Strona 1 z 1

Wzgórza Strzelińskie rowerem.

: 20-07-2011 22:08
autor: Michał
W miniony wtorek (12 lipca) popełniłem całkiem przyjemna wycieczkę rowerem po szeroko rozumianych Wzgórzach Strzelińskich. W pierwszej wersji miałem jechać w niedzielę, ale pogoda jak była taka była, któryś raz z rzędu w środku tygodnia jest ładniej jak w weekend, zatem dokładnie przeanalizowawszy prognozy pogody, przełożyłem akcję na wtorek.
Wystartowałem o 6 rano z Kędzierzyna szynobusem do Nysy, który był uprzejmy dojechać na g. 8, co jest kolejny argumentem, że Magistrala Podsudecka zeszła na psy.
Pogoda była przepiękna, +25 C, lekki wiaterek w plecy, co utwierdziło mnie w słuszności decyzji o wyborze dniu dojazdu.
Szybko objechałem starą cześć miasta, stwierdziwszy, że te dawniej niedowartościowane i zaniedbane miasto szybko nadrabia zaległości cywilizacyjne, i pięknieje z każdym miesiącem.
Z Nysy moja droga wiodła na północ, w kierunku Wzgórz Strzelińskich na pograniczu Opolszczyzny i Dolnego Śląska.
Za miastem podczas technicznego postoju celem sprawdzenia mapy, zatrzymał się jadący za mną nyski amator dwóch kółek, który spytał się, czy w czymś pomóc.
Lokalnymi drogami dojechałem do Frączkowa, gdzie jest zabytkowy pałac.

Obrazek

Pałac podziwiałem przez równie zabytkową bramę, gdyż posiadłość znajduje się obecnie w rękach prywatnych.
Dalej pognałem do Biechowa, który również jest zaszczycony pałacem, tym razem ogólnie dostępnym, gdyż mieści się w nim technikum rolnicze.

Obrazek

Obok pałacu jest kościół z podziemiami.

Obrazek

Za Biechowem powitałem Wzgórza Strzelińskie, a właściwie ich opolską część, z klimatycznymi panoramami.

Obrazek

Obrazek

W Jaszowie, korzystając z dobrej mapy topograficznej, wjechałem na przyjemną leśną drogę do Szklar.

Obrazek

Po drodze mogłem podziwiać skutki uderzenia pioruna w drzewo.

Obrazek

Przed Szklarami skręciłem z zastanawiająco równą , jak na pagurkowatą okolicę, drogę w kierunku Kamiennika.

Obrazek

Zagadkę przeznaczenia drogi szybko rozwiązałem, to dawna linia kolejowa Otmuchów- Przeworno, z pozostałościami obiektów inżynieryjnych.

Obrazek

Całkiem dobrze zachowały się wiadukty, po których można przejechać rowerem.

Obrazek

Obrazek

Przewozy pasażerskie zawieszono w 1976 roku, w 1993 rozebrano linię. Pozostały widoki, jakie mogli podziwiać pasażerowie z okien wagonów.

Obrazek

Obrazek

Na drzewach smętnie zwisały zwłoki linii teletechnicznej.

Obrazek

Dalej podążyłem do Dębowca, gdzie po drodze przekroczyłem administracyjną granicę opolskiego i dolnośląskiego. W Dębowcu mogłem podziwiać rozległą panoramą dolnośląskiej części Wzgórz Strzelińskich, z kulminacyjnymi wzniesieniami: Nowoleska Kępa (po lewej) i Gromnik (po prawej). Przełęcz pomiędzy wzniesieniami będzie celem mojego ataku.

Obrazek

W Bożnowicach był holenderski wiatrak z XVIII w., określenie "był' w czasie przeszłym jest jak najbardziej na miejscu, obecnie jest to potworek architektoniczny na prywatnym terenie. Na pocieszenie nielegalnie przekroczyłem granicę posiadłości, by popaść się na wcześnie dojrzałych jeżynach.

Obrazek

Ostrym zjazdem w dół wjechałem do Nowiny, gdzie napotkałem coś, co lubią eksploratorzy nieczynnych obiektów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po chwili służbowo dojechał również listonosz, który nawiązał rozmowę. Jako autochton potwierdził, że w niedzielę pogoda nie sprzyjała jeździe rowerem, i podjąłem słuszną decyzję, przesuwając weekend względem kalendarza o 2 dni :-) Doręczyciel był też zafascynowany moja wyprawą.
W Ostrężnej znajduje się przystanek PKS, który spełnia wymagania Ustawy Antynikotynowej, nieważne, że deszcz pada przez dziurawy dach, ważne, że jest przepisowo oznakowany.

Obrazek

Wreszcie dokonałem szczytowania :lol: i zaatakowałem wspomnianą wcześniej przełęcz. Z przełęczy moje oczy ucieszyła rozległa panorama w kierunku wschodnim (przy dobrej widoczności z tego miejsca powinna być widoczna Góra Św Anny - ok. 100 km)

Obrazek

Oraz w kierunku zachodnim, na Ślęzę.

Obrazek

No i Gromnik

Obrazek

Na przełęczy osiadła wieś Dobroszów, z kolejnym wiatrakiem holenderskim.

Obrazek

Obrazek

Z przełęczy na złamanie karku zjechałem do Białego Kościoła, z zabytkową świątynią romańską, która przypomina podobne kościoły na duńskiej wyspie Bornholm.

Obrazek

Przed Białym Kościołem na dwie godziny zatrzymałem się nad Zalewem Gębczyckim, dając odpoczynek mojemu strudzonemu ciału na plaży i w wodzie :lol:
Miałem finiszować w Strzelinie, do którego dotarłem po 80 km, ale energia do tego stopnia mnie roznosiła, że pojechałem dalej do Boróweczka, aby nakręcić równe 100 km. Myślałem, co by jechać do Jaworzyny albo Imbramowic objeżdżając z południa Ślęzę, ale nie zdążyłbym na sensowny pociąg do domu. Tak więc udaną eskapadę zakończyłem przed 19 w Boróweczku, gdzie nawiązałem bliższe relacje z Przewozami Regionalnymi, które via Wrocław i Opole zawiozły mnie do domu.
Temat Wzgórz Strzelińskich pozostawiam otwarty, i chętnie do niego jeszcze wrócę.

: 21-07-2011 11:51
autor: Strider
Fajna wyprawa :)
Możesz coś więcej o tych kościelnych podziemiach?


Ostatnio przejechałem się ścieżką z Pławnej do Lwówka również prowadzoną dawna linią kolejową.. nie przejeżdża się wiaduktami ale zdarzają się stare znaki kolejowe, małe konstrukcje po bokach no i jest równo ;)

Pozdrawiam

: 23-07-2011 21:57
autor: ecowarrior
No to się nazwiedzałeś. Pełne wykorzystanie dnia z mnóstwem zabytków, widoczków i opisem pozwalającym poznać geograficzno-historyczne aspekty wspomnianych regionów. Brawo, ufam, że i mnie tam kiedyś poniesie :)

: 25-07-2011 19:20
autor: Michał
Strider pisze:Fajna wyprawa :)
Możesz coś więcej o tych kościelnych podziemiach?


Niestety nie, miałem dosyć napięty plan, nawet nie podchodziłem.

Re: Wzgórza Strzelińskie rowerem.

: 29-07-2011 10:22
autor: buba1
Michał pisze:W Ostrężnej znajduje się przystanek PKS, który spełnia wymagania Ustawy Antynikotynowej, nieważne, że deszcz pada przez dziurawy dach, ważne, że jest przepisowo oznakowany.


taaaa.. najwazniejsze zeby wszedzie wisial jakis zakaz..

fajne te Nowiny!! a przy potworkowym czyms zrobionym z wiatraka to dobrze ze choc jezyny poprawily humor :)

Krotki wyjazd ale jakze udany! i pola i lasy i roznorodna architektura! i jeszcze kapiel zaliczyles! to musial byc baaardzo udany dzien!