Rowerowa Mixtura

Gdzie jeździć? Wszystko o ujeżdżaniu rowerem Sudetów.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Rowerowa Mixtura

Postautor: Radek » 18-07-2012 00:16

Agatowe Lato w Lwówku...no to jedziemy trzeba w końcu zobaczyć co tam ciekawego serwują.
Startujemy z podbolesławieckich Okmian i kierujemy się na zamek Grodziec.
Kilka razy obiecywaliśmy sobie wejść na jego wieże ale jakoś nigdy nie było okazji ani dobrej widoczności.

Mijane ruiny obdarzają nas skarbami :D ...
Obrazek

...kolejną śmietanową butelką do kolekcji (tym razem z PRL, Związek Sółdzielni Mleczarskich,0,25l)...
Obrazek

... i ciekawymi guzikami:
wermachtowym groszkiem,grzybkami i pocztowcem.
Obrazek

Przetańczyć z tobą chcę całą noc tiarararirarara
Woda kwiatowa "Czar Walca"
http://www.youtube.com/watch?v=B_OxEEOliUk&noredirect=1
Obrazek
W zestawie jest jeszcze świetna książka do rosyjskiego,
fotkę wrzucę po jej gruntownym oczyszczeniu.

Podczas mojego buszowania w stosie śmieci, Awril dokładnie czyści okoliczne krzaki jagód.
Obrazek

To stąd bierze się kasza gryczana :D
Obrazek

I jak tu jechać dalej, tym razem pokazały się poziomki...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Krzaki na pierwszym planie wyznaczają trasę zdemontowanej linii kolejowej.
Moim zdaniem jest to jeden z ładniejszych odcinków kolejowych na Dolnym Śląsku.
Obrazek

Przy mijanej kopalni piaskowca można oglądnąć surowe bloki i gotowe piaskowcowe płyty elewacyjne.
Obrazek

Kierujemy się na stację Nowa Wieś Grodziska, dwa lata temu dworzec stał opuszczony a tory były w trakcie rozbiórki.
Cud :!: :!: :!: w budynku stacyjnym mieszkają młodzi ludzie, może dworzec nie podzieli losu innych ruin PKP.
Obrazek

Obrazek
a przed stacją wesoła kózka
Obrazek

Wiatraków podczas tego wypadu też nie brakowało
Obrazek

Obrazek

Nieczynna linia do Lwówka
Obrazek

Obrazek

Chmury coraz bardziej się zagęszcząją
Obrazek

Obrazek

No i docieramy do Lwówka, w rynku kłębi się tłum na stoiskach można pooglądać ciekawe amonity, meteoryty, amfibolity i milion innych.
Na żywo prezentowane jest też cięcie niepozornych na zewnątrz agatów.
Obrazek

W ratuszu oglądamy wystawę bursztynów...
Obrazek

i co i dupa, zaczyna lać, pada pada pada pada
końca nie widać tego deszczu, decydujemy się na przeskok szynobusem w okolice Jeleniej
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stacja Marczów
Obrazek

Od paru lat planowałem przejażdżkę tą trasą ale zawsze jakoś szkoda było czasu, rower brał górę.
Tym razem zupełnie przypadkiem mieliśmy wielką radochę a najlepsze czekało na stacji Pilchowice.
Obrazek

Wiadukty, zapuszczone stacje, tunele
Obrazek

i w końcu najpiękniej zlokalizowana dolnośląska stacja Pilchowice z widokiem na zalew, zaporę i Karkonosze.
Obrazek

Wysiadamy w Siedlęcinie, pogoda jest znów genialna i wzdłuż Bobru jedziemy do Jeleniej
Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Perle Zachodu siedzimy pół godziny czekając na zamówione pieczone ruskie, mimo że byliśmy jedynymi klientami Pani zapomniała o nas:D
W ramach przeprosin zostajemy poczęstowani domowej roboty wiśniówką :D oj warto było czekać, trunek i ruskie okazały się jak zwykle przednie.

Jak zwykle też w Jeleniej lokujemy się w schronisku Bartek
Obrazek

Na dobranoc rekonesans po mieście, rzut okiem i zębem na księżyc i lulu
Obrazek

CDN

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-07-2012 11:20

Radek! W twoich relacjach jak zwykle Dolny Slask jest jeszcze piekniejszy i bardziej klimatyczny niz jest naprawde :D :D :D
Stacyjki, pyliste drogi, łupy z opuszczonych domow i owocowe obzarstwo! Czekam na wiecej! Mam nadzieje ze wyprawa trwala przynajmniej dwa tygodnie i z kazdego dnia bedzie odcinek relacji przynajmniej taki jak powyzej! :P
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 19-07-2012 22:26

Niedzielę w Jeleniej jak zwykle zaczynamy od zakupów pysznego ciepłego chleba i śniadania w parku w którym jest też mój ulubiony profil Sudetów.
Obrazek

Obrazek

Koło tego kościoła przejeżdżałem tysiąc razy ale jakoś nigdy nie wstąpiłem do środka.
Obrazek

Tym razem za namową Awril wchodzę i szczęka mi opada.
Kościół jest na planie krzyża, stając w jego centrum czuć harmonię i piękno tej budowli.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ciekawych malowideł jest bez liku, przepiękne organy, które właśnie wypatrzyłem w necie
http://www.kosciolgarnizonowy.pl/prospekt.html
Z pewnością wrócimy tam jeszcze nie raz :!: :!: :!:
Obrazek


Na wyjeździe z miasta w kierunku Karpacza, oglądamy wystawę broni ciężkiej (jest tu czołg T-34, wersja T-34-85 z większą armatą)
http://www.militaria-muzeum.pl/strona-g ... zkiej.html
i mkniemy do Mysłakowic.
Fajną sprawą jest ścieżka rowerowa, oddalona o kilkaset metrów od głównej drogi, dzięki niej mamy spokój i ciszę.
Obrazek

Zaglądamy do malowniczego kościoła w Mysłakowicach
Obrazek

Ciekawy wykrój otworu drzwiowego
Obrazek

I tajemnicze drzwi przed, którymi nawet czarownice zostawiają swoje miotły.
Obrazek

Obrazek

Jedziemy dalej jak się okazuje Mysłakowice są całkiem sporą miejscowością.
Pałac, który dotychczas znałem tylko z przedwojennych widokówek.
Obrazek

Obrazek

Rzadko spotykany, ciekawy widok budowy kaskady
Obrazek

Zakamuflowany rdzeń betonowy
Obrazek

Kilkadziesiąt metrów dalej na wzgórzu stoi drugi mysłakowicki kościół równie ładny jak 1wszy :D
Obrazek

Kolumny widoczne w wejściu pojawią się jeszcze w tej bajce.
Obrazek

Jak to w niedzielę udaje nam się zwiedzić wnętrze.
Obrazek

Świetne poniemieckie organy z zachowanymi oryginalnymi gałkami.
Obrazek

Mixtura dźwięków
Obrazek
Obrazek

Plan rozmieszczenie rejestrów w kościele.
Ehhh, jak by tak zrobić lekcję muzyki w świątyni z wytłumaczeniem zasady działania organów i pokazem rozkładu brzmień dźwięków w kościele.
Ciekawe czy te różnice są duże:?: :?: :?:
Obrazek

Organista w lusterku ma podgląd na to co słychać u księdza.
:D
Obrazek

Czas jechać dalej tego dnia chcemy zdobyć Boguszów
Obrazek

Obrazek
Obrazek

I znów stajemy przed mysłakowickim kościołem a dokładnie przed jego modelem.
Tym razem znajdujemy się w Kowarach w muzeum miniatur.
Nie do końca przekonany byłem co do zwiedzania tego miejsca ale bardzo fajnie oglądało się dolnośląskie zabytki w skali makro.
Patrząc na te modele przypomniała mi się mój pierwszy własnoręcznie sklejony pociak czyli Polikarpow Po-2 LNB
Obrazek
Co ciekawe, od przewodnika dowiadujemy się kolumny w wejściu do kościoła w Mysłakowicach pochodzą z Pompejów zniszczonych przez wulkan.
Ofiarował je królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi III, król Neapolu.

Największy model, zamek w Książu jak się później okaże też go zobaczymy w skali 1:1
Obrazek

Jak i dnia poprzedniego pogoda zaczyna się sypać, kropi ,pada zaczyna lać dojeżdżamy do granic Kowar i chowamy się w budce przystankowej.
Godzinka mija nam słuchając wspomnień trzech dżentelmenów.
Była opowieść o nieistniejącej knajpie w której sprzedawała bufetowa pracująca wcześniej jako kowal, podobno świetnie rzucała kuflami w niekulturalnych klientów.
Posłuchaliśmy też o padniętej fabryce dywanów.
Powoli deszcz mija żegnamy się z Panami i jedziemy w kierunku Kamiennej Góry.
Wspinaczka podjazdem do przełęczy kowarskiej.
Obrazek

Tu sprawdzam czy piesze ścięcie serpentyny jest szybsze, u góry z Awril spotykamy się w tym samym czasie :D
Obrazek

Obrazek

W Kamiennej Górze robimy postój na szybki popas.
Obrazek

Ze względu na opóźnienia deszczowe trasę modyfikujemy i jedziemy do Świebodzic na pociąg.
Byliśmy przekonani że będziemy przebijać się przez Wałbrzych a tu za Kamienną pokazał się drogowskaz Świebodzice i nieznana droga biegnąca przez wioski.
Obrazek

Kolejny wiatrak
Obrazek

W starych Bogaczowicach zwiedzamy cmentarz pod ciekawym kościołem.
Jak stało napisane na tab informacyjnej, kościół posiada bogaty wystrój barokowy.
Trzeba tam jeszcze wrócić w którąś z niedziel.
Obrazek
W jednym z grobów pochowany jest żołnierz, który zginął w 1914r. w Rosji/Polsce w miejscowości Piontek

Przed Świebodzicami żegnamy się z górami rzuciwszy okiem na Książ
Teraz już tylko szybki zjazd do miasta i pięknym żółtym elektrykiem z przedziałem rowerowym jedziemy do dom.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 20-07-2012 23:25 przez Radek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Biały Rower
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 01-07-2012 10:18
Lokalizacja: Biały Kościół

Postautor: Biały Rower » 20-07-2012 21:48

Gratuluję świetnej relacji i zazdroszczę świetnej wycieczki. Właśnie za takie miejsca jak w Twoim sprawozdaniu - tajemnicze, nieodkryte i malownicze - uwielbiam Dolny Śląsk. A do tego urzeka mnie typ ludzi, którzy kolekcjonują stare butelki po śmietanie - odjazd ;)
Ja po prostu lubię jeździć na rowerze

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 25-01-2014 21:10

Radek pisze:Świetne poniemieckie organy z zachowanymi oryginalnymi gałkami.

Plan rozmieszczenie rejestrów w kościele.
Ehhh, jak by tak zrobić lekcję muzyki w świątyni z wytłumaczeniem zasady działania organów i pokazem rozkładu brzmień dźwięków w kościele.

Radku, te "gałki" to właśnie tzw. rejestry, służące do modyfikowania brzmienia organów (a ściślej: do "włączania" lub "wyłączania" piszczałek).
Plan rozmieszczenia dotyczył rejestrów w kontuarze, a nie w kościele, co nie oznacza, że propagacja fali dźwiękowej w takiej budowli nie jest zajmującym zjawiskiem. ;)

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 27-01-2014 22:07

Dzięki za powiększanie wiedzy organowej :D

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 26-02-2014 20:20

Radek pisze:Dzięki za powiększanie wiedzy organowej :D

Ależ cała przyjemność po mojej stronie - wszak organy i rowery mają przynajmniej jedną wspólną sprawę.
PEDAŁY
;-)


Wróć do „Rowerem”