Skandaliczne praktyki w Muzeum Twierdzy Srebrnogórskiej
: 20-03-2015 07:24
Sudecki Informator Turystyczny - Forum
https://forum.sudety.it/
A to, że jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem. Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.Michał pisze:co w tym skandalicznego?
Lech pisze: jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem.
Czyli jak profesor w przerwie między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizmvertigo pisze:Socjalizm wiecznie żywy...
Lech pisze:Czyli jak profesor w czasie wolnym między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizm
Gdybyś uważnie przeczytał tekst pod podanym linkiem to byś się dowiedział, że w umowie jest określone szkolenie i zatrudnienie jako przewodnik, a nie jako ogrodnik lub sprzątaczka.vertigo pisze:Jak komuś się nie podobają warunki zatrudnienia
Lech pisze:Gdybyś uważnie przeczytał tekst pod podanym linkiem to byś się dowiedział, że w umowie jest określone szkolenie i zatrudnienie jako przewodnik, a nie jako ogrodnik lub sprzątaczka.vertigo pisze:Jak komuś się nie podobają warunki zatrudnienia
Lech pisze:A to, że jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem.Michał pisze:co w tym skandalicznego?
Lech pisze:Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.
Lech pisze:Czyli jak profesor w przerwie między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizm
Czynności związanych z wykonywaniem danej pracy, a nie pracy o całkowicie odmiennym charakterze.Gdyby tak faktycznie było, to w szkole by nie były potrzebne sprzątaczki, bo dyrektor by mógł nauczycielom polecić zamieść i wytrzeć podlogę na mokro w pomieszczeniach klasowych po lekcjach.Michał pisze:Kodeks Pracy dopuszcza wykonywanie innych czynności, niż określone w umowie o zatrudnienie, jeśli nie wymagają szczególnych uprawnień lub kwalifikacji.
I turysta ma czekać na przewodnika aż skończy sprzątać kible i doprowadzi się do porządku? Przecież to bzdura. Przewodnik ma być gotowy do oprowadzania. To by było śmieszne gdyby turyści dowiedzieli się, że muszą czekać na przewodnika bo właśnie sprząta kible albo wykonuje prace ogrodnicze.Michał pisze:W takim przypadku pracodawca powinien zapewnić warunki do przebrania się i umycia.Lech pisze:Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.
Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.Michał pisze:Ale my mówimy o stanowisku przewodnika, a o ile mi wiadomo, to nie trzeba jakiś szczególnych kwalifikacji ani stopni naukowych do pracy na tym stanowisku.
Lech pisze:Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.
Co ma piernik do wiatraka. Sprzątaczka jest potrzebna niezależnie od ustroju społecznegoAriel Ciechański pisze:Komuna się Lechu skończyła 25 lat temuLech pisze:Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.
Ależ niech się dodatkowo zatrudnią na odrębne pół/ćwierć (niepotrzebne skreślić) etatu i sprzątają. Tylko nie twórzmy koszmarków w rodzaju połączenia kilku odrębnych profesji w jeden zawód sprzątaczko-ogrodniko-przewodnika.Ariel Ciechański pisze:jak nie ma pracy na pełen etat dla przewodników, to czemu nie mają sprzątać??
Lech pisze:Ależ niech się dodatkowo zatrudnią na odrębne pół/ćwierć (niepotrzebne skreślić) etatu i sprzątają. Tylko nie twórzmy koszmarków w rodzaju połączenia kilku odrębnych profesji w jeden zawód sprzątaczko-ogrodniko-przewodnika.
Lech pisze:jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem