Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3141
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Lech » 06-10-2019 14:32

Zaspokajając naszą pasję umiłowania gór, często wybieramy się z Wielkopolski na górskie wycieczki w Sudety, w tym na ich czeską stronę. Jako że wędrówki po tym terenie zainspirowały mnie do zainteresowania historycznymi związkami naszej wielkopolskiej krainy z Czechami i napisania na ten temat artykułu, pozwalam sobie go tutaj udostępnić. Myślę, że temat jest ciekawy i liczę na ewentualne uwagi i uzupełnienia.

Czeskie wątki w Wielkopolsce

Ta historia sięga aż do czasów polskiego księcia Mieszka I z rodu Piastów, który w latach 960 do 992 znacząco zasłużył się w zjednoczeniu państwa polskiego. Za małżonkę wziął czeską księżniczkę Dąbrówkę. Były także, jak to bywa między braćmi Słowianami, lokalne walki i wojenne wyprawy na terytorium sąsiada, zakusy o opanowanie polskiego tronu przez Czechów i czeskiego przez polskich władców.

W 1038 r. przez Sudety przechodzi czeski książę Brzetysław I ze swoimi wojskami na wyprawę wojenną do Polski. Ludność zamieszkującą okolice grodu Giecz koło Gniezna, który poddał się nie mogąc wytrzymać siły natarcia jego wojsk, książę zabiera z sobą w powrotną drogę do Czech i osiedla koło Domažlic, gdzie od Giedczan pochodzi miejscowość Hědčany (o tym fakcie wzmiankował czeski kronikarz Kosmas). Cała ta ludność musiała pokonać daleką drogę wiodącą z pewnością przez Sudety.

W 1110 r. przekroczył Sudety Bolesław Krzywousty zaskakując nie spodziewających się jego ataku z tej strony Czechów. Wśród historyków nie ma zgody, czy wojska Krzywoustego przechodziły wtedy przez Karkonosze - najwyższe pasmo górskie Sudetów. Jednak Gall Anonim pisze: „nową drogę wytyczył Bolesław do Czech przez okolice straszne, nogą ludzką nie tknięte (...) góry chmur sięgające, pełne skał, strome, (...) na bagnach głębokich kładąc mosty” (to mogla być Równia pod Śnieżką!).

Obrazek

Po tragicznej śmierci polskiego króla Przemysła II, zamordowanego w 1296 roku Rogoźnie, kolejnym po nim królem Polski i jednocześnie królem Czech był Wacław II, a jego żona Ryksa Elżbieta - córka Przemysła II, była pierwszą Piastówną koronowaną w 1303 roku na królową polską. Jej zasługą m.in. był rozwój miasta Hradec Králové, położonego u podnóża południowej strony Sudetów. Dowodem historycznych polsko - czeskich stosunków są kamienne zworniki gotyckiego sklepienia w poznańskim ratuszu z wyobrażeniem czeskiego lwa, niewątpliwie z czasów Wacława II, który panował w XIII wieku. W tamtym wielkomocarstwowym współzawodnictwie o tron nie powiodło się posadzenie na polskim tronie Jana Luksemburskiego, ale kamienne zworniki, które znajdują się również w w katedrze w Gnieźnie, są do dziś świadectwem dawnych starań o utworzenie wspólnego państwa polsko - czeskiego. Mało kto dziś wie, że znakomitą rolę we wzajemnych stosunkach odegrał region Wielkopolski, gdzie znajdowali czescy uciekinierzy schronienie, a ich ślady są tu widoczne do dziś.

Obrazek

Obrazek

Powszechnie jest wprawdzie znane, że 15 lipca 1410 roku pomogły czeskie oddziały zwyciężyć polskim wojskom w bitwie pod Grunwaldem nad zakonem krzyżackim. Pomijane jednak zostają losy husytów po tragicznej bitwie pod Lipanami 30 maja 1434 roku. Po okrutnej bratobójczej wojnie i likwidacji ośrodków husyckich poszukiwali braciszkowie z Czech i Śląska schronienia przed prześladowaniami i okrutną śmiercią przez spalenie. Znaleźli je w niedalekiej Wielkopolsce. Tamtejsze tereny, bogate w rozległe lasy, otrzymał od Władysława Jagiełły w roku 1424 Abraham Zbąski. Zetknął się już z ruchem husyckim podczas swojego pierwszego pobytu w Chebie w roku 1431. Niejako na przekór biskupom poznańskim udzielił husyckim uciekinierom na swoim terenie schronienia. Do dziś o tym przypominają nazwy wsi: Czeskie Stare, Czeskie Nowe (dziś Stefanowice), także Łomnica, Chlastawa, Chrośnica czy dawna wieś Nowy Lutomyśl (obecnie miasto Nowy Tomyśl) i inne.

Biskupom poznańskim się oczywiście ta "inwazja" husytów do Wielkopolski zbytnio nie spodobała. Były to długotrwałe spory, w których Abraham Zbąski musiał ostatecznie ustąpić i pokajać się przed biskupem. Także na husytów były czynione naciski. Ich duchowni zostali wyłapani i spaleni na pograniczu. Pod tym to naciskiem czeska społeczność się stopniowo spolszczyła. Jednak był to żywioł dość liczny i silny, skoro ich ślady w powiecie nowotomyskim etnografowie stwierdzają jeszcze w XX wieku...

Jan Świdwa Szamotulski sprowadził w XVI wieku do Szamotuł braci czeskich, którzy z poparciem Łukasza III Górki założyli w roku 1551 pierwszą drukarnię we Wielkopolsce. Drukarz Aleksander Aujezdecki drukował tam książki w języku czeskim i polskim. W 1553 roku na Wzgórzu Św. Wojciecha w Poznaniu, w miejscu obecnego kościoła p.w. św. Józefa, stanął zbudowany z drewna zbór i szkoła braci czeskich (spłonął w 1616 roku). W czasie wojny trzydziestoletniej w roku 1628 ze wsi Černá Voda, leżącej u podnóża Karkonoszy, wyrusza w drogę do wielkopolskiego Leszna znakomity czeski pedagog Jan Amos Komeński. Założył tam gminę protestancką, został rektorem miejscowego gimnazjum, pomagał wojewodzie poznańskiemu Krzysztofowi Opalińskiemu przy zakładaniu gimnazjum w Sierakowie.

Obrazek

Obrazek

Dla uciekinierów ze Śląska i Czech zakładano na terenie Wielkopolski nowe miasta, np. Andrzej Rej w roku 1632 założył Skoki, w roku 1645 założył Jerzy Szlichtyng miasteczko Szlichtyngowa, w roku 1645 założył Krzysztof Unrug miasto Unrugowo (dziś Kargowa). W Chlastawie postawił w roku 1637 czeski budowniczy Radzisław Miesiczka drewniany kościół dla emigrantów, który jest dziś cenionym zabytkiem architektury sakralnej. Koloniści z Czech i Śląska często osiedlali się na terenach Wielkopolski wyludnionych na skutek morowych epidemii. Zabytkami z tamtych czasów są dziś nazwy wsi: Tabor Wielki i Tabor Mały (od czeskiego miasta Tabor) niedaleko Kępna. Czescy osadnicy przynosili z sobą nowości w uprawie roli, wzbogacali kulturę i oświatę, folklor, a także przyczyniali się do wzrostu tolerancji religijnej.

Wzajemne czesko - polskie stosunki oczywiście nie są tylko pytaniem o średniowiecze i okres przedrozbiorowy. W XIX wieku powstały w Wielkopolsce silne skupiska zwolenników jedności słowiańskiej. Opierali swoje hasła na wspólnym słowiańskim pochodzeniu Polaków, Czechów i Słowaków. Współdziałali nawet w organizacji Zjazdu Słowiańskiego w Pradze w roku 1848, swoje idee propagowali w Towarzystwie Literacko - Słowiańskim we Wrocławiu, gdzie przeważali studenci z Wielkopolski.

W okresie międzywojennym w roku 1923 Poznaniu założono Towarzystwo Polsko - Czechosłowackie, które formalnie nigdy nie zostało rozwiązane. Jego współtwórcą był Cyryl Ratajski, prezydent Poznania, turysta i krajoznawca, który w roku 1910 założył Polskie Towarzystwo Turystyczne "Beskid" w Raciborzu i Cieszynie. Wzywał do współpracy Czechów i Słowaków i przestrzegał przed krótkowzroczną polityką separatyzmu. Za działalność na rzecz zbliżenia tych narodów nadano mu członkostwo honorowe Towarzystwa, a w roku 1929 otrzymał od rządu czeskiego komandorię Orderu Białego Lwa. W jednym z jego przemówień czytamy: "Tworzy się potężna – jak potężną jest zawiść i nienawiść – koalicja państw rzekomo pokrzywdzonych traktatem wersalskim, sojusz ten zawiera się – jeśli już nie jest zawarty – w moc złowrogą, zagrażającą pokojowi europejskiemu. Nawała ta na widnokręgu już jest widoczna, rośnie z siłą nadciągającej burzy i wyładuje się niechybnie nad narodami czeskim i polskim. Biada Czechom i Polakom, jeśli nie dojrzą grozy bezpośrednio nad nimi wiszącej; biada im, jeśli poprzez najlepsze chęci pokojowe nie dostrzegą dość wcześnie zarzewia pożaru (...)" (z przemówienia na akademii w dniu 28.X.1932). Jego słowa, niestety, okazały się prorocze...

Bibliografia

Anders P., Województwo Kaliskie. Szkic monograficzny, Warszawa-Poznań 1983,
Češi a Poláci v minulosti, Praha, 1967,
Dzieje Wielkopolski, t.1-2, Poznań, 1969, 1973,
Jaśkowiak F., Wojewodztwo Poznańskie. Szkic Monograficzny. Warszawa-Poznań, 1980,
Komolka M., Leszno. Zarys dziejów, Poznań, 1987,
Macek Jozef, Husité na Baltu a ve Velkopolsku, Rovnost, Praha 1952
Rugała L., Češi a Poláci měli od nepaměti k sobě blízko, materiały krajoznawcze Klubu Sudeckiego, Poznań 1995
Towarzystwo Polsko - Czechosłowackie w Poznaniu w latach 1923 -1939 (Nadbitka z Przeglądu Zachodniego R.XVI.1960, nr 2) Instytut Zachodni w Poznaniu,1960.
Wielkopolski słownik biograficzny, Warszawa-Poznań, 1983,
Zarys dziejów Nowego Tomyśla, Nowy Tomyśl, 1986,
Zarzycki A.,Cyryl Ratajski, Poznań, 1991,
Zierke F., Nowy Tomyśl i okolice, Poznań, 1972.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1884
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Leuthen » 06-10-2019 19:52

Stanisław August Poniatowski stwierdziłby: "Szkoda czasu i atłasu" :mrgreen:

Lech pisze:W 1110 r. przekroczył Sudety Bolesław Krzywousty zaskakując nie spodziewających się jego ataku z tej strony Czechów. Wśród historyków nie ma zgody, czy wojska Krzywoustego przechodziły wtedy przez Karkonosze - najwyższe pasmo górskie Sudetów. Jednak Gall Anonim pisze: „nową drogę wytyczył Bolesław do Czech przez okolice straszne, nogą ludzką nie tknięte (...) góry chmur sięgające, pełne skał, strome, (...) na bagnach głębokich kładąc mosty” (to mogla być Równia pod Śnieżką!).

Sugeruję zapoznanie się z:
1) obszarami występowania torfowisk wysokich w Karkonoszach (występujących nie tylko na RpŚ)
2) zasadami sztuki wojennej
3) charakterystyką twórczości Galla Anonima
Następnie proszę cytowany akapit zredagować jeszcze raz. Dziękuję.


Lech pisze:Powszechnie jest wprawdzie znane, że 15 lipca 1410 roku pomogły czeskie oddziały zwyciężyć polskim wojskom w bitwie pod Grunwaldem nad zakonem krzyżackim. Pomijane jednak zostają losy husytów po tragicznej bitwie pod Lipanami 30 maja 1434 roku. Po okrutnej bratobójczej wojnie i likwidacji ośrodków husyckich poszukiwali braciszkowie z Czech i Śląska schronienia przed prześladowaniami i okrutną śmiercią przez spalenie. Znaleźli je w niedalekiej Wielkopolsce. Tamtejsze tereny, bogate w rozległe lasy, otrzymał od Władysława Jagiełły w roku 1424 Abraham Zbąski. Zetknął się już z ruchem husyckim podczas swojego pierwszego pobytu w Chebie w roku 1431. Niejako na przekór biskupom poznańskim udzielił husyckim uciekinierom na swoim terenie schronienia. Do dziś o tym przypominają nazwy wsi: Czeskie Stare, Czeskie Nowe (dziś Stefanowice), także Łomnica, Chlastawa, Chrośnica czy dawna wieś Nowy Lutomyśl (obecnie miasto Nowy Tomyśl) i inne.

Coś przegapiłem czy nie widzę tu żadnego związku z Sudetami :?:


Lech pisze:W czasie wojny trzydziestoletniej w roku 1628 ze wsi Černá Voda, leżącej u podnóża Karkonoszy, wyrusza w drogę do wielkopolskiego Leszna znakomity czeski pedagog Jan Amos Komeński. Założył tam gminę protestancką, został rektorem miejscowego gimnazjum, pomagał wojewodzie poznańskiemu Krzysztofowi Opalińskiemu przy zakładaniu gimnazjum w Sierakowie.

Po wyjeździe do Anglii (1641) i przejściowym osiedleniu się w Elblągu (1642) powrócił do Leszna w 1648. W latach 50. XVII w. dążył do stworzenia koalicji przeciw Rzeczypospolitej, w 1655 r. napisał panegiryk na cześć króla szwedzkiego Gustawa Adolfa, zaś w 1656 r. odezwę do Polaków wzywającą do wyrzeczenia się katolicyzmu i Jana II Kazimierza oraz wygnania arian. Po zdobyciu Leszna przez oddziały polskie musiał wiać na Śląsk. Faktycznie - jest kogo (i czym) się chwalić...


PS Bibliografia mocno trąci myszką. Historia to taka nauka, gdzie badania stale idą naprzód. Sugeruję zapoznanie się z literaturą nieco nowszą - sprzed 20, 15, 10 czy 5 lat...
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3141
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Lech » 06-10-2019 20:23

Leuthen pisze:Sugeruję zapoznanie się z:
1) obszarami występowania torfowisk wysokich w Karkonoszach (występujących nie tylko na RpŚ)
2) zasadami sztuki wojennej
3) charakterystyką twórczości Galla Anonima
Następnie proszę cytowany akapit zredagować jeszcze raz. Dziękuję.
Dziękuję, ale nie bardzo mam podstawy do zmian, bowiem bardziej ufam artykułowi Františka Jirásko „Karkonoski Hannibal”, Karkonosz 1991 (polskie tłumaczenie). Po za tym zdanie: "to mogła być Równia pod Śnieżką!" nie jest równoznaczne z "to była Równia pod Śnieżką!"..
Leuthen pisze:Coś przegapiłem czy nie widzę tu żadnego związku z Sudetami
Związek jest oczywisty. W kilku etapach, w różnych grupach i w przeróżnych okolicznościach przekraczali Sudety. To m.in. przegapiłeś. Proponuję lekturę: Josef Macek, Husité na Baltu a ve Velkopolsku, Rovnost, Praha 1952
Leuthen pisze:Po wyjeździe do Anglii (1641) i przejściowym osiedleniu się w Elblągu (1642) powrócił do Leszna w 1648. W latach 50. XVII w. dążył do stworzenia koalicji przeciw Rzeczypospolitej, w 1655 r. napisał panegiryk na cześć króla szwedzkiego Gustawa Adolfa, zaś w 1656 r. odezwę do Polaków wzywającą do wyrzeczenia się katolicyzmu i Jana II Kazimierza oraz wygnania arian. Po zdobyciu Leszna przez oddziały polskie musiał wiać na Śląsk. Faktycznie - jest kogo (i czym) się chwalić...
Artykuł nie jest pochwalnym peanem, a ma na celu przedstawienie faktu wpływu czeskich osadników na kulturę rolną, oświatę, folklor, wzrost tolerancji religijnej regionu Wielkopolski oraz wrastanie Czechów w miejscowe społeczności.
Leuthen pisze:Bibliografia mocno trąci myszką. Historia to taka nauka, gdzie badania stale idą naprzód. Sugeruję zapoznanie się z literaturą nieco nowszą - sprzed 20, 15, 10 czy 5 lat...
Tak czy inaczej jest to istotny materiał źródłowy. W przeciwnym razie by trzeba odrzucić średniowiecznych kronikarzy. Dziękuję za uwagi.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1884
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Leuthen » 06-10-2019 20:52

Lech pisze:
Leuthen pisze:Sugeruję zapoznanie się z:
1) obszarami występowania torfowisk wysokich w Karkonoszach (występujących nie tylko na RpŚ)
2) zasadami sztuki wojennej
3) charakterystyką twórczości Galla Anonima
Następnie proszę cytowany akapit zredagować jeszcze raz. Dziękuję.
Dziękuję, ale nie bardzo mam podstawy do zmian, bowiem bardziej ufam artykułowi Františka Jirásko „Karkonoski Hannibal”, Karkonosz 1991 (polskie tłumaczenie).

Ach ta siła autorytetu... Na podobnej zasadzie przez wieki twierdzono, że mucha ma 8 nóg, bo tak stwierdził pewien znany starożytny filozof. Dopiero ktoś, kto być może wcale o tym filozofie nie słyszał, zabił muchę i policzył, że nóg ma jednak tylko 6... Przeczytałem mnóstwo kompletnych bzdur dotyczących Sudetów i ich historii (np. o rzekomym pierwszym udokumentowanym wejściu na Śnieżkę w 1453 r.), także militarnej, ale przejście wojsk Krzywoustego przez Równię pod Śnieżką to nowy, nieznany mi poziom abstrakcji. Może jeszcze dotarli tam przez Kocioł Łomniczki :?: :mrgreen:

Lech pisze:
Leuthen pisze:Coś przegapiłem czy nie widzę tu żadnego związku z Sudetami
Związek jest oczywisty. W kilku etapach, w różnych grupach i w przeróżnych okolicznościach przekraczali Sudety. To m.in. przegapiłeś. Proponuję lekturę: Josef Macek, Husité na Baltu a ve Velkopolsku, Rovnost, Praha 1952

Jak będę pisał artykuł o związkach Wrocławia z Sudetami, zacznę od tego, że podobna trawa jak w moim rodzinnym mieście rośnie w Sudetach. Podobny poziom związków... Jak wiadomo, z Czech na Śląsk najkrótsza droga wiedzie przez Alpy Zachodnie, co uzasadniania stosowne związki.


Lech pisze:
Leuthen pisze:Po wyjeździe do Anglii (1641) i przejściowym osiedleniu się w Elblągu (1642) powrócił do Leszna w 1648. W latach 50. XVII w. dążył do stworzenia koalicji przeciw Rzeczypospolitej, w 1655 r. napisał panegiryk na cześć króla szwedzkiego Gustawa Adolfa, zaś w 1656 r. odezwę do Polaków wzywającą do wyrzeczenia się katolicyzmu i Jana II Kazimierza oraz wygnania arian. Po zdobyciu Leszna przez oddziały polskie musiał wiać na Śląsk. Faktycznie - jest kogo (i czym) się chwalić...
Artykuł nie jest pochwalnym peanem, a ma na celu przedstawienie faktu wpływu czeskich osadników na kulturę rolną, oświatę, folklor, wzrost tolerancji religijnej regionu Wielkopolski oraz wrastanie Czechów w miejscowe społeczności.

No tak - zwłaszcza te wezwania do wypędzenia arian i wyrzeczenie się katolicyzmu są przykładem działania na rzecz wzrostu tolerancji religijnej. Czytasz to co piszesz :?:

Lech pisze:
Leuthen pisze:Bibliografia mocno trąci myszką. Historia to taka nauka, gdzie badania stale idą naprzód. Sugeruję zapoznanie się z literaturą nieco nowszą - sprzed 20, 15, 10 czy 5 lat...
Tak czy inaczej jest to istotny materiał źródłowy. W przeciwnym razie by trzeba odrzucić średniowiecznych kronikarzy.

Sugeruję na początek naukę rozróżniania źródeł od literatury przedmiotu...
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Krzysztof63
wędrowiec
Posty: 326
Rejestracja: 10-08-2013 11:18
Lokalizacja: Świdnica

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Krzysztof63 » 06-10-2019 22:35

Lech pisze: Po za tym zdanie: "to mogła być Równia pod Śnieżką!" nie jest równoznaczne z "to była Równia pod Śnieżką!"...

Nawet użycie trybu przypuszczającego nie zmienia faktu, że jest to kompletna bzdura z punktu widzenia sztuki militarnej. Zresztą równie dobrze mogło być to przejście przez Góry Orlickie i wyjście na Trakt Królewski prosto do Pragi od Pardubic. To zwykła zgadywanka.
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3141
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Lech » 07-10-2019 07:00

Leuthen pisze:Ach ta siła autorytetu... Na podobnej zasadzie przez wieki twierdzono, że mucha ma 8 nóg, bo tak stwierdził pewien znany starożytny filozof. Dopiero ktoś, kto być może wcale o tym filozofie nie słyszał, zabił muchę i policzył, że nóg ma jednak tylko 6...
Tobie za uwagi już podziękowalem.
Krzysztof63 pisze:Nawet użycie trybu przypuszczającego nie zmienia faktu, że jest to kompletna bzdura z punktu widzenia sztuki militarnej. Zresztą równie dobrze mogło być to przejście przez Góry Orlickie i wyjście na Trakt Królewski prosto do Pragi od Pardubic. To zwykła zgadywanka.
Oczywiście były łatwiejsze drogi. Zapomniałeś o jednym: o elemencie zaskoczenia, co zapewniało przejście przez najwyższe partie gór i zaatakowanie przeciwnika od strony, z której się najmniej spodziewał. Ten element zaskoczenia, z dala od utartych traktów i od strony nie spodziewających się tego Czechów dawały Karkonosze. Opierając się na czeskim kronikarzu Kosmasie i opisie Anonima Galla czeski historyk Jan Hraše doszedł do wniosku, że przejście to miało miejsce gdzieś w okolicy Bilej louky, tj. z grubsza trasą tzw. Śląskiej Ścieżki. Jest to oczywiście przypuszczenie, ale nie kompletna bzdura. W tamtych czasach doliny rzek i potoków były bardzo zarośnięte, a górskie płaje nie były zalesione. Zresztą proszę zajrzeć do wymienionej przeze mnie literatury: Jirásko F., Karkonoski Hannibal, Karkonosz, Zeszyt 5, 1991.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1884
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Leuthen » 07-10-2019 08:59

Lech pisze:Tobie za uwagi już podziękowalem.

W związku z tym możesz z czystym sumieniem wypisywać kolejne bzdury, jak ta o tolerancji religijnej w wykonaniu pana z banknotu o nominale 200 koron czeskich albo przechodzić do porządku dziennego nad swoją nieumiejętnością rozróżniania źródeł od literatury przedmiotu :?:

Lech pisze:Opierając się na czeskim kronikarzu Kosmasie i opisie Anonima Galla czeski historyk Jan Hraše doszedł do wniosku, że przejście to miało miejsce gdzieś w okolicy Bilej louky, tj. z grubsza trasą tzw. Śląskiej Ścieżki.

Jak już zwrócił uwagę Krzysztof63, jest to wróżenie z fusów.

Lech pisze:Jest to oczywiście przypuszczenie, ale nie kompletna bzdura.

Nie no, "to mogła być Równia pod Śnieżką" posiada wysoki stopień prawdopodobieństwa. Przecież to logiczne, że poszli tamtędy. Po drodze jeszcze wojowie Krzywoustego korzystając z okazji weszli na Śnieżkę, by podziwiać widoki na Wielkopolskę, a następnie poszli do Luczni Boudy na Parohacza...

Lech pisze:W tamtych czasach doliny rzek i potoków były bardzo zarośnięte, a górskie płaje nie były zalesione.

Oczywiście - byłeś 900 lat temu w Karkonoszach i relacjonujesz nam to, co wtedy widziałeś :?: A może posiadasz machinę do podróży w czasie :?: Jeśli tak, daj się przejechać. Muszę zajrzeć tu i ówdzie :mrgreen:

Lech pisze:Zresztą proszę zajrzeć do wymienionej przeze mnie literatury: Jirásko F., Karkonoski Hannibal, Karkonosz, Zeszyt 5, 1991.

Ze swej strony polecam artykuł Henryka Łowmiańskiego o zaludnieniu Polski ok. roku 1000. Wyszło mu 275 tysięcy ludzi, a jego rozważania miały równie solidne podstawy, co dywagacje wskazanych przez Ciebie Czechów nt. trasy pochodu Bolesława III podczas wiadomej wyprawy.
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3141
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Lech » 07-10-2019 09:54

Leuthen pisze:
Lech pisze:Tobie za uwagi już podziękowalem.

W związku z tym możesz z czystym sumieniem wypisywać kolejne bzdury, jak ta o tolerancji religijnej w wykonaniu pana z banknotu o nominale 200 koron czeskich albo przechodzić do porządku dziennego nad swoją nieumiejętnością rozróżniania źródeł od literatury przedmiotu
Widać ograniczyłeś lekturę artykułu w temacie osadnictwa Czechów w Wielkopolsce do krótkiej wzmianki o Komeńskim, ignorując resztę tekstu i pomijając źródła historyczne, na których opierają się autorzy pozycji podanych w bibliografii. Za pozostałe uwagi, które nic konstruktywnego nie wnoszą, a w których się powtarzasz, i to w jeszcze bardziej cynicznej formie, jeszcze raz dziękuję.

PS. Jan Amos Komenski, niezależnie od informacji jakie na jego temat przedstawiłeś, ma m.in. pomnik (patrz ostania fotografia) i plac nazwany jego imieniem w Lesznie, jego zasługi dla regionu jak i działalność przeciwko królowi wymienione są w Wielkopolskim Słowniku Biograficznym. Zresztą w tym, że porozumiewał się z Rakoczym i Szwedami przeciwko Janowi Kazimierzowi nie jest jakimś szczególnym wyjątkiem, bowiem wielu przedstawicieli polskiej arystokracji również współpracowało z Karolem Gustawem i poparło najazd Szwedów. Co do spalenia Leszna przez polskie wojska podczas Potopu było to militarnie całkowicie nieuzasadnione, było po prostu głupotą, bowiem w Lesznie nie było wtedy żadnego wrogiego wojska. W dodatku pozbawiono Rzeczpospolitą sporych dochodów od bogatych mieszczan mordując ich i niszcząc oraz wyludniając to miasto na wiele lat.

Co do osadnictwa Husytów na terenie Kasztelani Zbąskiej, to przyjmij sobie do wiadomości, że najwięcej rozbitych grup husyckich na pewien okres czasu schroniło się i broniło w Sudetach, skąd po klęsce ratowali się ucieczką m.in. do Wielkopolski.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1884
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Leuthen » 07-10-2019 12:58

Lech pisze:Co do spalenia Leszna przez polskie wojska podczas Potopu było to militarnie całkowicie nieuzasadnione, było po prostu głupotą, bowiem w Lesznie nie było wtedy żadnego wrogiego wojska.

Byli za to mieszkańcy, zapewne ci sami, którzy rok wcześniej wpuścili do miasta Szwedów. O ile się orientuję, uczyniła to protestancka większość. Cóż w tym zatem dziwnego, że "zebrali co zasiali" :?: Odwet na wojnie jest stary jak historia wojen.

Lech pisze:Jan Amos Komenski, niezależnie od informacji jakie na jego temat przedstawiłeś, ma m.in. pomnik (patrz ostania fotografia) i plac nazwany jego imieniem w Lesznie

Mnóstwo postaci z historii Polski (także te sztandarowe, o których uczą się dzieci w szkołach) ma w naszym kraju pomniki, ulice i place, a moim zdaniem w ogóle na nie nie zasługują. J.A. Komeński ma też ulicę we Wrocławiu - i co z tego :?: To, że był zdrajcą, jest faktem.


A na koniec dydaktyczna opowiastka w temacie wątku (który podobno zaśmiecam cynicznymi i bezużytecznymi komentarzami).
W 1866 r. na wojnę prusko-austriacką wyruszył z Poznania pruski V Korpus Armijny gen. Karla-Friedricha von Steinmetza. 27 VI w bitwie pod Nachodem zadał on ciężką klęskę austriackiemu VI Korpusowi. W czasie tej bitwy Wielkopolanie strzelali do mieszkańców Galicji - ot, jedna z wielu bitew polsko-polskich w okresie zaborów. W 4. rocznicę tego wydarzenia, 27 czerwca 1870 r. w Poznaniu na Wilhelmsplatz (ob. pl. Wolności) odsłonięto "pomnik Lwa" (zwany też pomnikiem wojny 1866 lub pomnikiem nachodzkim). Na uroczystości był obecny m.in. abp Mieczysław Ledóchowski (jego życie nie stanowi bynajmniej wzorca do czytanki patriotycznej, a mimo to ma pomnik w Ostrowie Wielkopolskim - to tak a propos wystawiania pomników). Pomnik zniknął w marcu 1919, dzieląc los innych niemieckich monumentów w Poznaniu obalanych przez patriotycznie nastawioną młodzież.
Podkomendnym wspomnianego gen. Steinmetza podczas wojny siedmiotygodniowej był gen. Hugo Ewald graf von Kirchbach. W V Korpusie dowodził 1 Dywizją Piechoty, która wyróżniła się pod Nachodem, a także później pod Czeską Skalicą. Kirchbach urodził się w 1809 r. w Środzie Śląskiej. Tablica na domu, w którym przyszedł na świat, wspominająca ten fakt (w języku niemieckim) do dziś wisi i można ją sobie obejrzeć obchodząc średzki rynek. Widocznie w Środzie Śląskiej zabrakło patriotycznie nastawionej młodzieży, która po 1945 r. zrobiłaby z tablica porządek. Jaka szkoda! A przecież Lechu tyle razy akcentował, że Dolnoślązacy niszczyli niemieckie dziedzictwo kulturowe. Zapomniał dodać, że mieszkańcy Poznania czynili to samo. I tak zniknął z Poznania jeden czeski wątek związany z czeską stroną Sudetów...

Do poczytania
https://skpswroclaw.files.wordpress.com ... od1866.pdf
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3141
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Lech » 07-10-2019 13:31

Leuthen pisze:Odwet na wojnie jest stary jak historia wojen.
Odwet na wojnie owszem - to rzecz naturalna, ale kiedy polega na niszczeniu wrogich wojsk lub miast i wsi na terytorium wroga. Zniszczenie dużego i znaczącego dla ówczesnej gospodarki miasta położonego na terenie Rzeczypospolitej przez własne polskie wojsko, miasta, które nie stanowiło żadnego militarnego zagrożenia i mordowanie własnych bezbronnych obywateli tylko dlatego, że część z nich była wyznawcami protestantyzmu, zbyt dobrze nie świadczy o jego dowódcach jak i samych żołnierzach. To wydarzenie to plama na honorze polskiego wojska, które przez naszych historyków jest zawsze przedstawiane w jak najlepszym świetle.
Leuthen pisze:A na koniec dydaktyczna opowiastka w temacie wątku
W temacie tej "dydaktycznej opowiastki" znane jest mi dużo więcej szczegółów, w tym wątek uczestnika tej wojny związanego z moją rodziną.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Krzysztof63
wędrowiec
Posty: 326
Rejestracja: 10-08-2013 11:18
Lokalizacja: Świdnica

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Krzysztof63 » 07-10-2019 18:32

Nie zamierzam polemizować z wybitnym czeskim historykiem, chcę tylko zwrócić uwagę, że pokonując na przełaj Karkonosze, wyprawa Krzywoustego wbiłaby się w dużo trudniejszy do przekroczenia masyw Czeskiego Raju, podczas gdy przechodząc Góry Orlickie wkracza się na bogatą, otwartą, płaską i łatwą do przebycia przestrzeń operacyjną, o czym zapewne wiedziano od czasów Chrobrego.
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...

Leuthen
stary wyga
Posty: 1884
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Leuthen » 08-10-2019 14:04

Lech pisze:
Leuthen pisze:Odwet na wojnie jest stary jak historia wojen.
Odwet na wojnie owszem - to rzecz naturalna, ale kiedy polega na niszczeniu wrogich wojsk lub miast i wsi na terytorium wroga. Zniszczenie dużego i znaczącego dla ówczesnej gospodarki miasta położonego na terenie Rzeczypospolitej przez własne polskie wojsko, miasta, które nie stanowiło żadnego militarnego zagrożenia i mordowanie własnych bezbronnych obywateli tylko dlatego, że część z nich była wyznawcami protestantyzmu, zbyt dobrze nie świadczy o jego dowódcach jak i samych żołnierzach. To wydarzenie to plama na honorze polskiego wojska, które przez naszych historyków jest zawsze przedstawiane w jak najlepszym świetle.

Musisz jeszcze sporo poczytać o historii wojen oraz zapoznać się z innymi niż "hurapatriotyczne" i "bogoojczyźniane" publikacjami na temat dziejów oręża polskiego...

Lech pisze:
Leuthen pisze:A na koniec dydaktyczna opowiastka w temacie wątku
W temacie tej "dydaktycznej opowiastki" znane jest mi dużo więcej szczegółów, w tym wątek uczestnika tej wojny związanego z moją rodziną.

Wspaniale - wszelako zachowaj to dobro dla siebie :)

Krzysztof63 pisze:Nie zamierzam polemizować z wybitnym czeskim historykiem, chcę tylko zwrócić uwagę, że pokonując na przełaj Karkonosze, wyprawa Krzywoustego wbiłaby się w dużo trudniejszy do przekroczenia masyw Czeskiego Raju, podczas gdy przechodząc Góry Orlickie wkracza się na bogatą, otwartą, płaską i łatwą do przebycia przestrzeń operacyjną, o czym zapewne wiedziano od czasów Chrobrego.

Wybitni historycy, niezależnie od narodowości i tematu, którym się zajmowali, wiele razy wypisywali bzdury. Dlatego, nie tylko zajmując się historią, lubię powtarzać, że "Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanica zawodowcy" :mrgreen: Lech pewnie zaraz wyjedzie z argumentem o zaskoczeniu i słoniach Hannibala w Alpach :D
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3141
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Sudety (strona czeska). Czeskie wątki w Wielkopolsce

Postautor: Lech » 09-10-2019 07:47

Leuthen pisze:Wybitni historycy, niezależnie od narodowości i tematu, którym się zajmowali, wiele razy wypisywali bzdury.
Ci mniej wybitni zapewne jeszcze wieksze bzdury... Zostawmy zatem te rozważania na temat wyższości "czegoś" nad "czymś" i wróćmy do meritum czyli czeskich wątków.

Otóż po zwycięsko zakończonej I wojnie szmalkaldzkiej wszyscy członkowie Jednoty Braci Czeskich, należący do stanu szlacheckiego i mieszczań­skiego, skazani zostali na banicję. Ostateczne ultimatum postawił członkom Jednoty arcyksiążę Ferdynand, który dał Braciom Czeskim do wyboru: albo przejść na katolicyzm, albo opuścić w terminie 6 tygodni - wraz z żonami i dziećmi, pod groźbą utraty „gardła i ma­jątku“ - ziemie królewskie, które obejmowały również tereny Sudetów. Ultimatum takie odczytano po raz pierwszy w Litomyślu 14 maja 1548 roku. Społeczeństwo wielkopolskie podało wtedy czeskim wygnańcom pomocną dłoń. Serdecznie witano w Poznaniu 24 czerwca 1548 roku pierwszą grupę przybyłych tam emigrantów. O niezwykle przychylnym ustosunkowaniu się do czeskich wygnańców najlepiej świadczą słowa kończące list Gabriela Danielowa, wygnańca z Litomyśla, do brata Macieja, krawca z Domażlic.
"...i tak z łaski Boga wszechmogącego przyjaciół mamy tu takowych, że o lep­szych i w Litomyślu, gdzieśmy się rodzili, trudno, za co niech Panu Bogu chwała będzie na wieki..." ( Oryginał tego listu, opublikowanego w czaso­piśmie „Ceskobratrska rodina“, znajduje się w archiwum miasta Domażlic.)
Gdy Zygmunt August zarządzeniem z 4 sierpnia 1548 roku rozkazał Bra­ciom natychmiast opuścić Wielkopolskę, większość z około 800 przybyłych osiedliła się na terenie posiadłości Andrzeja Górki, Ja­kuba i Stanisława Ostrorogów, Rafała Leszczyńskiego i innych moc­nych protektorów w Wielkopolsce i wkrótce zyskała sobie licznych zwo­lenników. Zakładając przy większych gminach szkoły, z których niejedna zyskała sobie sławę także poza granicami kraju, przyczynili się Bra­cia Czescy w dużej mierze do szerzenia oświaty wśród naszego spo­łeczeństwa.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość