Wie ktoś jak praktycznie wygląda przejazd przez Karkonosze z Czech do PL ale przez Lucni bouda=>Strzecha Akademicka=>Karpacz?
Za 4 tygodnie jak stopnieją śniegi będę jechał rowerowo w Sudety i chcę dwukrotnie wjechać na grzbiet. Pierwsze to P. Karkonoska gdzie nie ma żadnych problemów prawnych ale ten drugi wjazd przez Lucnią b. już takie problemy stwarza. Można napotkać parkowych, a jeśli tak, to są źli? Oczywiście odcinek pomiędzy tymi dwoma schroniskami chcę pokonać najkrótszą drogą tj. Jantarovą cestą i dalej niebieskim do Strzechy. Jakieś sugestie bo prowadzić roweru nie mam zamiaru na tym 2 km odcinku. Nasz park uważa ponoć, że do 1200m można poruszać się na rowerach ale trasy rowerowej ze Strzechy do Wangu nie ma na mapie, a więc można czy nie?
KArkonosze rowerem- legalność
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
Ty chyba sobie jaja robisz.Poważnie tak pisze w kodeksie?Toż to jakaś paranoja,to w takim razie chyba trzeba go nieść na plecach albo pchać za siodełko nie trzymając kierownicy i to już nie powinno być uważane za kierowanie.seba123 pisze:a jeszcze przepisy o ruchu drogowym uznają prowadzenie roweru jako kierowaniem pojazdem... Jak Cię złapią to nie popuszczą.
Stare konie, a takie farmazony opowiadają
art. 2 p. 18 Kodeksu Prawo o ruchu drogowym:
pieszy — osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
Znalezienie tego w google zajęło mi 10 minut.
Co najwyżej można zarobić mandat, jeśli będąc pieszym, również pchającym/ ciągnącym/ niosącym rower w stanie ubzdryngolenia , łamie się przepisy dla pieszych np idzie się środkiem jezdni.
art. 2 p. 18 Kodeksu Prawo o ruchu drogowym:
pieszy — osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
Znalezienie tego w google zajęło mi 10 minut.
Co najwyżej można zarobić mandat, jeśli będąc pieszym, również pchającym/ ciągnącym/ niosącym rower w stanie ubzdryngolenia , łamie się przepisy dla pieszych np idzie się środkiem jezdni.
Jeżdżąc po Karkonoszach kilkakrotnie natykałem się na strażników po obu stronach granicy i zawsze kończyło się tylko na krótkim pouczeniu i prośbie o prowadzenie. Trzeba jechać spokojnie, bez szaleństw i myśleć za pieszych. Od Strzechy polecam zjazd dawnym torem saneczkowym - lepsza nawierzchnia i nie trzeba pedałować, ponadto nigdy nie spotkałem tam "zielonego".
BTW, do czasu Schengen najwięcej problemów sprawiali polscy pogranicznicy. Pamiętam takiego głupka, który zatrzymał mnie na Równi pod Śnieżką twierdząc, że nie mogę wjechać Drogą Jubileuszową, bo jadąc nią przekroczę nielegalnie granicę. Groził, że wezwie straż parkową i powiadomi radiem czeską stronę. Na szczycie było mgliście.
BTW, do czasu Schengen najwięcej problemów sprawiali polscy pogranicznicy. Pamiętam takiego głupka, który zatrzymał mnie na Równi pod Śnieżką twierdząc, że nie mogę wjechać Drogą Jubileuszową, bo jadąc nią przekroczę nielegalnie granicę. Groził, że wezwie straż parkową i powiadomi radiem czeską stronę. Na szczycie było mgliście.
Granica wysokości 1200m, czy 'do Strzechy' już nie obowiązuje. Obecnie Na terenie KPN-u można legalnie jeździć rowerem wyłącznie kilkoma określonymi przez park traktami:
1. Szlakiem czerwonym do Schroniska nad Łomniczką,
2. Drogą Urszuli do Betonowego Mostu,
3. Szlakiem niebieskim na Przełęcz Karkonoską i do schroniska Odrodzenie,
4. W rejonie Jagniątkowa - I. Droga Sudecką - od potoku Sopot do potoku Brocz,
(źródło: http://www.kpnmab.pl/pl/turystyka-rowerowa,148 )
Nie udało mi się ustalić dlaczego, ale pracownicy parku raz gopr zwykle wspominają o bezpieczeństwie turystów jak i samych rowerzystów.
1. Szlakiem czerwonym do Schroniska nad Łomniczką,
2. Drogą Urszuli do Betonowego Mostu,
3. Szlakiem niebieskim na Przełęcz Karkonoską i do schroniska Odrodzenie,
4. W rejonie Jagniątkowa - I. Droga Sudecką - od potoku Sopot do potoku Brocz,
(źródło: http://www.kpnmab.pl/pl/turystyka-rowerowa,148 )
Nie udało mi się ustalić dlaczego, ale pracownicy parku raz gopr zwykle wspominają o bezpieczeństwie turystów jak i samych rowerzystów.
ponoć jak jest kiepska pogoda i nie ma turystów na szlaku to strażnicy nawet nie zwracają uwagi, ale w słoneczny dzień przy licznym gronie spacerowiczów, bo taka jest większość ludzi odwiedzających KPN to jesteś bez szans
dla mnie też to jest bez sensu, bo przecież rowerem szkody nie narobisz a przepisy i strażnicy mają podejście do rowerzystów jak do maszyn karczujących las...
dla mnie też to jest bez sensu, bo przecież rowerem szkody nie narobisz a przepisy i strażnicy mają podejście do rowerzystów jak do maszyn karczujących las...
Postawa władz KPN jest typową postawą polskiego urzędnika państwowego, czyli lepiej zabronić niż mieć potencjalne kłopoty, oczywiście uzasadniając bezpieczeństwem turystów, "ochroną" przyrody, "dobrem" publicznym itp. Kiedy do władzy dojdzie pokolenie urodzone po 1990 r, to się to zmieni. A na razie polecam Karkonosze (i nie tylko) po drugiej stronie granicy. 
hm0 pisze:A na razie polecam Karkonosze (i nie tylko) po drugiej stronie granicy.
Prawdę mówiąc, po czeskiej stronie też szału nie ma, choć jest lepiej. Są ograniczenia i z czegoś to musi wynikać. Dla rowerów kilka wyznakowanych tras z których nie można zjechać na szlak pieszy. Do tego w większości asfaltowe podłoże, które pasuje do gór jak pięść do nosa. Na 3 świnki czy Twarożnik na przykład nie wjedziesz, mimo, że droga szeroka. Na Przełęczy Karkonoskiej, od Spindlerowej Boudy w kierunku Petrovki też czerwonym szlakiem już nie wolno jechać tylko trzeba asfaltem z samochodami zjechać do skrzyżowania, żeby wrócić za chwilę na ten sam szlak.
Dobra mapka z aktualnymi szlakami:
http://www.mapy.cz/#x=15.546935&y=50.779145&z=11&l=16&c=65-F-T-c
Relacja z jednej z tras (K15):
http://www.rower.antemon.pl/trasy/petrovabouda/index.php