Strona 1 z 1

poskładałem sobie rower...

: 08-07-2010 11:07
autor: seba123
... i mam zamiar ożywic ten dział.
Tak w ogóle to mam już rower (ca. 10 letni trekking z kołami 28) i nie będę musiał uczyć się jeździc. Tym razem to rower MTB z kołami 26". Skłoniło mnie do tego kroku (składania a nie kupienia w całości) kilka elementów:
- znalazłem ramę na aukcji w okazyjnej cenie - wyprzedaż z kolekcji 2006,
- w rowerach gotowych wiele elementów na które laik nie zwraca uwagi - zresztą ich nie widac - jest marnych (opony, dętki, suport, piasty, obręcze kół, pedały, sztyca siodła) i można wygospodarowac ze 2 kg na wadze całego roweru niewielkim kosztem...
- ceny rowerów gotowych są stosunkowo wysokie - mój kosztuje około 40-50% mniej niż odpowiednik kupiony w sklepie
- satysfakcja z dzieła ;-)

Cześci kupowałem na aukcjach i w sklepach internetowych (jest taniej i dostarczają do domu), starałem się kupowac jak najwięcej w jednym miejscu dzięki czemu oszczędzałem na kosztach transportu i coś zawsze utargowałem :-). W sumie zakupy zrobiłem w pięciu miejscach, a w lokalnym sklepie dokupiłem tylko linki do hamulców).

Oczywiście nie wystrzegłem się kilku błędów:
- nie zauważyłem, że rama nie ma uchwytów hamulców typu v-break i musiałem (nieplanowane) zamontować hamulce tarczowe (koszty!)
- dodatkowo zdecydowałem się na mocowanie tarcz CenterLock co skazuje mnie tylko na tarcze jednego producenta (koszty!)
- amortyzator, o tym przekonałem się już na jazdach próbnych, jak kupować to tylko z blokadą i to najlepiej w manetce na kierownicy. Ja mam bez blokady co powoduje, że rower jest za miękki na kamienistych podjazdach i grząskich duktach...

Generalnie mogłem zaoszczędzić na hamulcach i kupić lepszy amortyzator...

Cała zabawa trwała dwa tygodnie i wiele się nauczyłem o tym pojeździe (postęp technologiczny nawet tu narobił bałaganu :-)

Jutro jadę do Świeradowa - zobaczę jak będzie ;-)

Gdyby ktoś potrzebował jakiejś porady technicznej to w miarę możliwości...

: 08-07-2010 13:19
autor: wirek
Dokładnie tak samo :P miesiąc temu poskładałem sobie rower, kupowany z części na aukcjach. Tyle że od zakupu ramy, do zakupu haka do przerzutki upłynął rok :P

: 08-07-2010 16:45
autor: seba123
wirek pisze:od zakupu ramy, do zakupu haka do przerzutki upłynął rok :P

to masz dopieszczony :lol:

: 08-07-2010 17:15
autor: skiboy
A ja właśnie wskrzesiłem swoją wyścigówkę m-ki Jaguar która walała się w piwnicy od 28 lat.Tyle czasu niestety nie jeżdziłem i czas sobie przypomnieć.

: 09-07-2010 20:59
autor: seba123
no i byłem. Dojechałem ok. 10, jako, że jestem leń wjechałem na górę gndolą :P . Najpierw się pokręciłem w okolicach Chatki Górzystów po duktach (od górnej stacji wyciągu do Izery dotarłem w 20 minut), potem wypiłem piwko i pojechałem w kierunku Jizerki z przystankiem na moczenie nóg w rzece (woda zimna - śietna ochłoda i relaks), zresztą to nie był tylko mój pomysł, byli tacy co się cali wykąpali (brrrr zimno).
Gdzieś koło 13/14 byłem w Jizerce, zjadłem obiadek, popiłem Kozelem...
I do Świeradowa, minąłem Chatkę już bez przystanku i potem mozolny podjazd do Drwali (dobra, trochę prowadziłem, a co? kto mnie zmusi?)... i potem już tylko z górki...(ostro :shock: ) na dole byłem ok. 16:30

W sumie nakręciłem 45 km (pierwsza wycieczka na góralu), czas czsytej jazdy 3 godziny 15 min., max prędkośc 58 km/h (jak można szybciej? to czyste szaleńswo!)

Podsumowując: Izerskie latem tylko na rowerze, odległości rzędu 4-5 km pokonuje się jak teleporterem (zwłaszcza w dół) pieszo to mordęga na godzinę i jeszcze te upały, na rowerku cały cas wieje :wink:
Strzaskałem się na mahoń, niestety fotek nie będzie bo moja kobieta gdzieś posiała mały aparat...

Kto jedzie ze mną następnym razem?

: 10-07-2010 12:03
autor: T93
swietny temat, jazda po górach na rowerze dostarcza niesamowitych wrazen,
osobiscie przymierzam sie do zakupu roweru wyczynowego,z katalogu firmy TREK,wydatek rzedu kilkudziesieciu tysiecy zlotych,ale jaka to jest maszyna 8) rama wykonana z karbonu,podzespoly wykonane z najlepszych i bardzo trwalych komponentów,mam nadzieje ze takie cudo bedzie mi sluzylo przez lata;ba,juz sam widok tej maszyny przyprawia mnie o dreszcze ;) ocencie sami

Obrazek

: 10-07-2010 13:15
autor: seba123
w zasadzie masturbacja sprzętowa mnie nie interesuje, ale jak Cię stac to kupuj i jedziemy!

PS
nie mam pojęcia skąd w Polszcze się przyjęła nazwa karbon dla włókna węglowego, przypuszczam, że z niedouczenia tłumaczy...

: 10-07-2010 17:31