Strona 1 z 1

Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 02-08-2016 15:53
autor: Leuthen
Przeczytałem przed chwilą opublikowany dziś w internetowym wydaniu "Gazety Wrocławskiej" artykuł o Lądku Zdrój. Oprócz opisu samego kurortu autorka tekstu, Agata Grzelińska, prezentuje także atrakcje turystyczne w okolicy tego miasta. Oprócz wycieczki do Jaskini Radochowskiej m.in. zachęca do wyprawy na Borówkową. Według pani Grzelińskiej "z Lądka Zdroju dotrzemy tam [tj. na szczyt Borówkowej] w półtorej godziny. Razem z pobytem na miejscu i powrotem wycieczka nie powinna zająć więcej niż 4-5 godzin."
http://www.gazetawroclawska.pl/dolny-sl ... ,10472316/
Nie, że się uczę na pamięć czasówek z map lub na drogowskazach w Sudetach, ale to "półtorej godziny" wydało mi się podejrzane. Sprawdziłem więc na mapie Ziemi Kłodzkiej (ExpressMap). Najkrótszy wariant: żółtym do Lutynii i zielonym po granicy: 2 godziny. Biorąc pod uwagę, że przeciętny czytelnik "GW" to nie jest wirek albo Leuthen z tego forum, tylko rodzic z dziećmi w górach pojawiający się raczej "od święta" zaryzykowałbym twierdzenie, że ta droga zajmie mu ok. 3 godzin (popularny ostatnimi czasy portal "mapa turystyczna" szacuje tę trasę na 2 h 50 min
https://mapa-turystyczna.pl/route?q=2100n,2175n )
Jeśli natomiast pójdziemy wariantem dłuższym - czerwonym szlakiem do Orłowca i dalej zielonym, to iść będziemy 4 godziny.

Zastanawia mnie jedno - czy w Górach Złotych wystąpiły anomalie czasoprzestrzenne, względnie czy kondycja populacji w Polsce nagle poszybowała mocno w górę, czy też redaktor Grzelińska tamtędy nie szła, tylko skądś przepisała informację o "półtorej godzinie", nie licząc się w ogóle z ewentualnymi skutkami podania takiej wiadomości :?: No bo przecież skoro 4 h wystarczą żeby obrócić tam i z powrotem + jeszcze posiedzieć na wieży/szczycie, to po co wychodzić tam rano i np. brać ze sobą latarkę. A potem GOPR szuka turystów po nocy...

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 02-08-2016 18:41
autor: Dolnoślązak
Napisz do Agaty, może napisze sprostowanie. Niestety, na moje uwagi a trochę ich do nich w życiu wysłałem jeszcze nigdy nie raczyli odpowiedzieć.

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 02-08-2016 19:19
autor: Leuthen
Dolnoślązak, a używałeś w treści słowa "proszę"? :mrgreen:
A tak serio - nie cenię zbyt wysoko poziomu merytorycznego "Gazety Wrocławskiej" i warsztatu piszących w niej dziennikarzy (raz mi zablokowali za szczerą ocenę znajomości polszczyzny przez moją "ulubioną" red. Weronikę Skupin możliwość czytania i pisania komentarzy w wydaniu internetowym na ponad 2 tygodnie :P ).
Swego czasu (8-9 lat temu) wysłałem im maila z komentarzem do artykułu o odnalezionym pod Zieleńcem wraku niemieckiego bombowca Heinkel He 111 - i mi to wydrukowali w specjalnej rubryce z listami od czytelników. Może dlatego, że w treści napisałem na końcu, że korzystając z okazji pozdrawiam świątecznie całą redakcję (to było zaraz przed Bożym Narodzeniem) :lol:
Ale w innym przypadku, gdy pisali o znalezionych na terenie wrocławskiego zoo resztkach pomnika upamiętniającego poległych żołnierzy, wysłałem dłuuugiego maila do redakcji i nic. Cisza...

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 02-08-2016 19:51
autor: Hazmburk
Błędów w tym artykule jest dużo więcej (w tym ortograficzne - to tak a propos znajomości polszczyzny). Takie, niestety, mamy dzisiaj dziennikarstwo. I czasy, że łatwiej jest napisać albo odmienić poprawnie słowo "Londyn" niż "Lądek-Zdrój".

A może to "Miś" jest wiecznie żywy? ;)

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 02-08-2016 20:04
autor: Dolnoślązak
Skupin, podobnież jak i Gadawa to już swoiste symbole upadku tej gazety.

Swoją drogą jeszcze ciekawsze są te bezmózgi minusujący twój merytoryczny wpis.

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 03-08-2016 06:30
autor: Krzysztof63
Leuthen pisze:... Sprawdziłem więc na mapie Ziemi Kłodzkiej (ExpressMap). Najkrótszy wariant: żółtym do Lutynii i zielonym po granicy: 2 godziny...

To nie jest najkrótszy wariant. Najkrótszy jest taki - jedziesz autem na Przełęcz Lądecką, zastawiasz je na parkingu i stamtąd po granicy idziesz na Borówkową. I spokojnie mieścisz się w założonym czasie, bo połowę podejścia masz za sobą.

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 03-08-2016 08:16
autor: Leuthen
Krzysztof63 pisze:
Leuthen pisze:... Sprawdziłem więc na mapie Ziemi Kłodzkiej (ExpressMap). Najkrótszy wariant: żółtym do Lutynii i zielonym po granicy: 2 godziny...

To nie jest najkrótszy wariant. Najkrótszy jest taki - jedziesz autem na Przełęcz Lądecką, zastawiasz je na parkingu i stamtąd po granicy idziesz na Borówkową. I spokojnie mieścisz się w założonym czasie, bo połowę podejścia masz za sobą.

Jest najkrótszy przy opisanym w artykule założeniu, że idziemy z Lądka :wink:

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 03-08-2016 11:03
autor: Zły Marcin
Krzysztof63 pisze:Najkrótszy jest taki - jedziesz autem na Przełęcz Lądecką, zastawiasz je na parkingu i stamtąd po granicy idziesz na Borówkową

No tak, wtedy jesteś w pół godziny :lol:

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 03-08-2016 12:02
autor: Krzysztof63
Leuthen pisze:Jest najkrótszy przy opisanym w artykule założeniu, że idziemy z Lądka :wink:

W języku dziennikarskim słowo "idziemy" znaczy "jedziemy autem tak daleko, jak to możliwe". Dla większości znanych mi dziennikarzy przejście pieszo więcej niż jeden kilometr jest nadludzkim wysiłkiem, graniczącym z samobójstwem.

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 03-08-2016 18:05
autor: Franiu
Leuthen, jak już się mamy czepiać to w artykule nie pada stwierdzenie że z Lądka należy drałować na Borówkową na piechotę. Grzelińska pisze - co z resztą cytujesz "dotrzemy". Dla większości turystów dotarcie na Borówkową odbywa się przez, nomen omen, Lutynię tak jak to opisuje Krzysztof.
Dziennikarstwo, fakt nie pierwszej wody ale widocznie tyle potrzeba weekendowym wędrowcom.

A przy okazji - nie najszybciej będzie czerwonym spacerowym z Lądka?

P.S.
Co do skutków ewentualnych podawania informacji w gazecie - nie demonizowałbym tego, choć z drugiej strony słyszałem o Pani która ze Skał Puchacza nie umiała znaleźć drogi do Batorowa i w niedzielę o 16 telefonowała do GOPR...

Re: Anomalie czasoprzestrzenne w Górach Złotych?

: 25-08-2016 07:50
autor: Leuthen
Korzystając z ładnej pogody i wolnego dnia wybrałem się wczoraj na Borówkową :) Towarzyszyła mi znajoma, która co prawda chodzi trochę po górach, ale nie tyle i nie tak szybko jak ja, więc myślę, że podążaliśmy tempem zbliżonym do przeciętnego ;)
Ruszyliśmy z rynku w Lądku żółtym szlakiem. Na przełęcz Lądecką dotarliśmy po 1 h 15 min wędrówki. Z przełęczy na szczyt dotarliśmy w godzinę (przy czym po drodze mieliśmy dwa postoje, w tym jeden na jedzenie). Razem 2 h 15 min.
Wniosek: anomalie czasoprzestrzenne stwierdzono :D
Po niemal godzinnym pobycie (odpoczynek, Kofola i knedliki z bufetu, wieża) zeszliśmy na przeł. Różaniec, skąd przez Orłowiec wróciliśmy czerwonym szlakiem do Lądka. Na rynku zameldowaliśmy się 6 h 15 min od chwili wyruszenia stamtąd.