Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3061
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Postautor: Lech » 09-12-2018 22:45

Dolnoślązak pisze:Krzysztof, przyznaj się, portret hrabiego von Reden wisi u ciebie na honorowym miejscu w salonie :D :lol:

Jeżeli faktycznie wisi u niego portret hrabiego von Reden, to powinien na pierwszym miejscu powiesić portret Antoniego Radziwiłła. Fryderyk Wilhelm von Reden zrobił faktycznie dużo dla rozwoju górnictwa, ale na Górnym Śląsku, a prawie nic dla rozwoju turystyki w regionie karkonoskim. I takie są fakty. Poza tym nie był osobą wysoko urodzoną, bowiem dopiero później uzyskał od króla Prus tytuł hrabiowski, a Antoni Radziwiłł był postawiony wyżej, arystokratą z urodzenia i miał dziedziczny tytuł książęcy. Ale mniejsza o tytuły.

Hrabia von Reden zapisał się jako organizator przemysłu na Górnym Śląsku, a więc poza regionem karkonoskim, natomiast Radziwiłł jako polityk, mecenas sztuki i kompozytor, a przede wszystkim jako propagator polskiej kultury i sztuki w Wielkim Księstwie Poznańskim. Ale nie tylko, bowiem można spokojnie zaryzykować twierdzenie, że w dziedzinie popularyzacji Karkonoszy wśród wśród polskiej arystokracji i ziemian Antoni Radziwiłł bez rozgłosu dokonał więcej niż przypisuje się to rosnącej wówczas modzie na podróże i podziwianie romantycznego krajobrazu. Wydany z jego inspiracji w Poznaniu przewodnik w języku polskim po Karkonoszach z pewnością zachęcił wiele majętnych polskich rodzin do wyjazdów i zwiedzania Karkonoszy, które tu zostawiały swoje niemałe pieniądze płacąc miejscowej ludności za usługi turystyczne, a tym samym zmniejszając jej ubóstwo. O tym, że w połowie XIX wieku Polacy coraz częściej odwiedzali Karkonosze m.in. świadczą zachowane ich liczne wpisy w księgach pamiątkowych Śnieżki. A dokładna data kiedy nabył majątek w Ciszycy nie ma tu znaczenia by dyskredytować rodzinę książęcą Antoniego Radziwiłła przy porównaniu z rodem von Reden, bo również są rozbieżności co do roku, w którym Wilhelm von Reden nabył majątek w Bukowcu.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Krzysztof63
wędrowiec
Posty: 307
Rejestracja: 10-08-2013 11:18
Lokalizacja: Świdnica

Re: Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Postautor: Krzysztof63 » 09-12-2018 23:29

Dolnoślązak pisze:
darzących jakimś szczególnym uwielbieniem ród hrabiów von Reden

Krzysztof, przyznaj się, portret hrabiego von Reden wisi u ciebie na honorowym miejscu w salonie :D :lol:

Niestety, nie mam salonu. Ale ponieważ jestem geologiem z wykształcenia, działalność Wilhelma von Redena jest mi dość bliska.

Lech pisze:... ukazałem tylko nieliczne, z wielu faktów dotyczących Antoniego Radziwiłła...

To prawda. A oto kilka innych faktów z życia Antoniego Henryka Radziwiłła: najwybitniejszy w XIX. w. przedstawiciel orientacji polsko-pruskiej. Bezpodstawnie tytułował się także hrabią szydłowieckim. Pruski generał-lejtnant. Młode lata spędził głównie w Berlinie, co zaowocowało jego późniejszą propruską postawą. W 1796 poślubił Fryderykę Dorotę Luizę Hohenzollern (1770-1836), córkę Augusta Ferdynanda, brata Fryderyka II Wielkiego – króla Prus. Jego dzieci uległy częściowej germanizacji. Uważał, że powinowactwo z pruskim domem panującym zobowiązuje go do czynnej mediacji pomiędzy Polakami a władzami pruskimi. Zaowocowało to nieudanym planem wystąpienia Polaków po stronie Prus przeciw Napoleonowi I w (1806/1807) oraz równie nieudaną próbą skłonienia księcia Józefa Poniatowskiego w 1813 do przejścia na stronę prusko-rosyjską.

W świetle tychże faktów wyżej cenię hrabiego Redena.
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3061
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Postautor: Lech » 10-12-2018 08:34

Krzysztof63 pisze:W świetle tychże faktów wyżej cenię hrabiego Redena.
Jak zwykle dobierasz fakty wybiórczo. Sytuacji von Redena nie da się porównać z sytuacją Radziwiła. Reden był Niemcem, Radziwiłł przedstawicielem narodu rozdartego przez zaborców, kiedy to nie sposób było znaleźć złoty środek między interesami narodowymi, powiązaniami rodzinnymi z Hohenzollernami oraz troską o własne dobra i rodzinę.

Oto kilka istotnych faktów dotyczących Antoniego Radziwiłła: "Antoni Henryk Radziwiłł (1755-1833) ordynat nieświeski, ołycki i przygodzicki, był politykiem zaangażowanym w sprawy polskie i pełnił w latach 1815-31 funkcję Namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Reprezentował on pozycje ugodowe, ale przyczyniło się to do spowolnienia procesu germanizacji Wielkopolski (...) Był mecenasem sztuki, dbał jednak o rozwój i ochronę kultury Wielkiego Księstwa. Interweniował w sprawie pozwolenia na wystawienie polskich sztuk w teatrze miejskim w Poznaniu w latach 1817, 1823, 1824 oraz 1829 co pogorszyło jego stosunki z władzami pruskimi. Doprowadził również do koncertu Niccolò Paganiniego w Poznaniu 19 maja 1829. Jego żona była bardzo przychylna Polakom; w 1830 założyła pierwszą żeńską szkołę – Szkołę Luizy, która przetrwała do 1919. Obecnie tradycje kontynuuje VII LO im. Dąbrówki w Poznaniu. (...) Na przełomie stycznia i lutego 1831 roku, brat księcia, Michał Gedeon Radziwiłł, został wodzem naczelnym w Powstaniu Listopadowym. Fakt ten najprawdopodobniej miał decydujący wpływ na zdymisjonowanie księcia Antoniego. (...) W 1831 roku został zawieszony w funkcji księcia-namiestnika, a autonomię stopniowo zniesiono przekształcając Wielkie Księstwo w Prowincję Poznańską. Wkrótce po tych wydarzeniach książę zmarł. (...) Miejsce w historii muzyki zapewniło mu autorstwo pierwszej muzyki skomponowanej do Fausta J.W. Goethego napisanej w latach 1808–1831 w pałacu Ciszyca w Kowarach, a wystawionej po jego śmierci w 1835 w Berlinie, którą podziwiał nawet sam Chopin. Skomponował również wiele pieśni. Był również rysownikiem i rytownikiem, pozostawił też nieliczne akwaforty: głównie portrety osób z najbliższego, arystokratycznego otoczenia."

Jako fakt związany z Ciszycą dodam, że Pałac w Ciszycy w czasach, kiedy właścicielami byli Czartoryscy, można było zwiedzać. Takie zwiedzanie zostało szczegółowo opisane w książce „Marianna i Róże” na str. 181-183 na podstawie pamiętnika z podróży w sierpniu 1895 roku wielkopolskiej ziemianki Marianny Malinowskiej. Oto fragmenty tej relacji: „Antoś zapłacił kamerdynerowi za wstęp i ten wpuścił nas do środka, oczekując przy drzwiach wejściowych na nasze wyjście. Jest tam co oglądać. Parter mieści parę saloników i jadalnię, bibliotekę, chyba ze dwa pokoje gościnne, wszystko urządzone pięknymi meblami, z cennymi obrazami na ścianach, z kryształowymi żyrandolami i świecznikami, wyrabianymi w miejscowych śląskich fabrykach. (…) Na poduszce, leżącej na zaścielonym jedwabną kapą łóżku, spoczywa robiąca wrażenie na widzu maska pośmiertna Elizy. Wydaje się, że to duch zmarłej, stale obecny tu, gdzie za życia kochała, tęskniła i na próżno czekała na swego ukochanego, który jej w końcu nie poślubił i pozwolił jej umrzeć ze zmartwienia. Po zwiedzeniu całego pałacyku sama jeszcze raz weszłam do pokoju księżniczki Elizy, aby utrwalić w pamięci odniesione wzruszające wrażenie (...)”

To skandal, że miejscowych włodarzy i Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej, która ma również za zadanie opiekę nad tym obiektem uznanym za Pomnik Historii, nie stać nawet na ustawienie przy drodze przechodzącej obok pałacu skromniej tablicy, która by zawierała zwięzłą informację o jego dawnych właścicielach.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

gar
stary wyga
Posty: 1494
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Postautor: gar » 10-12-2018 19:27

Lech pisze:
Dolnoślązak pisze:Krzysztof, przyznaj się, portret hrabiego von Reden wisi u ciebie na honorowym miejscu w salonie :D :lol:

Jeżeli faktycznie wisi u niego portret hrabiego von Reden, to powinien na pierwszym miejscu powiesić portret Antoniego Radziwiłła. ...
Poza tym nie był osobą wysoko urodzoną, bowiem dopiero później uzyskał od króla Prus tytuł hrabiowski, a Antoni Radziwiłł był postawiony wyżej, arystokratą z urodzenia i miał dziedziczny tytuł książęcy.

Oplułem monitor ze śmiechu.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3061
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Postautor: Lech » 10-12-2018 21:16

gar pisze:Oplułem monitor ze śmiechu.
Trzeba było się zbytnio nie pluć, tylko ogarnąć temat całościowo i zdobyć się jeszcze na odrobinę refleksji. To po pierwsze. A po drugie zamiast plucia polecam lekturę artykułu Krzysztofa Pika z Jeleniej Góry > https://sites.google.com/site/gpsdolnys ... Ar2FOeSH24

Wart szczególnej uwagi jest akapit kończący ten artykuł: "Mimo takich atrakcji Kowar władze nie wykorzystują pięknej romantycznej historii pod względem turystycznym. Dwór w Ciszycy jest dawno zapomniany, droga na Skalnik zagrodzona szlabanem, a o wizerunku korony cesarskiej nierozwiniętego kwiatu bluszczu włoskiego będącego niespełnionego życia Anioła z Ciszycy i księcia Wilhelma nigdy nie wspominano. Kamienie nieraz mówią prawdę."
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość