poskładałem sobie rower...

Gdzie jeździć? Wszystko o ujeżdżaniu rowerem Sudetów.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

poskładałem sobie rower...

Postautor: seba123 » 08-07-2010 11:07

... i mam zamiar ożywic ten dział.
Tak w ogóle to mam już rower (ca. 10 letni trekking z kołami 28) i nie będę musiał uczyć się jeździc. Tym razem to rower MTB z kołami 26". Skłoniło mnie do tego kroku (składania a nie kupienia w całości) kilka elementów:
- znalazłem ramę na aukcji w okazyjnej cenie - wyprzedaż z kolekcji 2006,
- w rowerach gotowych wiele elementów na które laik nie zwraca uwagi - zresztą ich nie widac - jest marnych (opony, dętki, suport, piasty, obręcze kół, pedały, sztyca siodła) i można wygospodarowac ze 2 kg na wadze całego roweru niewielkim kosztem...
- ceny rowerów gotowych są stosunkowo wysokie - mój kosztuje około 40-50% mniej niż odpowiednik kupiony w sklepie
- satysfakcja z dzieła ;-)

Cześci kupowałem na aukcjach i w sklepach internetowych (jest taniej i dostarczają do domu), starałem się kupowac jak najwięcej w jednym miejscu dzięki czemu oszczędzałem na kosztach transportu i coś zawsze utargowałem :-). W sumie zakupy zrobiłem w pięciu miejscach, a w lokalnym sklepie dokupiłem tylko linki do hamulców).

Oczywiście nie wystrzegłem się kilku błędów:
- nie zauważyłem, że rama nie ma uchwytów hamulców typu v-break i musiałem (nieplanowane) zamontować hamulce tarczowe (koszty!)
- dodatkowo zdecydowałem się na mocowanie tarcz CenterLock co skazuje mnie tylko na tarcze jednego producenta (koszty!)
- amortyzator, o tym przekonałem się już na jazdach próbnych, jak kupować to tylko z blokadą i to najlepiej w manetce na kierownicy. Ja mam bez blokady co powoduje, że rower jest za miękki na kamienistych podjazdach i grząskich duktach...

Generalnie mogłem zaoszczędzić na hamulcach i kupić lepszy amortyzator...

Cała zabawa trwała dwa tygodnie i wiele się nauczyłem o tym pojeździe (postęp technologiczny nawet tu narobił bałaganu :-)

Jutro jadę do Świeradowa - zobaczę jak będzie ;-)

Gdyby ktoś potrzebował jakiejś porady technicznej to w miarę możliwości...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 08-07-2010 13:19

Dokładnie tak samo :P miesiąc temu poskładałem sobie rower, kupowany z części na aukcjach. Tyle że od zakupu ramy, do zakupu haka do przerzutki upłynął rok :P

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 08-07-2010 16:45

wirek pisze:od zakupu ramy, do zakupu haka do przerzutki upłynął rok :P

to masz dopieszczony :lol:

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 08-07-2010 17:15

A ja właśnie wskrzesiłem swoją wyścigówkę m-ki Jaguar która walała się w piwnicy od 28 lat.Tyle czasu niestety nie jeżdziłem i czas sobie przypomnieć.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 09-07-2010 20:59

no i byłem. Dojechałem ok. 10, jako, że jestem leń wjechałem na górę gndolą :P . Najpierw się pokręciłem w okolicach Chatki Górzystów po duktach (od górnej stacji wyciągu do Izery dotarłem w 20 minut), potem wypiłem piwko i pojechałem w kierunku Jizerki z przystankiem na moczenie nóg w rzece (woda zimna - śietna ochłoda i relaks), zresztą to nie był tylko mój pomysł, byli tacy co się cali wykąpali (brrrr zimno).
Gdzieś koło 13/14 byłem w Jizerce, zjadłem obiadek, popiłem Kozelem...
I do Świeradowa, minąłem Chatkę już bez przystanku i potem mozolny podjazd do Drwali (dobra, trochę prowadziłem, a co? kto mnie zmusi?)... i potem już tylko z górki...(ostro :shock: ) na dole byłem ok. 16:30

W sumie nakręciłem 45 km (pierwsza wycieczka na góralu), czas czsytej jazdy 3 godziny 15 min., max prędkośc 58 km/h (jak można szybciej? to czyste szaleńswo!)

Podsumowując: Izerskie latem tylko na rowerze, odległości rzędu 4-5 km pokonuje się jak teleporterem (zwłaszcza w dół) pieszo to mordęga na godzinę i jeszcze te upały, na rowerku cały cas wieje :wink:
Strzaskałem się na mahoń, niestety fotek nie będzie bo moja kobieta gdzieś posiała mały aparat...

Kto jedzie ze mną następnym razem?

Awatar użytkownika
T93
tramp
Posty: 25
Rejestracja: 12-11-2009 17:34
Lokalizacja: Sudety

Postautor: T93 » 10-07-2010 12:03

swietny temat, jazda po górach na rowerze dostarcza niesamowitych wrazen,
osobiscie przymierzam sie do zakupu roweru wyczynowego,z katalogu firmy TREK,wydatek rzedu kilkudziesieciu tysiecy zlotych,ale jaka to jest maszyna 8) rama wykonana z karbonu,podzespoly wykonane z najlepszych i bardzo trwalych komponentów,mam nadzieje ze takie cudo bedzie mi sluzylo przez lata;ba,juz sam widok tej maszyny przyprawia mnie o dreszcze ;) ocencie sami

Obrazek
hellish rock n' roll freak;)

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 10-07-2010 13:15

w zasadzie masturbacja sprzętowa mnie nie interesuje, ale jak Cię stac to kupuj i jedziemy!

PS
nie mam pojęcia skąd w Polszcze się przyjęła nazwa karbon dla włókna węglowego, przypuszczam, że z niedouczenia tłumaczy...

Awatar użytkownika
T93
tramp
Posty: 25
Rejestracja: 12-11-2009 17:34
Lokalizacja: Sudety

Postautor: T93 » 10-07-2010 17:31

seba123 pisze:w zasadzie masturbacja sprzętowa mnie nie interesuje, ale jak Cię stac to kupuj i jedziemy!

PS
nie mam pojęcia skąd w Polszcze się przyjęła nazwa karbon dla włókna węglowego, przypuszczam, że z niedouczenia tłumaczy...


mnie sprzet interesuje.jazda na takim rowerze,zwlaszcza w trudnych warunkach,to cos naprawde wspanialego,zwlaszcza naped i amortyzacja daja poczucie niezwyklej lekkosci,plynnosci,rower wrecz plynie przez teren ,swietna sprawa.pamietam jaka udreka bylo pokonywanie niektórych odcinków na 'tradycyjnym' góralu,który wazyl z 14 kg,i co jakis czas jakis element odmawial posluszenstwa hehe..

jak slusznie zauwazyles,nazwa ' karbon' uzywana jest w mowie potocznej, to nietechniczne okreslenie laminatów z wlókien weglowych i innych materialów kompozytowych.
hellish rock n' roll freak;)

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 11-07-2010 21:33

Ja jeżdżę rowerem do pracy - holenderką 2 lata starszą ode mnie, która nie ma żadnych biegów ani przerzutek - i chyba na jeżdżeniu do pracy poprzestanę :P Ale szacun Panowie, szacun! :)

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2365
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 12-07-2010 21:12

Phi...ja robię na "góralu" ok 3000-4000km/rocznie 8)
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 21-10-2010 06:42

A wracając do wątku sprzętowego, jako że idzie zima i będzie czas posiedzieć w warsztacie, czy jest możliwość zainstalowania tylnego hamulca tarczowego w ramie bez uchwytów? Oczywiście bez wizyty u spawacza :?

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 21-10-2010 08:26

nie ma i piasta też do wymiany...
...i w ogóle są dwa niezgodne standardy mocowania zacisku do ramy i dwa rodzaje mocowania tarczy do piasty. Jak będziesz coś kupował to uważaj żeby do siebie pasowało...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 21-10-2010 10:56

Że piasta do wymiany to już zauważyłem, ale miałem nadzieję, że może są jakieś hamulce montowane na zacisk do tylnego widelca :? Trudno, nie można mieć wszystkiego od razu. Dzięki za informację

Awatar użytkownika
grzesievip3
wędrowiec
Posty: 265
Rejestracja: 23-06-2009 15:00
Lokalizacja: JUGÓW

Postautor: grzesievip3 » 03-12-2010 10:00


Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 03-12-2010 10:14

:D Dobre, ale to chyba tylko do zjeżdżania? Ja póki co, jeszcze do pracy jeżdżę na moim 8)


Wróć do „Rowerem”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość