Od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem przewodnika po najwyższych pasmach Sudetów.
http://www.naszesudety.pl/bazar/?p=productMore&iProduct=407,
który zyskuje coraz większą popularność wśród użytkowników tego forum. Sądzę, że jest to pozycja na prawdę warta polecenia. Jest ona prawdziwą kopalnią wiedzy na temat najwyższych pasm Sudetów. Zawiera mnóstwo ciekawostek i dziesiątki ilustracji. Znajdziemy tam między innymi szczegółowy opis 14-tu wypraw na wierzchołki leżące powyżej granicy lasu.
Spośród wielu ciekawostek zaintrygowała mnie ta dotycząca Trójmorskiego Wierchu.
Na pd.-zach. Zboczach Trójmorskiego Wierchu (1146 m) – szczytu położonego w Masywie Śnieżnika, znajduje się punkt, gdzie łączą się zlewisk trzech wspomnianych mórz (stąd nazwa wierzchołka).
Chodzi tutaj oczywiście o Morze Bałtyckie, Morze Północne i Morze Czarne.
Jego wyjątkowość podnosi fakt, że w całej Europie występuje jeszcze tylko jeden taki, „trójmorski” punkt (jeśli przyjmiemy, że morza: Egejskie, Jońskie, Adriatyckie i Tyrreńskie są tylko odnogami Morza Śródziemnego). Znajdziemy go w Alpach Retyckich, gdzie graniczą ze sobą morza: Północne, Śródziemne oraz Czarne.
W tym miejscu moja intuicja geometryczna nie daje mi spokoju. Bo przesuwając się w kierunku zachodnim linią oddzielającą zlewiska Morza Śródziemnego i Morza Północnego musimy w końcu dotrzeć do miejsca, gdzie przechodzi linia oddzielająca wody spływające bezpośrednio do Atlantyku, a konkretnie do Zatoki Biskajskiej. Tutaj spodziewałbym się istnienia kolejnego „trójmorskiego” punktu.
Na wschodzie Europy mamy jeszcze zlewiska Morza Kaspijskiego (czy obszar bezodpływowy, jak kto woli) i Oceanu Arktycznego. Rozumując podobnie możemy się spodziewać istnienia jeszcze dwóch takich potrójnych punktów (albo jednego poczwórnego, co jest raczej mało prawdopodobne).
Ciekawe czy te dodatkowe punkty „trójmorskie” istnieją w terenie, czy mogą powstać tylko w wyobraźni matematyka?
Nawet gdyby istniały, to i tak Trójmorski Wierch jest wyjątkowy, chociaż byłby jednym z pięciu a nie jednym z dwóch.