Witam.
W październiku wybieram się w Karkonosze. Postanowiłem również w ramach tego wyjazdu odwiedzić Zamek Czocha.
Mam pytanie:
Jak najłatwiej się tam dostać? Ja będę niezautomatyzowany, więc w grę wchodzi PKP i/lub PKS...z Jeleniej?...czy może ze Szklarskiej?
Zamek Czocha
Zdecydowanie z Jeleniej Góry. Ze Szklarska Poręby to nawet trudno dostać się do Świeradowa Zdroju. PKS z Jeleniej Góry dojeżdża pod sam zamek. Tu masz rozkład
http://www.pks.jgora.pl/index.php?p=rozkladjazdy
Sprawdź kursy na Leśną. Pewnie któryś Ci przypasuje, chociaż nie ma tego dużo, ale jakieś są i z tego trzeba się cieszyć.
http://www.pks.jgora.pl/index.php?p=rozkladjazdy
Sprawdź kursy na Leśną. Pewnie któryś Ci przypasuje, chociaż nie ma tego dużo, ale jakieś są i z tego trzeba się cieszyć.
a jednak z Wrocławia sa tylko dwa połączenia i wcale nie takie ranne.
Do Świeradowa zwykle się jedzie przez Gryfów, z z Gryfowa na zamek Czocha zawsze jakoś bliżej...czyzby juz z buta?
Zobacz stronę jeleniogórskiego PKS-u, po wpisaniu co trzeba do wyszukiwarki wyskakuje całkiem sporo możliwości (także do Leśnej):
http://www.pks.jgora.pl/index.php?p=roz ... &s=search1
Do Świeradowa zwykle się jedzie przez Gryfów, z z Gryfowa na zamek Czocha zawsze jakoś bliżej...czyzby juz z buta?
Zobacz stronę jeleniogórskiego PKS-u, po wpisaniu co trzeba do wyszukiwarki wyskakuje całkiem sporo możliwości (także do Leśnej):
http://www.pks.jgora.pl/index.php?p=roz ... &s=search1
Ostatnio zmieniony 09-09-2007 07:35 przez walter02, łącznie zmieniany 1 raz.

Zamek Czocha
wirek pisze:Ze Szklarskiej do Świeradowa jedzie prywatny busik jakoś tak po godz. 10-tej. W Świeradowie jest na 11-tą. W lipcu nim jechałem
Prywatne busiki jeżdżące na tym terenie nie sprzedające biletów...
Jako miejscowa nie polecam. Przed 10 rano jedzie ze Świeradowa na 5 minutprzed autobusem kursowym i wmawia potencjalnym klientom PKS, że autobus nie przyjedzie. Przyjeżdża autobus na pusty przystanek, jedzie na pusto do Szklarskiej... Po kilku pustych przejazdach wycofują autobus, busik jeździ jak chce i tak tracimy możliwości dojazdu...
Nie. Jak ja tam byłem, to ich nie wpuszczali, bo wówczas Zamek Chocha był, zamkniętym dla cywili, Wojskowym Ośrodkiem Wypoczynkowym.
Teraz rzecz ma się zgoła inaczej - jego bramy już nie są zamykane przed tłumem ciekawskich. Tylko duch Hermelegildy, czy jak jej tam, pilnuje jeszcze porządu w murach zamczyska. 
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”