Wzgórza Strzelińskie wzdłóż: Biały Kościół-Strzelin-Ziębice
: 01-07-2012 14:38
W środę po pracy jest czas na rower. W tym tygodniu udało się zrealizować od dawna chodzący mi po głowie pomysł, aby przejechać Wzgórza Strzelińskie głównym szlakiem pieszym od Strzelina do Ziębic. Ponieważ jestem z Białego Kościoła, najpierw trzeba było dostać się do samego Strzelina. Wybrałem zieloną trasę rowerową, która biegnie wzdłuż rzeki Oława a potem podjeżdża pod Wzgórze Parkowe. Stamtąd podjechałem na PKP, aby formalności stało się zadość (spod dworca zaczyna się szlak czerwony)
Szlak czerwony biegnie przez Wzgórze Parkowe, ale nie przechodzi obok hotelu Maria, który na tymże wzgórzu prezentuje się całkiem ładnie. Potem szlak idzie po schodach w dół w stronę ulicy Staromiejskiej. Ciekawe jest to, że tymi samymi schodami prowadzi szlak rowerowy. Przykre jest, kiedy wytyczający trasę nie jeżdżą rowerem, bo w jaki inny sposób wpadliby na taki pomysł. Tak czy siak, ulicą Staromiejską a potem Sosnową udałem się w stronę Gościęcic. Po drodze warto się zatrzymać i obejrzeć za siebie, bo można ujrzeć fotogeniczne widoki na Strzelin, Równinę Wrosławską a przy dobrej pogodzie także i sam Wrocław. Mi Wrocławia nie udało się dojrzeć, ale i tak było fajnie:
W Gościęcicach skręciłem na chwilkę ze szlaku czerwonego i czarną trasą rowerową podjechałem kilkadziesiąt metrów pod górę aby sprawdzić czy tutejsze "kamyki" nadal mnie będą zachwycać. Nie rozczarowałem się:
W młodości spędzałem tam wagary ku utrapieniu i zgrozie moich rodziców a także uczyłem się pokonywać swój strach skacząc z co niebezpieczniejszych miejsc do wody. Na szczęście moje dzieci są grzeczne i moich głupstw nie będą powtarzały
Za Gościęcicami wjechałem w las, którym jechałem z małymi przerwami aż do samych Ziębic.W lesie szlak czerwony biegnie na początku razem z trasami rowerowymi, więc na nawierzchnie nie ma co narzekać. Po jakimś czasie odbija on od innych w lewo i prowadzi na Gromnik, po drodze mijając ciekawe skałki:
Na sam Gromnik wjechać szlakiem czerwonym mi się nie udało. Ba, miałem sporo problemów z wtaszczeniem się tam pieszo wciągając ze sobą rower. Na górze odpocząłem podziwiając wieżę widokową, z której przy dobrej widoczności możemy pooglądać korony drzew znajdujące się w odległości nawet kilkudziesięciu metrów
. Nie miałem jednak szczęścia żeby samemu to sprawdzić, bo wieża była zamknięta. Z zewnątrz wygląda ona tak:
Z Gromnika zjechałem do Romanowa a stamtąd asfaltem udałem się do Dobroszowa, po drodze mijając stary wiatrak
i ładne widoczki
Za Dobroszowem wjechałem w las i po krótkim pedałowaniu pod górę zaliczyłem Kalinkę
Od tej pory większość trasy prowadziła już w dół.
Za niedługo udało mi się zgubić szlak i jadąc na ślepo wyjechałem z lasu we wsi Kalinkowice Górne. Wyszło mi to na dobre, bo we wsi tej znalazłem bardzo ładny stary folwark
Potem asfaltem dojechałem do swojego szlaku i nim kontynuowałem podróż do Ziębic. Po drodze jeszcze znalazłem źródełko Cyryla gdzie uzupełniłem płyny.
Niedługo potem zza drzew zaczęła wyłaniać się panorama średniowiecznego grodu Ziębice.
W tymże mieście pokręciłem się po urokliwej starówce z malowniczym rynkiem, jakże innym od strzelińskiego
po czym udałem się na PKP, gdzie szlak się kończy
Z Ziębic do Wrocławia przez Biały Kościół i Strzelin ostatni pociąg odjeżdżał o 20:54 więc miałem jeszcze chwilke, którą umiliłem sobie piwem w rynkowej restauracji.
Cała przejechana przeze mnie trasa, włączając odcinek z Białego Kościoła do Strzelina liczyła ponad 45 kilometrów i zajęła mi ponad 4 godziny. W większości świetnie nadawała się na jazdę rowerem, w większości była też dobrze oznakowana. Ponieważ ze Strzelina, Białego i Ziębic do Wrowcławia pociągi odjeżdżają średnio co godzinę zapraszam Wrocławian na podobną przejażdżkę
Szlak czerwony biegnie przez Wzgórze Parkowe, ale nie przechodzi obok hotelu Maria, który na tymże wzgórzu prezentuje się całkiem ładnie. Potem szlak idzie po schodach w dół w stronę ulicy Staromiejskiej. Ciekawe jest to, że tymi samymi schodami prowadzi szlak rowerowy. Przykre jest, kiedy wytyczający trasę nie jeżdżą rowerem, bo w jaki inny sposób wpadliby na taki pomysł. Tak czy siak, ulicą Staromiejską a potem Sosnową udałem się w stronę Gościęcic. Po drodze warto się zatrzymać i obejrzeć za siebie, bo można ujrzeć fotogeniczne widoki na Strzelin, Równinę Wrosławską a przy dobrej pogodzie także i sam Wrocław. Mi Wrocławia nie udało się dojrzeć, ale i tak było fajnie:
W Gościęcicach skręciłem na chwilkę ze szlaku czerwonego i czarną trasą rowerową podjechałem kilkadziesiąt metrów pod górę aby sprawdzić czy tutejsze "kamyki" nadal mnie będą zachwycać. Nie rozczarowałem się:
W młodości spędzałem tam wagary ku utrapieniu i zgrozie moich rodziców a także uczyłem się pokonywać swój strach skacząc z co niebezpieczniejszych miejsc do wody. Na szczęście moje dzieci są grzeczne i moich głupstw nie będą powtarzały
Za Gościęcicami wjechałem w las, którym jechałem z małymi przerwami aż do samych Ziębic.W lesie szlak czerwony biegnie na początku razem z trasami rowerowymi, więc na nawierzchnie nie ma co narzekać. Po jakimś czasie odbija on od innych w lewo i prowadzi na Gromnik, po drodze mijając ciekawe skałki:
Na sam Gromnik wjechać szlakiem czerwonym mi się nie udało. Ba, miałem sporo problemów z wtaszczeniem się tam pieszo wciągając ze sobą rower. Na górze odpocząłem podziwiając wieżę widokową, z której przy dobrej widoczności możemy pooglądać korony drzew znajdujące się w odległości nawet kilkudziesięciu metrów
Z Gromnika zjechałem do Romanowa a stamtąd asfaltem udałem się do Dobroszowa, po drodze mijając stary wiatrak
i ładne widoczki
Za Dobroszowem wjechałem w las i po krótkim pedałowaniu pod górę zaliczyłem Kalinkę
Za niedługo udało mi się zgubić szlak i jadąc na ślepo wyjechałem z lasu we wsi Kalinkowice Górne. Wyszło mi to na dobre, bo we wsi tej znalazłem bardzo ładny stary folwark
Potem asfaltem dojechałem do swojego szlaku i nim kontynuowałem podróż do Ziębic. Po drodze jeszcze znalazłem źródełko Cyryla gdzie uzupełniłem płyny.
Niedługo potem zza drzew zaczęła wyłaniać się panorama średniowiecznego grodu Ziębice.
W tymże mieście pokręciłem się po urokliwej starówce z malowniczym rynkiem, jakże innym od strzelińskiego
po czym udałem się na PKP, gdzie szlak się kończy
Z Ziębic do Wrocławia przez Biały Kościół i Strzelin ostatni pociąg odjeżdżał o 20:54 więc miałem jeszcze chwilke, którą umiliłem sobie piwem w rynkowej restauracji.
Cała przejechana przeze mnie trasa, włączając odcinek z Białego Kościoła do Strzelina liczyła ponad 45 kilometrów i zajęła mi ponad 4 godziny. W większości świetnie nadawała się na jazdę rowerem, w większości była też dobrze oznakowana. Ponieważ ze Strzelina, Białego i Ziębic do Wrowcławia pociągi odjeżdżają średnio co godzinę zapraszam Wrocławian na podobną przejażdżkę