Strona 1 z 3

Skandaliczne praktyki w Muzeum Twierdzy Srebrnogórskiej

: 20-03-2015 07:24
autor: Lech

: 23-03-2015 00:21
autor: Michał
Że jak nie ma grupy do oprowadzenia, to koszą trawę lub sprzątają kible? Jeśli to robią w ramach godzin pracy, co w tym skandalicznego?

: 23-03-2015 08:22
autor: Lech
Michał pisze:co w tym skandalicznego?
A to, że jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem. Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.

: 23-03-2015 09:19
autor: vertigo
Lech pisze: jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem.


Socjalizm wiecznie żywy...

: 23-03-2015 10:01
autor: Lech
vertigo pisze:Socjalizm wiecznie żywy...
Czyli jak profesor w przerwie między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizm :roll:

: 23-03-2015 10:11
autor: vertigo
Lech pisze:Czyli jak profesor w czasie wolnym między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizm :roll:


A co, przymus pracy jest? Jak komuś się nie podobają warunki zatrudnienia to niech szuka innej pracy a nie jojczy, że on - pan przewodnik - jest od wyższych rzeczy niż posprzątanie w czasie kiedy nie ma kogo obsługiwać bo jest okresowy zastój w interesie...

: 23-03-2015 10:16
autor: Lech
vertigo pisze:Jak komuś się nie podobają warunki zatrudnienia
Gdybyś uważnie przeczytał tekst pod podanym linkiem to byś się dowiedział, że w umowie jest określone szkolenie i zatrudnienie jako przewodnik, a nie jako ogrodnik lub sprzątaczka.

: 23-03-2015 10:57
autor: Michał
Lech pisze:
vertigo pisze:Jak komuś się nie podobają warunki zatrudnienia
Gdybyś uważnie przeczytał tekst pod podanym linkiem to byś się dowiedział, że w umowie jest określone szkolenie i zatrudnienie jako przewodnik, a nie jako ogrodnik lub sprzątaczka.


Kodeks Pracy dopuszcza wykonywanie innych czynności, niż określone w umowie o zatrudnienie, jeśli nie wymagają szczególnych uprawnień lub kwalifikacji.

Lech pisze:
Michał pisze:co w tym skandalicznego?
A to, że jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem, a nie sprzątaczką lub ogrodnikiem.


Ale jeśli nie ma pracy jako przewodnik, to ma siedzieć w domu jako bezrobotny, czy lepiej, żeby miał ciągłość zatrudnienia, nawet jeśli sprząta kibel?

Lech pisze:Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.


W takim przypadku pracodawca powinien zapewnić warunki do przebrania się i umycia.


Lech pisze:Czyli jak profesor w przerwie między wykładami będzie miał obowiązek posprzątać kible, to dopiero wtedy będzie prawdziwy kapitalizm :roll:


Ale my mówimy o stanowisku przewodnika, a o ile mi wiadomo, to nie trzeba jakiś szczególnych kwalifikacji ani stopni naukowych do pracy na tym stanowisku.

: 23-03-2015 11:06
autor: Ariel Ciechański
O cie choroba... To ja z doktoratem powinienem do zdjęć w mundurze pozować, a nie siedzieć w brudnych łachach i wymieniać podkłady w torze...

: 23-03-2015 12:15
autor: Lech
Michał pisze:Kodeks Pracy dopuszcza wykonywanie innych czynności, niż określone w umowie o zatrudnienie, jeśli nie wymagają szczególnych uprawnień lub kwalifikacji.
Czynności związanych z wykonywaniem danej pracy, a nie pracy o całkowicie odmiennym charakterze.Gdyby tak faktycznie było, to w szkole by nie były potrzebne sprzątaczki, bo dyrektor by mógł nauczycielom polecić zamieść i wytrzeć podlogę na mokro w pomieszczeniach klasowych po lekcjach.
Michał pisze:
Lech pisze:Nie wyobrażam sobie aby po muzeum oprowadzał mnie nieprzyjemnie pachnący facet oderwany od sprzątania kibli albo opieprzony sieczką z resztek trawy wyrzucanych przez kosiarkę.
W takim przypadku pracodawca powinien zapewnić warunki do przebrania się i umycia.
I turysta ma czekać na przewodnika aż skończy sprzątać kible i doprowadzi się do porządku? Przecież to bzdura. Przewodnik ma być gotowy do oprowadzania. To by było śmieszne gdyby turyści dowiedzieli się, że muszą czekać na przewodnika bo właśnie sprząta kible albo wykonuje prace ogrodnicze.
Michał pisze:Ale my mówimy o stanowisku przewodnika, a o ile mi wiadomo, to nie trzeba jakiś szczególnych kwalifikacji ani stopni naukowych do pracy na tym stanowisku.
Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.

: 23-03-2015 12:44
autor: Ariel Ciechański
Lech pisze:Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.


Komuna się Lechu skończyła 25 lat temu i jak nie ma pracy na pełen etat dla przewodników, to czemu nie mają sprzątać??

: 23-03-2015 13:46
autor: Lech
Ariel Ciechański pisze:
Lech pisze:Jest wymóg odpowiedniego wykształcenia. Ale skoro tak uważasz, to niech tam zatrudnią sprzątaczki.
Komuna się Lechu skończyła 25 lat temu
Co ma piernik do wiatraka. Sprzątaczka jest potrzebna niezależnie od ustroju społecznego
Ariel Ciechański pisze:jak nie ma pracy na pełen etat dla przewodników, to czemu nie mają sprzątać??
Ależ niech się dodatkowo zatrudnią na odrębne pół/ćwierć (niepotrzebne skreślić) etatu i sprzątają. Tylko nie twórzmy koszmarków w rodzaju połączenia kilku odrębnych profesji w jeden zawód sprzątaczko-ogrodniko-przewodnika.

: 23-03-2015 14:04
autor: Ariel Ciechański
Lech pisze:Ależ niech się dodatkowo zatrudnią na odrębne pół/ćwierć (niepotrzebne skreślić) etatu i sprzątają. Tylko nie twórzmy koszmarków w rodzaju połączenia kilku odrębnych profesji w jeden zawód sprzątaczko-ogrodniko-przewodnika.


Jestem za, pod warunkiem, że pieniądze na to uzyskają z obcięcia etatów przewodnickich...

: 23-03-2015 14:21
autor: vertigo
Lech pisze:jak ktoś się uczył, zdobył wykształcenie oraz wyszkolił na przewodnika po muzeum i jest zatrudniony jako przewodnik to ma być przewodnikiem

Na swój sposób zabawna historia z lat 90-tych mi się przypomniała, znajomy mi ją opowiadał.
W jednym z czasopism od szeregu lat pracował gość który prowadził kącik szachowy i chyba dział szarad czy coś w tym stylu. Znał się na temacie jak mało kto, prowadził korespondecję z czytelnikami, wymyślał zagadki, kombinacje, zadania...

Po 1989 jego dział - najdelikatniej mówiąc - nie był dla redakcji priorytetem. Gość nie przyjmował żadnych propozycji robienia czegoś innego bo on się uczył, zdobył doświadczenie i był zatrudniony jako szef działu szachów i szarad i dlatego ma być szefem kącika szachowego właśnie ;)
Niczym innym nie chciał się zajmować bo to było poniżej jego godności.

Zwolnili go i tyle...

: 23-03-2015 14:57
autor: Lech
@vertigo - Gdybyś czytał uważnie, w tym komentarze pod wskazanym linkiem, to byś się dowiedział, że w przypadku Twierdzy w Srebrnej Górze ludzie sami podziękowali za taką ofertę zatrudnienia. A jak wynika z zacytowanego pisma prezesa Zarządu Twierdzy Srebrna Góra sp. z o.o. brakuje tam przewodników. Dlaczego? Odpowiedz sobie sam.