Strona 1 z 2

W Karkonoszach zginął 41-letni Czech

: 27-03-2014 08:14
autor: azja
Prawdopodobnie zmarł z wychłodzenia na drodze z Pecu pod Śnieżką do Szklarskiej Poręby. Czeski turysta wyszedł z Pecu wczoraj. Gdy do rana nie dał znaku życia, czeska Horska Służba zaczęła poszukiwania. Koło południa Czesi poprosili karkonoski GOPR o pomoc.

Pieszo i na skuterach na poszukiwania zaginionego wyruszyli ratownicy z obu krajów. Wyleciał też czeski śmigłowiec. To z niego wypatrzono ciało między skałami Twarożnik a Łabskim Szczytem. Z pobieżnych oględzin ciała wynika, że czeski turysta nie doznał żadnych obrażeń. Najprawdopodobniej chciał odpocząć i zamarzł.

: 27-03-2014 08:40
autor: mareki
Można prosić o źródło tego info, albo datę zdarzenia?

: 27-03-2014 08:46
autor: sekrecja
Marzec 2008 :lol:

: 27-03-2014 10:14
autor: Zły Marcin
Czy to ważne że 2008? istotne że zginął!

: 27-03-2014 10:23
autor: seba123
powinno być 47-letni ;-)

śmierć w górach

: 27-03-2014 10:26
autor: azja
sorka sam teraz zobaczyłem że to info z 2008 roku

: 27-03-2014 12:01
autor: wirek
Gdzieś/kiedyś w którymś wątku rozmawialiśmy o nocowaniu na glebie w schroniskach. Wspomniałem, że słyszałem o wypadku jak nie przyjęto Czecha do Vosetskiej Boudy, bo nie miał rezerwacji i skierowano go na Halę Szrenicką. Nie dotarł tam, bo zamarzł na Twarożniku. To pewnie informacja o nim.

: 27-03-2014 15:15
autor: Pudelek
ale przecież czeskie schroniska to wzór do naśladowania pod każdym względem... :?

: 27-03-2014 15:57
autor: Hazmburk
Pudelek pisze:ale przecież czeskie schroniska to wzór do naśladowania pod każdym względem... :?

Są lepsze, bo są przewidywalne. Nie masz rezerwacji - nie masz noclegu. Prosta reguła. A w Polsce dostaniesz nocleg bez rezerwacji albo wyrzucą cię pomimo wcześniejszej rezerwacji.

Jednak wybieram Czechy.

: 27-03-2014 16:02
autor: Ariel Ciechański
Hazmburk pisze:Są lepsze, bo są przewidywalne. Nie masz rezerwacji - nie masz noclegu. Prosta reguła. A w Polsce dostaniesz nocleg bez rezerwacji albo wyrzucą cię pomimo wcześniejszej rezerwacji.

Jednak wybieram Czechy.


Dokładnie, u nas np. zwyczajowa gleba, jest dość uznaniowa. A tam - nie masz rezerwacji - nie masz gdzie kimać... I nim ruszy się w góry wie się na czym stoi.

: 27-03-2014 18:13
autor: hm0
Pudelek pisze:ale przecież czeskie schroniska to wzór do naśladowania pod każdym względem... :?


Nie martw się - kiedyś i po tej stronie granicy tak będzie. :)
A na razie pozostaje czekać na lato i liście na krzakach. ;)

: 27-03-2014 20:30
autor: Dolnoślązak
Nie wiem jak u ciebie ale we Wrocławiu już wszystko zakwitło aż się nasuwa "to był maj, pachniało bzem" a że w marcu... :wink:

: 27-03-2014 22:18
autor: Pudelek
Hazmburk pisze:
Pudelek pisze:ale przecież czeskie schroniska to wzór do naśladowania pod każdym względem... :?

Są lepsze, bo są przewidywalne. Nie masz rezerwacji - nie masz noclegu. Prosta reguła.

owszem, dla osób, które mają proste plany. Ja wolę spontaniczność, a nie "muszę iść do tego schroniska i kropka". Po za tym na sporą część czeskich "schronisk" zwyczajnie mnie nie stać.

A w Polsce dostaniesz nocleg bez rezerwacji albo wyrzucą cię pomimo wcześniejszej rezerwacji.

nie zdarzyło mi się w Polsce nie dostać noclegu pomimo rezerwacji, natomiast notorycznie ginie mi w Czechach moja rezerwacja (nie tylko w górach) i gdybym nie brał ze sobą wydruków potwierdzających to już kilka razy spałbym gdzieś na dworze.

Jednak wybieram Czechy.

to dobrze, będzie luźniej na polskiej glebie ;)

Nie martw się - kiedyś i po tej stronie granicy tak będzie.

tym się właśnie martwię - przeszczepiłbym wiele z czeskich wzorców, schroniska są jednym z wyjątków :)

A tam - nie masz rezerwacji - nie masz gdzie kimać...

chyba kiedyś byłem świadkiem cudu, bo pod Ostrym przenocowali nas bez rezerwacji :D

: 27-03-2014 22:53
autor: cezaryol
Pudelek pisze:chyba kiedyś byłem świadkiem cudu, bo pod Ostrym przenocowali nas bez rezerwacji :D

Bo to Śląsk a nie Czechy :lol:

: 27-03-2014 23:05
autor: Nel
Pudelek pisze:nie zdarzyło mi się w Polsce nie dostać noclegu pomimo rezerwacji, natomiast notorycznie ginie mi w Czechach moja rezerwacja (nie tylko w górach) i gdybym nie brał ze sobą wydruków potwierdzających to już kilka razy spałbym gdzieś na dworze.


Moje doświadczenie z noclegiem w Harrachovie - byliśmy na miejscu we wrzesniu, zrobilismy rezerwacje na styczen na 2 pokoje 2osobowe. Przyjezdzamy pare miesiecy pozniej, a tu co? Jeden pokoj trzyosobowy, o ile mozna miejscem dla trzeciej osoby nazwac wneke pod sufitem (ciezko mi to nawet opisac - wneka trojkatna, wysoka w najwyzszym punkcie moze na pol metra, wchodzilo sie po drabince :D). Drugi pokoj zaginal. Cale szczescie miejsce dla polowy drugiej ekipy znalazlo sie w obiekcie obok...