Wzgórza Strzelińskie: Szlakiem kamieniołomów

Gdzie jeździć? Wszystko o ujeżdżaniu rowerem Sudetów.

Awatar użytkownika
Biały Rower
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 01-07-2012 10:18
Lokalizacja: Biały Kościół

Wzgórza Strzelińskie: Szlakiem kamieniołomów

Postautor: Biały Rower » 08-07-2012 20:25

Cześć. Ostatnio, pisząc swój pierwszy post w podnieceniu zapomniałem się przywitać i przedstawić. Zatem witam wszystkich forumowiczów. Jestem z Białego Kościoła i lubię jeździć na rowerze. Lubię też moją lokalną ojczyznę i uważam, że jest mocno niedoceniona, więc od czasu do czasu Wam o niej przypomnę.
Okolice Strzelina słyną od zawsze z kopalni kamienia. W niedawnych jeszcze czasach były to przeważnie byłe kopalnie kamienia, wykorzystywane głównie jako miejsce kąpieli przez autochtonów, w tym przeze mnie. Ostatnio jednak koniunktura na kamień polepszyła się ze względu na szaleńczy pęd naszej gospodarki, przygotowania do olimpiady i inne czynniki. Większość byłych kopalni stała się czynnymi kopalniami, głównie granitu. Przyszedł mi więc do głowy pomysł, aby przekonać się jak wyglądają teraz miejsca, w których niegdyś uczyłem się pływać.
Wyruszyłem z Białego Kościoła. W samej wsi znajdują się dwa byłe wyrobiska i nic nie wskazuje na to, by miały być jeszcze kiedykolwiek używane do wydobywania kamienia. Pierwsze jest w centrum wsi, obok szkoły podstawowej i wygląda tak:
Obrazek
Drugie jest jednak o wiele ciekawsze. Pomimo, że otaczające je drzewa widzę z okna, to o istnieniu wyrobiska dowiedziałem się przypadkiem, lustrując okolicę przy pomocy Google Maps. Jest ono na terenie prywatnym i lepiej nie afiszować się z wizytą tam. Dojechałem tam zjeżdżając obok pierwszych "kamyków" polną drogą, zagrodzoną w pewnym miejscu elektrycznym pastuchem, podczas gdy koń, którego rzeczony pastuch powinien strzec, pasł się obok. Samo wyrobisko jest dużo bardziej efektowne niż to w centrum wsi i wygląda tak:
Obrazek
Kiedyś pewien znajomy którego tam zabrałem ocenił to miejsce jako idealne do spotkań biznesowych lokalnego półświatka z gośćmi zza wschodniej granicy. Trudno się z nim nie zgodzić.
Powróciłem do Białego Kościoła asfaltem idącym z Dębnik i udałem się w stronę Górki Sobockiej. Wyjeżdżając z Białego na skrzyżowaniu z drogą 395 do Ziębic coś mnie podkusiło, aby nie jechać asfaltem przez Wąwolnicę, tylko udać się zachęcająco wyglądająco polną drogą naprzeciwko, która "i tak musi się z tamtą kiedyś połączyć" Forumowicze - nie jedźcie tą drogą, jeżeli przyjdzie wam kiedyś do głowy jechać po moich śladach. Po kilkuset metrach szeroka polna droga najpierw zarosła chwastami a potem zamieniła się w zachwaszczone pole. Przepraszam rolnika któremu wjechałem w szkodę, a wjechałem dosłownie po same po pachy. Wyglądało to mniej więcej tak:
Obrazek
Dojechałem jednak jakoś do drogi z Wąwolnicy do Gołostowic a stamtąd skręciłem do Górki, gdzie na bramie kopalni (czynnej jak się okazało) zatrzymał mnie strażnik, który stwierdził, że tam się nie wjeżdża. Jednak po namowie i zapewnieniu, że chcę tam wejść w celu czysto turystycznym zezwolił mi na wykonanie kilku zdjęć:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Widoki iście norweskie, zapierające dech w piersi. Żałuję, że nigdy nie miałem okazji tam popływać. Długo zastanawiałem się, czy Górki nie pominąć podczas mojej wycieczki, bo leży nieco z boku pozostałych wyrobisk, ale szczęśliwie ambicja mi na to nie pozwoliła.
Z Górki Sobockiej pojechałem drogą do Strzelina. Tamtejsze kamieniołomy są największe w okolicy (podobno też największe w Europie). Objechałem główne wejście (nie miałem zamiaru zwiedzać czynnej części kopalni) i zacząłem od obejrzenia tzw. "Żwirowni". Niegdyś, w pierwszej połowie lat 90tych było tam całkiem miłe miejsce na wagary. Potem jednak zaczęto to miejsce wykorzystywać do płukania kamienia, i teraz wygląda raczej niezbyt zachęcająco:
Obrazek
Znad żwirowni pojechałem do głównego, tytułowego, największego, najgłębszego i jeszcze kilka innych naj- strzelińskiego wyrobiska. Naprawdę robi duże wrażenie:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
W tle majaczy strzeliński zakład penitencjarny, jednak czasy kiedy po wyrobisku uganiali się z kilofami jego weseli mieszkańcy w pasiastych kostiumach dawno minęły. Teraz zastąpili ich m.in. kierowcy takich wielkich maszyn:
Obrazek
Wiem, że to nieprawdziwe określenie (np. z powodu Bełchatowa) ale lubię pieszczotliwie określać Strzelin jako "największa dziura w Europie". Wyjeżdżając stamtąd zostałem przychwycony przez strażnika który spytał się co ja tu robię. Minę miał trochę kwaśną, bo złapał mnie gdy już wyjeżdżałem z kopalni, a nie przy wjeździe. Wytłumaczyłem mu więc, że zabłądziłem i czym prędzej opuściłem teren kopalni.
Ze Strzelina pojechałem przez Wzgórze Parkowe niebieskim szlakiem rowerowym do wsi Gęsiniec, gdzie tamtejsza kopalnia także magicznie odżyła. Mimo to w zalanej części wyrobiska spotkałem paru pływających przedstawicieli lokalnej młodzieży. Samo wyrobisko z daleka wydaje się dość płytkie:
Obrazek
Z Gęsińca udałem się drogą w stronę Dębnik, by po kilkuset metrach skręcić w czarną ścieżkę rowerową jadącą do wsi Gościęcice. Tam znajdują się najbardziej chyba popularne "kamyki", wciąż licznie odwiedzane przez mieszkańców okolic:
Obrazek
Obrazek
Następne w kolejce były kamieniołomy kwarcytu w Jegłowej. Ich zalana część nosi przydomek "Dwójka", chociaż nic mi nie wiadomo o żadnej "Jedynce". Plan był taki, żeby szlakiem czerwonym pieszym udać się do "Skrzyżowania pod Dębem" a stamtąd czarnym łącznikiem i zielonym rowerowym dojechać do Krzywiny, gdzie tak naprawdę znajduje się kopalnia. Plan udał się dość dobrze. Po drodze natknąłem się na tablicę informacyjną sygnowaną przez strzelińskie starostwo:
Obrazek
Nie mogę się w tym momencie oprzeć przed skomentowaniem takich tablic. Jest taki język programowania o nazwie "brainfuck" który został wymyślony dla żartu, aby być najtrudniejszym możliwie językiem programowania (próba nieudana - najtrudniejszy jest język malbolge). Otóż powyższa tablica jest dla mnie równie czytelna jak język brainfuck, czyli wcale. Pomijając to, że ścieżki wymienione na niej, nie zawsze istnieją, to na pewno nie udałoby mi się dojechać za jej pomocą do Jegłowej. Dotarłem tam więc za pomocą swojego zmysłu orientacji i mapy turystycznej. Wizyta w Jegłowej, gdzie spodziewałem się zobaczyć niewielki staw pośród drzew wypełniony wodą czystą krystalicznie jak przystało na kopalnie kryształu, zrobiła na mnie największe wrażenie, i to bynajmniej nie pozytywne. Wyrobisko wznowiło pracę i po dwójce zostało kilka kikutów drzew wystających z o wiele płytszego niż kiedyś stawu na dnie ogromnego wyrobiska:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ryby w tym stawie jednak zostały, bo miejscowi łowią je z zapałem.
Po Jegłowej zostały mi tylko Gębczyce. Żółtym szlakiem obok wyrobiska w Jegłowej dojechałem do zielonej trasy rowerowej. Tam w leśniczówce koła łowieckiego natknąłem się na biesiadujących nauczycieli z pobliskiego Przeworna, którzy poczęstowani mnie jadłem oraz napitkiem i którzy mocno nalegali żebym został dłużej. Z trudem oparłem się ich naleganiom i ruszyłem dalej. Objeżdżając Gromnik dojechałem do Romanowa, skąd było już tylko z górki.
Gębczyce to moje ulubione kamyki. Czysta woda, mało ludzi oraz oszałamiające widoki powodowały, że zjawiałem się tam kiedy tylko pozwalała pogoda. Niestety dla mnie także i tam powróciła gospodarka i znów wydobywa się tam kruszywo. Ponieważ gdy tam dojechałem było już ciemno, nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Zresztą i tak strażnik nie wpuścił mnie na teren zakładu, a ponieważ strażnik miał około metra w kłębie, wielkie kły i groźnie warczał nie wdawałem się w zbędne dyskusje. Oto jak tamte wyrobisko wyglądało kilka lat temu:
Obrazek
Obrazek
Aby zobaczyć jak wyględa teraz najlepiej (tak by nie narażać się na rozmowę ze strażnikiem) podjechać z Gębczyc szlakiem żółtym w stronę Gromnika gdzie po kilkuset metrach można zobaczyć całe olbrzymie czynne wyrobisko z częścią zalaną.
Gębczyce są za miedzą Białego Kościoła, więc do domu było już blisko. Cała trasa liczyła ponad 60km, zajęła mi ponad 4 i pół godziny a na drugi dzień miałem zakwasy nawet na pośladkach. Ale w przyszłą środę znowu gdzieś pojadę, bo ja po prostu lubię jeździć na rowerze :)
Tutaj jest link do mapy przejechanej trasy:
https://maps.google.com/maps/ms?msid=20 ... 46b0&msa=0
A tutaj ślad GPS wraz z wszystkimi zdjęciami zrobionymi podczas wycieczki:
http://www.sports-tracker.com/#/workout ... ckj6qgchm7
Przepraszam za jakość, ale wszystkie zdjęcia były robione telefonem.
Ostatnio zmieniony 09-07-2012 08:51 przez Biały Rower, łącznie zmieniany 2 razy.
Ja po prostu lubię jeździć na rowerze

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 09-07-2012 00:33

Fajna relacja. Robiłem Wzgórza Strzelińskie rowerem kilka razy (są tutaj gdzieś relacje), ale do wyrobisk nie zapuszczałem się, stąd cenne dla mnie uzupełnienie wiedzy.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 09-07-2012 09:01

Bardzo cenne dla mnie informacje!! Jako ze tez bardzo lubie kamieniolomy (zwlaszcza takie zalane woda w ktorych mozna poplywac :) ) i mam niedaleko w ten rejon- to zapewne nie raz skorzystam z informacji zawartych w relacji.

Biały Rower pisze:Aby zobaczyć jak wyględa teraz najlepiej (tak by nie narażać się na rozmowę ze strażnikiem) podjechać z Gębczyc szlakiem żółtym w stronę Gromnika gdzie po kilkuset metrach można zobaczyć całe olbrzymie czynne wyrobisko z częścią zalaną


Jako ze w weekend byc moze bede w okolicy Gromnika to moze bedzie okazja tam zajrzec

Czy idac tym zoltym szlakiem jest mozliwosc wejscia do kamieniolomu bez spotkania owego straznika czy tylko mozna popatrzec z oddali na wyrobisko?

A wogole ktory z wymienionych kamieniolomow ocenialbys jako najfajniejszy dla celow kąpielowych tzn zejscie do wody gwarantujace pozniejsze wyjscie a nie wspinaczke po pionowej gładkiej skale, w miare czysta woda, male szanse na wylowienie przez obsluge kopalni itp ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Biały Rower
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 01-07-2012 10:18
Lokalizacja: Biały Kościół

Postautor: Biały Rower » 09-07-2012 10:45

buba1 pisze:Czy idac tym zoltym szlakiem jest mozliwosc wejscia do kamieniolomu bez spotkania owego straznika czy tylko mozna popatrzec z oddali na wyrobisko?

Raczej popatrzeć z daleka. Ale w tym tygodniu poobjeżdżam tą okolicę trochę dokładniej o wcześniejszej porze i zobaczę jak sprawa wygląda i czy można dostać się w pobliże wyrobiska inną drogą.

buba1 pisze:A wogole ktory z wymienionych kamieniolomow ocenialbys jako najfajniejszy dla celow kąpielowych tzn zejscie do wody gwarantujace pozniejsze wyjscie a nie wspinaczke po pionowej gładkiej skale, w miare czysta woda, male szanse na wylowienie przez obsluge kopalni itp ;)

Najbezpieczniej i najwygodniej chyba w Gościęcicach, ale tam może być sporo ludzi. Mógłbyś spróbować też w Białym Kościele, w tym drugim wyrobisku. Słyszałem, że jak się porozmawia z właścicielem to nie robi problemów.
Widziałem jeszcze pływaków w Gęsińcu. Jest tam niedaleko z Gościęcic więc można sprawdzić, jeśli w Gościęcicach z jakiegoś powodu Ci się nie spodoba.
Ja po prostu lubię jeździć na rowerze

Awatar użytkownika
Biały Rower
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 01-07-2012 10:18
Lokalizacja: Biały Kościół

Postautor: Biały Rower » 12-07-2012 17:38

Zrobiłem rekonesans w terenie i mam kilka informacji dla chcących zobaczyć kamieniołomy w Gębczycach.
Podjechałem żółtym szlakiem odbijającym z drogi Gębczyce - Romanów. W pewnym momencie szlak skręca w lewo w drogę, która wygląda tak:
Obrazek
więc łatwo jest go przegapić, bo droga, która idzie prosto wygląda tak:
Obrazek
Więc "nie zauważamy" skrętu w lewo i po kilkuset metrach znajdujemy się w środku kopalni:
Obrazek
W samym wyrobisku są tzw. "małe kamyki" a właściwie to co z nich pozostało:
Obrazek
Woda średnio przejrzysta, ale ma ładny kolor. Można obejść wyrobisko dookoła i zobaczyć tzw. "duże kamyki", czyli wyrobisko ze zdjęć z mojej relacji. Wygląda na to, że przybyło tam sporo wody.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nie udało mi się znaleźć zejścia nad wodę, do tego z góry nie wyglądało na to, że takie zejście w ogóle istnieje. Kiedyś do wody schodziły metalowe schody ale już wtedy były sukcesywnie podkradane przez złomiarzy. Teraz już nie ma ich wcale.
Byłem tam o godzinie 19tej i nie było żywej duszy (psa też nie widziałem). Koło pobliskich zabudowań kręciło się kilka babć, ale nie wykazywały zainteresowania moją obecnością. Myślę że w weekend, a na pewno w niedzielę także nikogo nie powinno tam być.
Jak się komuś znudzi łażenie po kopalni to polecam spacer żółtym szlakiem do gospodarstwa agroturystycznego "Nietoperek". Znajdują się tam dwa zabytkowe wapienniki z XVIII wieku, wyglądające całkiem jak baszty strzelnicze:
Obrazek
Obrazek
Jak się ładnie poprosi, to właścicielka wpuści do środka, ale nie ma tam nic rewelacyjnego.

Pozdrawiam i życzę przyjemnej eksploracji!
Ja po prostu lubię jeździć na rowerze

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 16-07-2012 19:47

A my w miniony weekend tez odwiedzilismy jeden z podstrzelinskich kamieniołomow- w Przewornie, kolo stacji PKP

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Biały Rower
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 01-07-2012 10:18
Lokalizacja: Biały Kościół

Postautor: Biały Rower » 20-07-2012 21:53

Szczerze mówiąc, to nigdy nie byłem na kamykach w Przewornie, nie zdawałem sobie nawet sprawy z ich istnienia. Może to i dobrze, bo jakbym jeszcze tam chciał zajechać podczas mojej wycieczki to do domu wróciłbym o północy :)

Woda tam czysta?
Ja po prostu lubię jeździć na rowerze

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 29-07-2012 19:49

Trochę spóźniona odpowiedź, ale może jeszcze skorzystacie w tym sezonie. Moim zdaniem najlepszy do pływania był kamieniołom w Jegłowej. Poszukam zdjęć i gdzieś przed weekendem wkleję

Awatar użytkownika
Biały Rower
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 01-07-2012 10:18
Lokalizacja: Biały Kościół

Postautor: Biały Rower » 29-07-2012 20:15

Słusznie użyłeś słowa "był", bo jak wynika ze zdjęć powyżej już nie jest. Może i da się tam pływać, ale na pewno nie jest to najlepsze miejsce. Kiedyś było tam rzeczywiście ładnie (chociaż moim zdaniem w duży kamieniołom w Gębczycach był fajniejszy), ale dziś według mnie najlepsze są Gościęcice, które kiedyś padły ofiarą swojej popularności, ale odkąd dzieci wolą przebywać na facebooku niż nad wodą, jest tam znów bardzo miło.
Ja po prostu lubię jeździć na rowerze

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 29-07-2012 21:45

wirek pisze:Trochę spóźniona odpowiedź, ale może jeszcze skorzystacie w tym sezonie. Moim zdaniem najlepszy do pływania był kamieniołom w Jegłowej. Poszukam zdjęć i gdzieś przed weekendem wkleję


sezon jeszcze troche potrwa wiec czekam na fotki :D


Biały Rower pisze:Słusznie użyłeś słowa "był", bo jak wynika ze zdjęć powyżej już nie jest. Może i da się tam pływać, ale na pewno nie jest to najlepsze miejsce. .


czemu? brudna woda?, tłum?, ochrona? z twoich fotek wyglada calkiem niezle...

Biały Rower pisze: ale dziś według mnie najlepsze są Gościęcice, które kiedyś padły ofiarą swojej popularności, ale odkąd dzieci wolą przebywać na facebooku niż nad wodą, jest tam znów bardzo miło.


a z nich masz zdjecia?



Biały Rower pisze: chociaż moim zdaniem w duży kamieniołom w Gębczycach był fajniejszy)

ten jest zdecydowanie najladniejszy ale jak gdzies jest ochrona i psy to juz takiego miejsca nie lubie... :(
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 30-07-2012 10:50

W Jegłowej czyli w Krzywinie są dwa wyrobiska i dwa stawy. Pierwszy, ten bliżej asfaltu sąsiaduje z czynnym wyrobiskiem. Natomiast nieco dalej (paręset metrów) na zachód, bardziej w lesie jest zalane wyrobisko, które na pewno nie będzie użytkowane i od zachodniej strony jest całkiem przyjemne dojście do wody.


Wróć do „Rowerem”