Przemądrzalec górski (sapiens montanus major)

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Przemądrzalec górski (sapiens montanus major)

Postautor: Lech » 22-02-2005 19:21

Ciekawe gatunki: Przemądrzalec górski (sapiens montanus major)

Michał Olszewski 18-02-2005 , ostatnia aktualizacja 18-02-2005 08:28

Gatunek ów, wbrew nazwie, możemy zaobserwować nie tylko na południu kraju, w rejonach wysoko- lub niskogórskich, równie licznie występuje bowiem w innych częściach macierzy. Najlepszym jednak środowiskiem do obserwacji są pasma górskie, dokąd przemądrzalec migruje okresowo ze swojej stałej niszy. Tam czuje się najlepiej i tam też rozwija swoje paradoksalne skrzydła.

Przemądrzalec jest zwierzęciem płci jak najbardziej męskiej, często z brodą. Najchętniej występuje po kątach i kuchniach schronisk, czasem je dzierżawiąc. A jak nie dzierżawi, to dobrze zna właścicieli. Ubarwienie różne, zależne od podgatunku: najstarsze lub najbardziej hermetyczne przemądrzalce nadal preferują wełniane swetry, flanele sprzed dwudziestu lat oraz dżynsy. Szczególnym przypadkiem jest przemądrzalec w czerwonym swetrze, na nim jednak skupimy się innym razem. Jak się zdaje, wyżej wymienione umaszczenie powoli, acz z niechęcią ustępuje innym, bardziej praktycznym, a to polarom i piankom itd. Dodajmy, że bardzo często ubiór ten służy jako szata godowa.

Odstąpmy od ubarwienia, by opisać inne, równie ciekawe cechy etiologii tego osobnika. Otóż na pierwszy rzut oka przemądrzalec, jak by się nie ubrał, wygląda na samotnika i odludka. Odzywa się rzadko, w towarzystwie rozhukanych maluczkich, co to właśnie zeszli z Grzesia, Zawratu albo Lackowej, lubi zaniknąć, zrobić minę lub skurczyć się w spektakularny sposób. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom: to charakterystyczna i przewrotna gra, która umożliwia mu zaistnienie i pełen rozkwit. Zaniknięcia takie, siadywanie w najciemniejszym kącie, śmianie się do własnych myśli bądź też nagłe emigracje wewnętrzne wywołują szmerek podziwu i szacunku. Są nieomylnymi sygnałami, że mamy do czynienia z istotą bywałą i szczególną.

A w związku z tym wcześniej czy później, podczas rozważań o przydatności raków, kijków, o tym, że już nie jest jak dawniej, o styczniowej pogodzie w Beskidzie Niskim czy innych ważkich kwestiach wzrok rozdyskutowanej turystycznej czerni padnie na przemądrzalca górskiego, od którego na odległość czuć autorytet. I to jest właśnie ten moment, kiedy obserwujemy przepiękne zjawisko: oto bowiem przemądrzalec rozrasta się i potężnieje, nagle wokół niego roztacza się niebywała aura, coś jak szum wiatru wokół Wołowca albo Błyszcza, przemądrzalec odżywa i zaczyna opowiadać, niczym docent Furman z "Alternatywy 4". Puszy się, tokuje i grucha:

- Tarnica? Mała Rawka? Pamiętam, jak żeśmy w osiemdziesiątym ósmym robili z Krzysiem Wielickim pierwsze zimowe wejście na Lhotse... albo: - Raki? Też! Kiedyś w Karakorum...

I tak dalej. O co by nie zapytać, przemądrzalec wie, i to wie lepiej. Mierzwi brodę, skubie sweter, myślami jest gdzie indziej, przy innych szczytach i dniach chwały.

Dla takiego zjawiska warto penetrować schroniska. Przemądrzalec w rozkwicie to widok zaiste wspaniały. Tym bardziej że gatunek ten powoli zanika, wypierany przez ekspansywnego polara zwykłego (łac. polarus vulgaris).

Ale to już zupełnie inna historia.


http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,42699,2559566.html
Obrazek

rycerzowa@wp.pl

p.s. do przemadrzalca gorskiego

Postautor: rycerzowa@wp.pl » 25-02-2005 19:19

tak, tak, wszystko sie zgadza!
Tylko zapomniałes o jednym. Takie typki bardzo dobrze wychodzą na zdjęciach! Bardzo ciekawie. Jednym słowem są fotogeniczni!
Pozdrawiam :)))))))
Czekam na dalsze artykuly w tej materii. Ha ha ha!

góral
tramp
Posty: 25
Rejestracja: 14-03-2005 17:07

Postautor: góral » 14-03-2005 17:31

hehe, sam Lechu jesteś na czerwono ubrany, chyba tekst nie jest o Tobie

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 31-03-2012 17:34

:lol:

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 07-04-2012 18:21

Hehehe, nokaut!
Dawno się tak nie uśmiałem.
11/10 :P


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”