Idą w góry, włączają Google Maps i... błądzą

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 07-03-2016 07:10

"- Tacy ludzie mają szczęście, gdy nie padnie im po drodze bateria lub nie zniknie zasięg".

Gdzie zniknie zasięg GPS'a? W jaskini, metrze, czy wąwozie? Tam i tak nie ma dowolnej alternatywy w poruszaniu się.

Dolnoślązak pisze:Czytałem w oryginale, jak głupi to niech błądzą :lol:


Niektórzy humaniści to i do wymiany baterii czy akumulatorów potrzebują licencjonowanego serwisanta.

Obrazek

Powerbank? Można zasilać i z akumulatora latarki.
Obrazek

bobik314 pisze:
A z innej strony. Ci którzy ubieraja raki również zawierzaja technice.


Ci którzy zaznaczają współrzędne na mapie przy pomocy linijki również. Nie wspominając, że wcześniej muszą je przeliczyć na datum i projection swojej mapy. O ile wiedzą w jakiej ją wykonano i jak to zrobić. Niestety, niewłaściwy dobór tych parametrów to już błąd rzędu nie kilku, a kilkuset metrów. A jeżeli się nie wie, czy się ma współrzędne w układzie WGS84 z odwzorowaniem Latitude/Longitude, czy Pulkovo 1942 z Universal Transverse Mercator czy też Potsdam Rauenberg DHDN z Transverse Mercator to sobie można szukać.

Stosując urządzenia GPS'opodobne (komórki) można ludzi wprowadzić w błąd, jak zrobiono to tutaj:
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=3908

Awatar użytkownika
Krzysztof63
wędrowiec
Posty: 422
Rejestracja: 10-08-2013 11:18
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: Krzysztof63 » 10-03-2016 16:17

Przypomnę, że większości odkryć geograficznych dokonano, gdy system GPS jeszcze nie istniał. Wystarczy przeciętna wiedza geograficzna i mapa, albo bez mapy trochę lepsza wiedza i logiczne myślenie.
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3556
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 10-03-2016 17:32

Ja znam Sudety na tyle dobrze, że chodzę już bez mapy a z GPS nie korzystałem nigdy. Natomiast zawsze mam przy sobie kompas - przydaje się we mgle.
Obrazek

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 10-03-2016 20:27

Krzysztof63 pisze:Przypomnę, że większości odkryć geograficznych dokonano, gdy system GPS jeszcze nie istniał. Wystarczy przeciętna wiedza geograficzna i mapa, albo bez mapy trochę lepsza wiedza i logiczne myślenie.


GPS odkrywców:

Obrazek

Nazywał się astrolabium.

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 10-03-2016 22:32

Krzysztof63 pisze:...większości odkryć geograficznych dokonano, gdy system GPS jeszcze nie istniał...

Historia zapamiętała tylko tych, którzy odkryli i wrócili :D Fakt faktem, że można i z gps-em i bez, i w goretexie i w bawełnie. Trzeba tylko znać swoje i sprzętu możliwości

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 11-03-2016 10:44

Zgadza się. Aby lepiej poznać możliwości, czasem warto złożyć i zaprogramować "swój" GPS.
Obrazek

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 15-03-2016 07:32

Arduino Uno :shock: Szacuneczek. Kopiujesz tylko istniejące rozwiązania czy sam coś grzebiesz w programach?

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Re: Idą w góry, włączają Google Maps i... błądzą

Postautor: Fadel » 15-03-2016 12:34

Uczę się dla własnych potrzeb, nie mam w tym kierunku wygórowanych ambicji. Gdy kupiłem ITEAD GPS shield ze względu na zintegrowany port mikro SD (potrzebny mi był tracklogger) załączony przez producenta program nie bardzo był kompatybilny z Arduino UNO, nie chciało to działać. Na szczęście są wspaniałe fora arduino. Na prawidłowy ślad naprowadziła mnie pewna Wenezuelka. Tak więc do pewnych modyfikacji w kodzie jest się niejako zmuszonym. A apetyt rośnie w trakcie jedzenia. Bardzo to wciąga, bo widać od razu jakiś efekt na realnym urządzeniu. Już nie wystarczy ciekawość jak przekształcić zwracane protokoły NMEA na *.gpx i zapisać je na karcie mikro SD do późniejszego wykorzystania, chce się zrobić zegar oparty na sygnale GPS, albo wyświetlić pozycję na LCD. To działa tak samo jak pasja do turystyki, do odkrywania ciekawych rzeczy.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”