Najstarsi rowerzyści nie pamiętają tak ciepłego końca roku
Tym razem Ekipa imprezę zaplanowała w Łomnicy pod tzn nad Głuszycą więc wymyśliliśmy sobie przejazd koleją do Kłodzka a dalej to już na dwóch kółkach wprost do Łomnicy.
Pociąg do Kłodzka dopiero za godzinę więc trzeba zobaczyć co tam we Wrocławiu na Wyspie Słodowej
A na wyspie wygrzane słońcem ławki kusiły swym widokiem,
20min leżakowania i można wracać na dworzec.
Na stacji Kłodzko, maszyna z taką ciekawą wizytówką
Z Kłodzka wyjeżdżamy w tempie ekspresowym i zaczynamy przygodę.
Hmm, komu lub czemu przygląda się ta rowerzystka
Buuuu, a tu czekoladowa piękność ze swym synem
Malownicze zjazdy...
podjazdy...
I tak dotarliśmy do Ścinawki Dolnej w której zwiedziliśmy ten mini kościółek...
I drugi o wiele ciekawszy ale o tym kolejnego wieczoru.













































