Rowerowa Mixtura
: 18-07-2012 00:16
Agatowe Lato w Lwówku...no to jedziemy trzeba w końcu zobaczyć co tam ciekawego serwują.
Startujemy z podbolesławieckich Okmian i kierujemy się na zamek Grodziec.
Kilka razy obiecywaliśmy sobie wejść na jego wieże ale jakoś nigdy nie było okazji ani dobrej widoczności.
Mijane ruiny obdarzają nas skarbami
...
...kolejną śmietanową butelką do kolekcji (tym razem z PRL, Związek Sółdzielni Mleczarskich,0,25l)...
... i ciekawymi guzikami:
wermachtowym groszkiem,grzybkami i pocztowcem.
Przetańczyć z tobą chcę całą noc tiarararirarara
Woda kwiatowa "Czar Walca"
http://www.youtube.com/watch?v=B_OxEEOliUk&noredirect=1
W zestawie jest jeszcze świetna książka do rosyjskiego,
fotkę wrzucę po jej gruntownym oczyszczeniu.
Podczas mojego buszowania w stosie śmieci, Awril dokładnie czyści okoliczne krzaki jagód.
To stąd bierze się kasza gryczana
I jak tu jechać dalej, tym razem pokazały się poziomki...
Krzaki na pierwszym planie wyznaczają trasę zdemontowanej linii kolejowej.
Moim zdaniem jest to jeden z ładniejszych odcinków kolejowych na Dolnym Śląsku.
Przy mijanej kopalni piaskowca można oglądnąć surowe bloki i gotowe piaskowcowe płyty elewacyjne.
Kierujemy się na stację Nowa Wieś Grodziska, dwa lata temu dworzec stał opuszczony a tory były w trakcie rozbiórki.
Cud
w budynku stacyjnym mieszkają młodzi ludzie, może dworzec nie podzieli losu innych ruin PKP.
a przed stacją wesoła kózka
Wiatraków podczas tego wypadu też nie brakowało
Nieczynna linia do Lwówka
Chmury coraz bardziej się zagęszcząją
No i docieramy do Lwówka, w rynku kłębi się tłum na stoiskach można pooglądać ciekawe amonity, meteoryty, amfibolity i milion innych.
Na żywo prezentowane jest też cięcie niepozornych na zewnątrz agatów.
W ratuszu oglądamy wystawę bursztynów...
i co i dupa, zaczyna lać, pada pada pada pada
końca nie widać tego deszczu, decydujemy się na przeskok szynobusem w okolice Jeleniej
Stacja Marczów
Od paru lat planowałem przejażdżkę tą trasą ale zawsze jakoś szkoda było czasu, rower brał górę.
Tym razem zupełnie przypadkiem mieliśmy wielką radochę a najlepsze czekało na stacji Pilchowice.
Wiadukty, zapuszczone stacje, tunele
i w końcu najpiękniej zlokalizowana dolnośląska stacja Pilchowice z widokiem na zalew, zaporę i Karkonosze.
Wysiadamy w Siedlęcinie, pogoda jest znów genialna i wzdłuż Bobru jedziemy do Jeleniej
W Perle Zachodu siedzimy pół godziny czekając na zamówione pieczone ruskie, mimo że byliśmy jedynymi klientami Pani zapomniała o nas:D
W ramach przeprosin zostajemy poczęstowani domowej roboty wiśniówką
oj warto było czekać, trunek i ruskie okazały się jak zwykle przednie.
Jak zwykle też w Jeleniej lokujemy się w schronisku Bartek
Na dobranoc rekonesans po mieście, rzut okiem i zębem na księżyc i lulu
CDN
Startujemy z podbolesławieckich Okmian i kierujemy się na zamek Grodziec.
Kilka razy obiecywaliśmy sobie wejść na jego wieże ale jakoś nigdy nie było okazji ani dobrej widoczności.
Mijane ruiny obdarzają nas skarbami
...kolejną śmietanową butelką do kolekcji (tym razem z PRL, Związek Sółdzielni Mleczarskich,0,25l)...
... i ciekawymi guzikami:
wermachtowym groszkiem,grzybkami i pocztowcem.
Przetańczyć z tobą chcę całą noc tiarararirarara
Woda kwiatowa "Czar Walca"
http://www.youtube.com/watch?v=B_OxEEOliUk&noredirect=1
W zestawie jest jeszcze świetna książka do rosyjskiego,
fotkę wrzucę po jej gruntownym oczyszczeniu.
Podczas mojego buszowania w stosie śmieci, Awril dokładnie czyści okoliczne krzaki jagód.
To stąd bierze się kasza gryczana
I jak tu jechać dalej, tym razem pokazały się poziomki...
Krzaki na pierwszym planie wyznaczają trasę zdemontowanej linii kolejowej.
Moim zdaniem jest to jeden z ładniejszych odcinków kolejowych na Dolnym Śląsku.
Przy mijanej kopalni piaskowca można oglądnąć surowe bloki i gotowe piaskowcowe płyty elewacyjne.
Kierujemy się na stację Nowa Wieś Grodziska, dwa lata temu dworzec stał opuszczony a tory były w trakcie rozbiórki.
Cud
a przed stacją wesoła kózka
Wiatraków podczas tego wypadu też nie brakowało
Nieczynna linia do Lwówka
Chmury coraz bardziej się zagęszcząją
No i docieramy do Lwówka, w rynku kłębi się tłum na stoiskach można pooglądać ciekawe amonity, meteoryty, amfibolity i milion innych.
Na żywo prezentowane jest też cięcie niepozornych na zewnątrz agatów.
W ratuszu oglądamy wystawę bursztynów...
i co i dupa, zaczyna lać, pada pada pada pada
końca nie widać tego deszczu, decydujemy się na przeskok szynobusem w okolice Jeleniej
Stacja Marczów
Od paru lat planowałem przejażdżkę tą trasą ale zawsze jakoś szkoda było czasu, rower brał górę.
Tym razem zupełnie przypadkiem mieliśmy wielką radochę a najlepsze czekało na stacji Pilchowice.
Wiadukty, zapuszczone stacje, tunele
i w końcu najpiękniej zlokalizowana dolnośląska stacja Pilchowice z widokiem na zalew, zaporę i Karkonosze.
Wysiadamy w Siedlęcinie, pogoda jest znów genialna i wzdłuż Bobru jedziemy do Jeleniej
W Perle Zachodu siedzimy pół godziny czekając na zamówione pieczone ruskie, mimo że byliśmy jedynymi klientami Pani zapomniała o nas:D
W ramach przeprosin zostajemy poczęstowani domowej roboty wiśniówką
Jak zwykle też w Jeleniej lokujemy się w schronisku Bartek
Na dobranoc rekonesans po mieście, rzut okiem i zębem na księżyc i lulu
CDN
