywatny wyjazd, nie grupa zorganizowana (w przepisach są określone warunki jakie dana grupa musi spełnić), każdy jedzie w zasadzie sam dla siebie w celach towarzystwa i tyle.
Wycieczka górska wyjazd prywatny czy impreza zorganizowana
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Nie ma takiej potrzeby. Przed 2 laty rozporządzenie o obowiązku przewodnika powyżej 1000 m n.p.m. w parkach narodowych itd. przestało obowiązywać na mocy nowej ustawy o bezpieczeństwie w górach. Natomiast od 1 stycznia 2014 r. w ustawie Kodeks wykroczeń wprowadzono następujące zmiany:kocureks pisze:Jeśli mógłbyś uściślić "w przepisach są określone warunki jakie dana grupa musi spełnić" jakie to są warunki.
1) w art. 601 w § 4:
a) pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) wykonuje odpłatnie zadania przewodnika górskiego bez uprawnień wymaganych dla określonego obszaru górskiego (...) podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny."
Jeżeli daną grupę ktoś poprowadzi nie za pieniądze, mogą was "cmoknąć" nawet jeśli to będzie grupa zorganizowana. Oczywiście nic nie zwalnia kogoś takiego od odpowiedzialności za zawinione spowodowanie wypadku.

- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Widzę, że nie doczytałeś do końca. Zatem powtórzę ku przestrodze: "Oczywiście nic nie zwalnia kogoś takiego od odpowiedzialności za zawinione spowodowanie wypadku.". Pewnie nie rozumiesz co to w praktyce oznacza. Otóż to oznacza, że dotyczy to dokładnie każdej wycieczki, także prywatnej i każdego, nawet osoby z szerokimi uprawnieniami międzynarodowego przewodnika wysokogórskiego, wobec którego w razie wypadku tak samo może zostać wszczęte postępowanie przez prokuraturę i sprawa trafi do sądu. Przykład masz tu > http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/wypadek- ... 97853.htmlkocureks pisze:Ja rozumię , że twój optymizm jest zaraźliwy.
PS. Jaka tam pogoda w Szczecinie i okolicach?

Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”