tak od siebie to miałem okazję dwa razy szwendać się po tamtejszym kompleksie... powiem krótko, nie jest prosto, choć jednopoziomowe to praktycznie na całej długości (jaskinie w okolicach "stołu") zmuszony byłem się czołgać. Bardzo ciasne, wąskie, niskie z zaciskami, załomami... po wyjściu z najdłuższej - jaskini z Filarami - człowiek ma się ochotę popłakać ze szczęścia, że to już koniec
http://www.skps.wroclaw.pl/
http://rubezahl.mojeforum.net/index.php