Strona 1 z 1

prezent gwiazdkowy

: 17-12-2004 09:10
autor: Silesia
Drodzy koledzy,
proszę o kolejną pomoc. Mój mąż to wielki miłośnik gór, zapalony turysta , rowerzysta i narciarz ( "mój ci on , mój") i bardzo chiałabym mu w tym roku nie kupić krawata, koszuli wizytowej czy skarpet :D .

Poradzicie coś ciekawego, nietuzinkowego itd? Chciałbym mu podarować coś związanego z jego pasją ale ze mnie turystka żadna i boję się że źle trafię.
Dziękuję

: 17-12-2004 23:27
autor: walter02
Na pewno odradziłbym rzeczy do ubrania - to powinno się samemu przymierzyć, nawet, jeżeli jest to czapka....
Z podobnych względów odradzałbym plecak - kóry też trzeba przymierzyć...

Na pewno dobrym pomysłem są rzeczy do plecaka - termos, jakiś izolujący kubek, przeciwdeszczowy pokrowiec na plecak, torba na aparat...
jak dla narciarza to może jakieś wypasione gogle ze szkłami przeciwmgłowymi (ze swojego doświadczenia wiem, że na tym elemencie oszczędzam, a naprawdę się przydaje...)

a gdzie to kupić?

: 21-12-2004 09:11
autor: Silesia
Dzięki, a czy możesz mi też polecić dobry sklep turystyczny ( nie najdroższy :D ) we Wrocławiu ?

: 21-12-2004 10:25
autor: walter02
Wpadłem na jeszcze jeden pomysł - czołówka - przydatna dla każdego turysty zarówno w zimie jak i w lecie.

Co do sklepów we Wrocławiu, to są Skalniki na Bogusławskiego pod torami (w okolicach Teatru Polskiego) albo na Ładnej (okolice Grunwaldzkiego) oraz Horyzont - też na Ładnej naprzeciwko Skalnika.

Ceny są podobne - nie ma tańszych sklepów, chyba, że sklepy internetowe
http://www.grappa.pl
albo
http://www.8a.pl/sklep/index.php
, ale pewnie na to już za mało czasu...

Jeżeli chodzi o gogle, to lepszy wybór jest w sklepach narciarskich np. Maks w Carrefurze na Hallera, a porządną torbę fotograficzną kupiłem w piątek w Media Markcie w Galerii Dominikańskiej - jednak zarówno gogle, jak i torbę lepiej przymierzyć odpowiednio do głowy i aparatu, więc na prezent raczej się nie nadają :)

pozdr i życzę udanych zakupów i zadowolenia z prezentu

: 21-12-2004 10:59
autor: Silesia
Wybacz pytanie blondynki, ale czołówka to...? Mnie przywodzi to na myśl latarke na czoło. Dobrze kombinuje?

: 21-12-2004 12:32
autor: walter02
...dokładnie jak piszesz - latarka na czoło.
W tych produktach prym wiedzie firma PELTZ - czołówek jest cała masa w sporym zakresie cenowym: od małej "mcro" ub klasycznego modelu "zoom" w cenie poniżej 100 zł do zaawansowanych modeli z halogenami, diodami lub jednym i drugim na raz za około 300 zł

To chyba jest najlepszy pomysł na prezent, ponieważ czołówka przydaje się niezależnie od pory roku, nie tylko w turystyce, ale w każdych awaryjnych sytuacjach.

: 21-12-2004 18:06
autor: Voytek
Co do czołówki to polecam Petzlowską Tikke Plus (ok.140 zł), sam używam od roku i jestem zadowolony, diody pięknie oświetlają, ma 4 "poziomy" świecenia: normalny, ekonomiczny, bardzo ekonomiczny i pulsacyjny. A co do Skalników we Wrocławiu, to pamietaj aby się potargować, zawsze można tam wychaczyć rabat 5 % (jak pracował mój kumpel to można było wychaczyć nawet 10%, ale szkoda, że go już nie ma ;( ). A jak wiadomo każdy rabat jest dobry, bo zawsze pieniążki zostaja w kieszeni :-)

Pozdrowionka

: 22-12-2004 08:27
autor: Silesia
Dzięki wielkie, uderzam dziś do skalnika, oby owocnie.
Jutro do pracy przyjść nie zamierzam tak więc:

WESOŁYCH , CIEPŁYCH I PACHNĄCYCH CHOINKĄ...

: 28-12-2004 15:29
autor: Voytek
A można się pochwalić co temu zapalonemu turyście mężowi zostało kupione??

Z góry dzięki, pozdrowionka

: 04-01-2005 23:51
autor: Silesia
Naturalnie Woytek , że można

Zdecydowałam się wybrać do polecanego przez Was Skalnika (ul. Bogusławskiego) Muszę przyznać , że chłopak który mi doradzał był przemiły , uśmiechnięty i chętny do pomocy , jednym slowem - profesjonalista, czego nie mogę powiedzieć o pani, zdaje się że jego szefowej. Ale po kolei.
Czołówki na szczęście nie kupiłam, na szczęście , gdyż w porę dwiedziałam się że on juz takową posiada. Nie mogłam za bardzo poszaleć bo dysponowałam zaledwie 100 zł. Chłopak ze skalnika zasugerował scyzoryk z kilkoma dodatkowymi funkcjami i spodobał mi się ten pomysł. Kiedy dokonałam już wyboru to za waszą namową zaczęłam nieśmiało przebąkiwać o rabacie :D Gość odparł , że bardzo chętnie ale dziś jest szefowa i to ona decyduje o rabatach. Więc ja , i mój najbardziej rozbrajajacy uśmiech , udaliśmy się do "szefowej" i zaczynamy znów o tych rabatach, a ona... zmierzyła mnie od dołu do góry po czym zmroziła mnie chłodem swojego spojrzenia :evil: Czyżby wysokość rabatu uzależniona była od wyglądu :? Nic to, może miała zły dzień. Generalnie rozbawiło mie to raczej niż wprowadziło w zły nastrój. Mąż się niezmiernie ucieszył z nożyka i to najważniejsze.

Ciekawam jeszcze bardzo co wy zastaliście pod choinką w tym roku?
Pozdrawiam Was baardzo serdecznie w Nowym młodziutkim roku.