Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3612
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Lech » 13-01-2023 14:11

Ministerstwo Sportu i Turystyki planuje przywrócenie państwowej kurateli nad zderegulowanym zawodem przewodnika miejskiego i terenowego oraz rozszerzenie regulacji zawodu przewodnika górskiego. Jednocześnie trwają prace w sejmowej Komisji ds. Deregulacji nad ustawą o likwidowaniu zbędnych barier administracyjnych i prawnych. Chodzi o ograniczenie biurokracji, eliminację mało sensownych przepisów, o poszerzenie zakresu naszej wolności jako obywateli, przedsiębiorców, podatników itd. w tym m.in. ograniczenie obowiązków ewidencyjnych jednostek samorządu terytorialnego. Całą zbędną biurokrację związaną m.in. z pozwoleniami na szkolenia, egzaminami, nadawanie uprawień i ewidencje przewodników górskich prowadzą Urzędy Marszałkowskie. Tak być nie powinno. Dlatego potrzebna jest dalsza deregulacja zawodu przewodnika górskiego. Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, PTTK, Polskie Stowarzyszenie Przewodników Górskich i inne organizacje przewodnickie powinny mieć własny system szkoleń, dostosowany do zachodzących zmian i faktycznych potrzeb rynku usług turystycznych oraz własne certyfikaty. Czas dokonać całkowitej deregulacji. Polecam lekturę mojego artykułu, w którym poruszam ten problem.
http://www.poznan.ptt.org.pl/co_dalej.html
Obrazek

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3612
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Lech » 13-01-2023 15:00

I jeszcze taka ciekawostka... Czy wiecie, że przed deregulacją ktoś, kto zamierzał świadczyć usługi przewodnickie w Kłodzku i najbliższej okolicy musiał ukończyć kosztujący sporo kasy, trwający od roku do dwóch lat kurs przewodnika sudeckiego na całe Sudety, lub ewentualnie przewodnika terenowego na cały Dolny Śląsk i zdać egzamin państwowy? Niewielu było na to stać Teraz, dzięki deregulacji, takie nonsensowne biurokratyczne utrudnienia nie stanowią już przeszkody, a to dlatego, że z obszaru uprawnień przewodnika sudeckiego wyłączone są drogi publiczne i teren zabudowy miast i wsi. Ale i tak to za mało, bo ujęcie niemal całego, w większości płaskiego Przedgórza Sudeckiego z niewysokimi wzgórzami jako obszaru uprawnień przewodników górskich to jest kompletny absurd. To są po prostu cyrki.

Obrazek
Obrazek

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Human » 16-01-2023 12:04

Serio? Niecałe 5000 to jest sporo kasy?

Na dodatek z możliwością płacenia ratalnie.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3612
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Lech » 18-01-2023 17:41

Czas trwania kursu, np. w Jeleniej Górze ponad 2 lata, z czym wiążą się dodatkowe spore koszty (dojazdy na wykłady, literatura, wyżywienie na wycieczkach szkoleniowych itp.) to w sumie też niewielki koszt, nieprawdaż?

A jeszcze będą wciskać kit o ponad 200-letniej tradycji, jaką kultywują. Czytałem o konferencji online, którą ma prowadzić jakiś doktor przewodnictwa sudeckiego, a która jest zaplanowana w czwartek 19 stycznia. Konferencja ta już w samym tytule nawiązuje do ponad 200-letniej tradycji przewodnictwa górskiego w Sudetach, która tak naprawdę tradycją polskich przewodników nie jest. To mocno naciągane 200-lecie, odwołujące się do faktu mianowania w 1813 r. Franza Pabla z Karłowa (wówczas Karlsberg) przez króla Prus Fryderyka Wilhelma III przewodnikiem i kasjerem. Zamiast odnieść się do Polaków, których nazwiska zostały odnotowane w literaturze.

Polacy trudnili się przewodnictwem w Sudetach już od XVIII wieku, mimo że nie posiadali sformalizowanych uprawnień. Byli oni - jakby to dziś określono - "dzikimi przewodnikami". W XVIII wieku po ówczesnych Olbrzymich Górach (dziś Karkonoszach) oprowadzał turystów Jerzy Suchodolski z Sosnówki (wówczas Seidorf) w XIX w. Jan Gruszczewski z Miłkowa (wówczas Arnsdorf) i Walenty Grzała. Polak, którego poeta Zygmunt Bogusz Stęczyński w swych pamiętnikach nazywa przewodnikiem, to właśnie Walenty Grzała. Miało to miejsce w latach 1844-45. Nie był on jednak przewodnikiem mianowanym lecz "dzikim". Urząd landrata w Jeleniej Górze (wówczas Hirsberg) nakazał nie przyjmować Polaków do Korpusu Przewodników.

Na marginesie dodam, że Franz Pabel otrzymał przed ponad 200-tu laty patent królewskiego przewodnika od tego samego króla pruskiego, który wydał decyzję uwięzienia Polaków za bronienie polskości. Jednym z nich, więzionym m.in. w twierdzy w Świdnicy, był zasłużony poznański lekarz Karol Marcinkowski, którego imię nosi jedna z głównych ulic Poznania. Ciekawa tradycja, nieprawdaż?

Warto wiedzieć, że zorganizowanie po wojnie przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, a później PTTK przewodnictwa górskiego dosłownie od zera, nie miało nic wspólnego z przewodnikami i tragarzami lektyk działającymi w ramach pruskiej administracji. Powojenne przewodnictwo w Sudetach oparto głównie na tradycji przedwojennych przewodników tatrzańskich PTT. Odsyłam w tym miejscu do mojego artykułu o synu d-cy Powstania Wielkopolskiego, gdzie zawarty jest też mój wątek rodzinny, w którym przypominam tamte pionierskie czasy > http://www.poznan.ptt.org.pl/taczak.html Nawet pierwsza "blacha" przewodników sudeckich w Jeleniej Górze była wzorowana na "blachach" przewodników tatrzańskich.

Obrazek
Obrazek

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Human » 19-01-2023 11:28

Lech pisze:Czas trwania kursu, np. w Jeleniej Górze ponad 2 lata, z czym wiążą się dodatkowe spore koszty (dojazdy na wykłady, literatura, wyżywienie na wycieczkach szkoleniowych itp.) to w sumie też niewielki koszt, nieprawdaż?


Sorry, Lech, ale pier... chcę być przewodnikiem sudeckim i nie mieszkać w Sudetach jest równe pier... środowiska poznańskiego, że ma jakieś prawo do stanowienia zasad wspinu na Hejszowinie.

Chcesz iść na kurs przewodnicki to się po prostu przeprowadzasz i po sprawie. Kumpel właśnie robi kurs tatrzański za 12 tysi i nie narzeka- ma darmową wycieczkę albo wyjazd prawie przez dwa lata co weekend.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3612
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Lech » 19-01-2023 16:27

Human pisze:Sorry, Lech, ale pier... chcę być przewodnikiem sudeckim i nie mieszkać w Sudetach jest równe pier... środowiska poznańskiego, że ma jakieś prawo do stanowienia zasad wspinu na Hejszowinie.
A to ciekawe, bo uczestnicy kursu na przewodników beskidzkich, organizowanego np. przez SKPT w Gdańsku, albo SKPB w Warszawie czy Lublinie wcale przeprowadzają się w Beskidy. Po prostu pieprz..łeś jak lysy o beton.
Human pisze:Chcesz iść na kurs przewodnicki to się po prostu przeprowadzasz i po sprawie. Kumpel właśnie robi kurs tatrzański za 12 tysi i nie narzeka- ma darmową wycieczkę albo wyjazd prawie przez dwa lata co weekend.
Piep... bzdury typowe dla środowiska przewodników sudeckich. Większość przedstawicieli tego środowiska, które jest głęboko zindoktrynowane, podzielne, trudne i drażliwe, charakteryzuje specyficzny stan umysłu. Dorobili sobie teorię, że kontynuują tradycję "pierwszego w Europie" królewskiego przewodnika. Brednie jakich mało, bo już za czasów Cesarstwa Rzymskiego korzystano z przewodników namaszczonych przez urzędników cezara, zwłaszcza podczas wypraw wojennych.
Obrazek

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Human » 19-01-2023 16:36

Wiesz ile jest wart przewodnik, który nie mieszka w rejonie? No daj spokój. Kursy organizowane w dupiu mają podobny sens jak to, co Ci napisałem. Kurs musi koniecznie być organizowany na terenie, którego dotyczy. Zorganizujmy kurs dla przewodników po Wrocławiu w Białymstoku!

I nie pieprzę bzdur. Pieprzysz Ty, twierdząc, że to są w ogóle jakieś znaczne koszty. To jest mniej niż rocznie wydaje na buty pewnej firmy, które nigdy potem nie wychodzą z pudełek .

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3612
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Lech » 19-01-2023 16:59

Human pisze:Wiesz ile jest wart przewodnik, który nie mieszka w rejonie?
Właśnie udowodniłeś, że jesteś trudny i drażliwy. I ta mania wyższości, nadęcie i pycha. Obraziłeś też przewodników sudeckich mieszkających poza rejonem uprawnień np. we Wrocławiu i innych miastach Dolnego Śląska. Tak naprawdę okazałeś cechy, które dyskwalifikują do wykonywania zawodu przewodnika.
Obrazek

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Human » 20-01-2023 09:45

Zapytałem trzech znajomych niepraktykujących przewodników czy ich obraziłem. No wyobraź sobie, żaden nie czuje się obrażony. Co więcej- wszyscy mnie popierają. Mamy XXI wiek, kupa młodych ludzi w wolnych zawodach czasami wręcz mieszka w busie. Jak ktoś chce wykonywać zawód związany z regionem i w nim nie mieszkać to nigdy nie będzie znał niuansów, zmieniających się praktycznie z tygodnia na tydzień.

Ale taki leśny dziadek (bo to zazwyczaj są leśne dziadki) będzie udawał, że się zna, bo ma uprawnienia zrobione ćwierć wieku temu. I jeszcze gotów legendy jak to 40 lat temu było opowiadać.

Nie mówiąc o tym, że oprowadzanie wycieczek powinno być w ogóle znormalizowane tylko dla ludzi, którzy oprócz kursu przewodnickiego mają też uprawnienia ratownika.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3612
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Co z dalszą deregulacją zawodu przewodnika górskiego?

Postautor: Lech » 20-01-2023 11:13

Human pisze:Zapytałem trzech znajomych niepraktykujących przewodników czy ich obraziłem. No wyobraź sobie, żaden nie czuje się obrażony. Co więcej- wszyscy mnie popierają.
co proszę??? Opinie niepraktykujących się tu nie liczą.
Human pisze:Nie mówiąc o tym, że oprowadzanie wycieczek powinno być w ogóle znormalizowane tylko dla ludzi, którzy oprócz kursu przewodnickiego mają też uprawnienia ratownika.
Tym zdaniem udowodniłeś, że środowisko przewodnickie jest głęboko podzielone w postrzeganiu swojej profesji. Widać nie masz nawet pojęcia, że praktyczne zajęcia udzielania pierwszej pomocy medycznej są jednym z elementów kursu na przewodników górskich, były też prowadzone na kursie dla kandydatów na przodowników GOT, który ukończyłem przed wielu laty. Wielu czynnych przewodników sudeckich by kogoś o takich skrajnych poglądach po prostu wyśmiało.

Większość turystów (indywidualnych, rodzinnych, obozów wędrownych itp.) do wycieczek (górskich) nie potrzebuje "płatnych" przewodników. W zasadzie przewodnikom zostają spędy szkolne.
Obrazek


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”