Pozazdrościłem śniegu izerskim rowerzystom z fotek wirka i też mnie wywiało w jego poszukiwaniu
Na początku trasy wjechałem (dosłownie) na bardzo ładny przedwojenny kafelek, tym razem podłogowy, który robił na drodze polnej za zapchaj dziurę
Piaszczysta droga na której zawsze tańczyły koła, ścięta mrozem na beton.
Te objęcia to chyba nie z zimna
Z wizytą u Grafa Świnki, jak zwykle spał
Bobry mnożą się na potęgę,
zasiedliły wszystkie rzeki, rowy teraz wzięły się za oczka leśne
nie przeszkadza im nawet to że piasek w którym kopią nory sypie się im na głowy i zawala korytarze
Szronowiatrotwory takich jeszcze nie widziałem
Zamarznięta fotosynteza
Na zakończenie wypadu mała łamigłówka
Villeroy u. Boch - przedwojenna niemiecka firma produkująca ceramikę jak wiele innych ma się wciąż dobrze i dalej działa w tej branży
http://www.villeroy-boch.com/pl/pl/home ... toria.html
A to meandry Saary Koło miejscowości Mettlach w której mieści się siedziba firmy ceramicznej
I tak mamy pomysł na kolejny letni wypad:)
