Strona 1 z 2

Idą w góry, włączają Google Maps i... błądzą

: 18-02-2016 18:45
autor: Lech

: 18-02-2016 19:20
autor: Dolnoślązak
Czytałem w oryginale, jak głupi to niech błądzą :lol:

: 18-02-2016 19:32
autor: Zły Marcin
Dużo ciekawiej jest w komentarzach pod artykułem jak widzę, tradycyjny internetowy flamewar na temat prowadzącego jeden z popularnych serwisów sudeckich :wink:

: 18-02-2016 20:16
autor: Fadel
No cóż, jak sądzą, że mając komórkę to mają GPS'a, to niech błądzą. Ja w trudny teren bez mapowego GPS'a się nie ruszam. I jakoś nie zabłądziłem. Nawet jak widoczność jest na "wyciągnięcie ręki".

: 19-02-2016 08:40
autor: hm0
W komórkach i w turystycznych odbiornikach moduł GPS jest tej samej klasy i bardzo często od tego samego producenta, a turystyka to nie geodezja, więc kilka metrów błędu pomiarowego nie robi tutaj żadnej różnicy.
Ludzie zwyczajnie nie mają wiedzy - o mapach uczyli się w podstawówce, a nawigacja dla nich = Google Maps.

: 19-02-2016 10:53
autor: Pudelek
Fadel pisze:No cóż, jak sądzą, że mając komórkę to mają GPS'a, to niech błądzą. Ja w trudny teren bez mapowego GPS'a się nie ruszam. I jakoś nie zabłądziłem. Nawet jak widoczność jest na "wyciągnięcie ręki".


bez przesady aby okolice opisane w artykule były "trudnym terenem". Po prostu ludzie odwykli od zwykłej, dobrej, papierowej mapy - ogólnie występuje powszechne zidiocenie i uzależnienie od elektroniki.

Na szczęście moja wiekowa komórka nie ma pojęcia co to takiego GPS, więc nie mam dylematu, czy go użyć :D

: 19-02-2016 11:21
autor: Fadel
Nie Sudety miałem na myśli. Chociaż i tutaj można się zapuścić w problemy, gdy pogoda się załamie, zwłaszcza zimą. Co do elektroniki - oczywiście, można sobie bez radzić, staje się to nawet tematem fajnych relacji, np. "byłam parę lat temu w tej chatce, ale teraz nie trafiłam, ścieżki jakieś taki inne", czy też "jest chatka w kamieniołomie, ale zapomniałam gdzie i nie mogę do niej trafić" i wiele innych gdzie się narzeka że szlak powinien być, ale go nie ma, czy że pościnano drzewa z jego oznakowaniem. No jest to niewątpliwie element przygody i urozmaicenie wycieczki. Dla mnie GPS jest niezbędny, gdyż służy mi przede wszystkim do lokalizacji historycznych słupków granicznych i geotagowania zdjęć, np. tego, z granicy Llivii i Francji:

Obrazek

Wrysowuję sobie również do niego przebieg historycznych granic, co ułatwia mi wyszukiwanie słupków. Z samą "papierową" mapą było by znacznie trudniej je odnajdywać.

: 19-02-2016 13:47
autor: wirek
Temat jest stary jak turystyka. Ludzie kupują sprzęt, nie zastanawiając się nad jego funkcjami. Pamiętam zdarzenie z czasów, gdy nawet nie myślało się o gpsie czy komórce. Czekaliśmy ponad godzinę na grzybach na jednego wojskowego :D . Co prawda był specjalistą od wydawania kaleson, nie mniej poszedł w las z kompasem ale nie wiedział, która strzałka pokazuje północ. Za to wiedział że jak by co, to zaprowadzi go do miejsca z którego wyszedł. Jakiś chłop podwiózł go motorem.
Ja też używam gps-a i endomonda, ale tylko po to, żeby wyliczyć dystans, tempo i zapamiętać ślad.

: 19-02-2016 16:39
autor: buba1
Nie wiem skad ta slepa wiara w GPSa,przeciez to tez jest narzedzie ktore moze sie mylic zwlaszcza jak sie nie umie go uzywac.... Najzabawniejsze jak nam miejscowa babka w Marcinkowie opowiadala ze przynajmniej kilka razy w roku wylawiaja samochody z bagna na swojej lace. Nie ma tam zadnej drogi, nawet lesno-polnej. Lita trawa z chwastami i blotem. A ludzie twardo jada osobowka bo na ekraniku droga jest. Nawet zamknieta, zadrutowana brame otwieraja...Chyba bym nie uwierzyla babce i uznala ze ma bujna fantazje gdyby nie to ze wlasnie tacy delikwencji przed nami jechali. Wogole przerazeni dzikoscia miejsca w ktore trafili, stanem drogi i wygladem wsi. Nas tez chyba troche sie bali. Ale parli przed siebie twardo bo na koncu czerwonej podswietlonej linii jest ich pensjonat albo restauracja.. A to wszystko przez blad bo tam droga miala byc, naniesiono ja na niektore mapy ale nie powstala.

Niektorym nie pomoze ani mapa, ani kompas ani elektroniczna nawigacja :lol:

: 22-02-2016 15:06
autor: 500mm
Niestety ludzie mają narzędzia a nie mają za grosz zaradności. Nawet głupi GPS w telefonie z zupełnie słabą, poglądową mapą pokazuje w którą stronę idziemy. Wiele razy tak szedłem na czuja z GPSem w telefonie, gdy mapa okazała się nieaktualna, a nie chciało mi się robić kilku km więcej. No tak ale trzeba wiedzieć w którą stronę generalnie trzeba iść. Dodatkowo teraz te wszystkie wypaśne telefony mają pierdylion megapikseli w aparacie. Jak się nie ma mapy to taką tablicę turystyczną, choćby z planem poglądowym, zawsze można sfotografować i wtedy też możemy się czymś posiłkować na szlaku. Nawet mapę papierową można sfotografować od napotkanego turysty jak nic nie mamy.