Strona 1 z 1

: 13-02-2014 19:49
autor: Pudelek
za zapewnienie potencjalnego przewodnika odpowiada organizator wycieczki (wyraźnie to wynika z zapisów prawnych). Jeśli nie jest to oficjalna wycieczka i nie ma oficjalnego organizatora (jedziecie z grupą znajomych), to nie ma za to odpowiedzialnego. Poszczególny piechur nie jest od zapewniania przewodnika, więc nie można mu za to wlepić mandatu, nawet gdyby was było kilkunastu.

Moim zdaniem mogą was cmoknąć - to prywatny wyjazd, nie grupa zorganizowana (w przepisach są określone warunki jakie dana grupa musi spełnić), każdy jedzie w zasadzie sam dla siebie w celach towarzystwa i tyle.

: 13-02-2014 20:20
autor: Fadel
Weźcie od plebana zaświadczenie, że uczestnikom udzielono sakramentu ostatniego namaszczenia. To powinno wystarczyć.

: 13-02-2014 20:39
autor: Leuthen
Fadel pisze:Weźcie od plebana zaświadczenie, że uczestnikom udzielono sakramentu ostatniego namaszczenia. To powinno wystarczyć.

Himmelfahrtskommando :?: :D

: 14-02-2014 20:44
autor: Lech
kocureks pisze:Jeśli mógłbyś uściślić "w przepisach są określone warunki jakie dana grupa musi spełnić" jakie to są warunki.
Nie ma takiej potrzeby. Przed 2 laty rozporządzenie o obowiązku przewodnika powyżej 1000 m n.p.m. w parkach narodowych itd. przestało obowiązywać na mocy nowej ustawy o bezpieczeństwie w górach. Natomiast od 1 stycznia 2014 r. w ustawie Kodeks wykroczeń wprowadzono następujące zmiany:
1) w art. 601 w § 4:
a) pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) wykonuje odpłatnie zadania przewodnika górskiego bez uprawnień wymaganych dla określonego obszaru górskiego (...) podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny."

Jeżeli daną grupę ktoś poprowadzi nie za pieniądze, mogą was "cmoknąć" nawet jeśli to będzie grupa zorganizowana. Oczywiście nic nie zwalnia kogoś takiego od odpowiedzialności za zawinione spowodowanie wypadku.

: 16-02-2014 08:39
autor: Lech
kocureks pisze:Ja rozumię , że twój optymizm jest zaraźliwy.
Widzę, że nie doczytałeś do końca. Zatem powtórzę ku przestrodze: "Oczywiście nic nie zwalnia kogoś takiego od odpowiedzialności za zawinione spowodowanie wypadku.". Pewnie nie rozumiesz co to w praktyce oznacza. Otóż to oznacza, że dotyczy to dokładnie każdej wycieczki, także prywatnej i każdego, nawet osoby z szerokimi uprawnieniami międzynarodowego przewodnika wysokogórskiego, wobec którego w razie wypadku tak samo może zostać wszczęte postępowanie przez prokuraturę i sprawa trafi do sądu. Przykład masz tu > http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/wypadek- ... 97853.html

PS. Jaka tam pogoda w Szczecinie i okolicach?