wierze, i napewno tej trasy spróbuje..w swoim czasie. dzięki za rekomendacje.w tamtych rejonach( no , może troche w "bok") przeszedłem jakiś czas temu odcinek ( czerwonym szlakiem) z Lądka do Złotego Stoku- przez Orłowiec..całkiem przyjemnie

, choć celem moich "wypraw", po wielu juz latach chodzenia w góry, są teraz odcinki naprawde dłuugieee. Kocham sie męczyć po prostu

ot, moje ostatnie wariactwo, to linia Duszniki - Spalona - Międzylesie - niebieskim szlakiem, w jeden dzień! ha,ha..tzn. dopiero mam zamiar to przejśc..

wierząc jednak coraz bardziej w swoje możliwości fizyczne, mam nadzieje że mi sie uda..podczas długich , morderczych eskapad, w moim przypadku- wszelkie uczucia, emocje zwiazane z przebywaniem w górach ulegają zwielokrotnieniu, stąd wypatruje coraz dłuższych i trudniejszych linii... na ziemi, z którą związany jeste od dzieciństwa
