Strona 1 z 6

Zapomniana rezydencja u podnóża Karkonoszy (artykuł)

: 19-01-2020 16:37
autor: Lech
Wrzucam tu linka do mojego artykułu o zapomnianej rezydencji namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego pod Karkonoszami i jego córce Elizie Radziwiłłównie. Na końcu artykułu zwracam uwagę, że przy drodze wiodącej obok pałacu w Ciszycy stoi jakaś dziwna tablica, na której brakuje informacji o jego historii i dawnych właścicielach, a lokalnych władz i fundacji nie stać na ustawienie tam odpowiedniej tablicy poglądowej dla turystów.

To jest niestety przykre, że nikt w tej sprawie nic nie czyni, mimo że zwracam na to od kilku lat uwagę samorządom lokalnym i organizacjom społecznym oraz w prasie. Związek Gmin Karkonoskich, samorząd gminny i Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej jednocześnie rozwijają w pobliskim Bukowcu, oddalonym o przysłowiowy "rzut beretem", kult arystokratycznego rodu von Reden. Odnawiają i stawiają nowe obiekty parkowe, kolejne tablice poglądowe, organizują imprezy kulturalne jak np. "W gościnie u hrabiny von Reden. Jesień ze sztuką w Bukowcu" - o kompozytorze i mecenasie sztuki Antonim Radziwille i jego artystycznie uzdolnionych córkach (Eliza Radziwiłłówna narysowała dwa portrety Chopina jeszcze za jego życia) nawet się nie zająkną. Zaiste to bardzo dziwna sytuacja.

http://www.poznan.ptt.org.pl/aniol.html

Re: Zapomniana rezydencja u podnóża Karkonoszy (artykuł)

: 19-01-2020 17:37
autor: Lech
Pewien mieszkaniec Schmiedebergu (czyli dzisiejszych Kowar w Kotlinie Jeleniogórskiej), o którym niewiele właściwie wiadomo, nazywający się w spolszczonej wersji Karol Teodor Mattis (1789-1881), od 1821 r. zaczął bardzo intensywnie publikować przewodniki turystyczne po Karkonoszach, ilustrowane licznymi grafikami. Dziś znanych jest ponad dwadzieścia dzieł pisarskich tego autora i bardzo liczne, niezwykle realistyczne! i zarazem cenne grafiki. Zatem wszystko na to wskazuje, że w wieku 20-30 lat człowiek ten musiał zwiedzać wielokrotnie Karkonosze i znać wszystkie miejsca które opisywał. Problem jednak w tym że ówczesny Dolny Śląsk należał do Prus, zatem język którym posługiwał się Mattis to niemiecki. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności na początku XIX wieku w okolicy Kowar Książę Antoni Henryk Radziwiłł kupił kilka posiadłości i przebywał w nich w porze letniej z rodziną. Prawdopodobnie własnie to wydarzenie doprowadziło do wydania jednego z dzieł Mattisa w języku polskim w Poznaniu (którym to namiestnikiem i wielkim mecenasem sztuki był własnie A. H. Radziwiłł). Być może Mattis oprowadzał po Karkonoszach i okolicy Kowar rodzinę księcia?, która wg. relacji historyków lubiła tego typu rozrywkę. Zresztą dzieci (synowie i córki) księcia były młodszymi rówieśnikami Mattisa. Wanda Augusta zmarła w 1845 roku niedaleko Kowar, a Eliza spotykała się z księciem Wilhelmem Pruskim w różnych ciekawych zakątkach tej własnie okolicy. Prawdopodobnie dzięki dofinansowaniu ze strony Radziwiłłów Mattis miał możliwość stworzenia tak dużej ilości swych przewodników i rycin. Tego się jednak nie dowiemy, czas zamazał wszelkie ślady i pozostaje nam jedynie spekulacja. Wiemy natomiast że pomiędzy 1827 a 1830 rokiem ukazały się w Poznaniu, po polsku 3 wydania jego dzieła "Olbrzymie góry widokami nayznakómietszemi, porządkiem po sobie idącemi w Dwudziestu dwóch Rycinach wystawióne wraz z Mappą, ułożone...". Na język polski wydawnictwo to przełożył Ur. J. Kołodziejowski. Trzeba zaznaczyć że ww. przewodnik jest kolejnym i ulepszonym, z serii druków, które to Mattis wydawał po niemiecku od 1821 r., co wymagało sporych nakładów finansowych.
źródło cytatu > https://500-mm.blogspot.com/2017/06/dal ... w-xix.html

Re: Zapomniana rezydencja u podnóża Karkonoszy (artykuł)

: 19-01-2020 18:33
autor: Leuthen
Lech pisze:Zaiste to bardzo dziwna sytuacja.

Zaiste - ile razy można czytać o tej Ciszycy :?: Ja bym już dawno zrobił ściepę w necie, załatwił pozwolenie w UG czy gdzie tam trzeba, zamontował tablicę z "jedynie słuszną" wersją historii. Można :?: Można :!: Jednakże - jak widać na załączonym obrazku - w pewnym Klubie Sudeckim kolejka do narzekania jest znacznie dłuższa niż ta, w której stoją ludzie aktywnie działający :twisted:

Lech pisze:jednocześnie rozwijają w pobliskim Bukowcu, oddalonym o przysłowiowy "rzut beretem", kult arystokratycznego rodu von Reden

Kult Ciszycy i Radziwiłów byłby lepszą "religią" :?: :lol:
Dzięki Redenom (a konkretnie: Friederike Karoline von Reden) pod Karkonosze trafił kościół Wang, od lat główna atrakcja turystyczna w Karpaczu. Jaki rozpoznawalny współcześnie symbol Karkonoszy pozostawił po sobie nasz kolaborujący z zaborcą książę :?: :mrgreen:

Re: Zapomniana rezydencja u podnóża Karkonoszy (artykuł)

: 19-01-2020 19:14
autor: Lech
Leuthen pisze:
Lech pisze:Zaiste to bardzo dziwna sytuacja.
Zaiste - ile razy można czytać o tej Ciszycy :?:
Ano dużo razy, aż się w końcu obudzą odpowiedzialni za uznany za pomnik historii zespół pałacowo parkowy w Ciszycy.
Leuthen pisze:Ja bym już dawno zrobił ściepę w necie, załatwił pozwolenie w UG czy gdzie tam trzeba, zamontował tablicę z "jedynie słuszną" wersją historii. Można :?: Można :!
A guzik prawda. Nie trzeba żadnej ściepy i kogoś w tym wyręczać. Wystarczy, że Związek Gmin Karkonoskich, samorząd gminny i Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej będą należycie dbać o swój interes. Przecież to Antoni Radziwiłł za sprawą wydania w Poznaniu pierwszego w języku polskim przewodnika po Karkonoszach bez rozgłosu dokonał więcej niż przypisuje się to rosnącej wówczas modzie na podróże i podziwianie romantycznego krajobrazu. Wydany z jego inspiracji przewodnik w języku polskim po Karkonoszach z pewnością zachęcił wiele majętnych polskich rodzin do wyjazdów i zwiedzania Karkonoszy, które tu zostawiały swoje niemałe pieniądze płacąc miejscowej ludności za usługi turystyczne, a tym samym zmniejszając jej ubóstwo. O tym, że już w I połowie XIX wieku Polacy coraz częściej odwiedzali Karkonosze, świadczą zachowane ich liczne wpisy w księgach pamiątkowych Śnieżki. O tym w regionie powinno się pamiętać, a miejscowi regionaliści powinni o tym, o ciekawej historii romansu jego uzdolnionej artystycznie córki Elizy z późniejszym cesarzem i wielu innych ciekawych i ważnych faktach historycznych związanych z tą rodziną i jej rezydencją szeroko informować. Zresztą we własnym interesie, aby przyciągnąć tam turystów, którzy by zostawiali tam swoje pieniądze. A że nie potrafią myśleć, działać i w pełni wykorzystać istniejące możliwości i czerpać możliwych do osiągnięcia zysków z turystyki, to o tym od dawna wiadomo.