Fiber, Satanowi oczywiście nie chodziło o "grań" Gór Złotych tylko Suchych
Skoro Satan odpowiedział ci na pytanie dotyczące Gor Kamiennych to ja może zasugeruję coś w kwestii zdobywania przez ciebie Śnieżnika.
Jeśli tak bardzo chcesz zdobyć Śnieżnika od strony czeskiej to szczerze mówiąc nie ma potrzeby abyś musiał jechać do Boboszowa i tam przekraczał granicę. Wystarczy, że dojedziesz do Międzylesia. Stamtąd szlakiem przez wioskę Pisary dotrzesz do pieszego przejścia granicznego Jodłów - Horni Morava. Od tego miejsca są trzy rzuty ciupagą do czerwonego szlaku prowadzącego na Śnieżnik.
To co istotne to fakt, że zielony szlak (po polskiej stronie) prowadzący do przejścia granicznego jest kiepsko oznakowany - wspominałem o tym w wątku "miejsca problematycznie oznakowane". Trzymaj się najlepiej słupków granicznych. Tak swoją drogą to sugerowałbym tobie podążanie granicznym szlakiem zielonym aż do samego Śnieżnika - jest bardziej atrakcyjny niż czerwony po czeskiej stronie. Może się spotkamy, bo w długi weekend majowy będę nim wędrował, tylko że w drugą stronę
Na temat góry Ostas może niech ktoś inny się wypowie. Nie mam przy sobie mapy, ale chyba Teplice nad Metują byłyby dobrym miejscem wypadowym.
Pozdrawiam