KArkonosze rowerem- legalność

Gdzie jeździć? Wszystko o ujeżdżaniu rowerem Sudetów.

Arni
tramp
Posty: 12
Rejestracja: 04-03-2007 12:35

KArkonosze rowerem- legalność

Postautor: Arni » 23-04-2013 15:26

Wie ktoś jak praktycznie wygląda przejazd przez Karkonosze z Czech do PL ale przez Lucni bouda=>Strzecha Akademicka=>Karpacz?
Za 4 tygodnie jak stopnieją śniegi będę jechał rowerowo w Sudety i chcę dwukrotnie wjechać na grzbiet. Pierwsze to P. Karkonoska gdzie nie ma żadnych problemów prawnych ale ten drugi wjazd przez Lucnią b. już takie problemy stwarza. Można napotkać parkowych, a jeśli tak, to są źli? Oczywiście odcinek pomiędzy tymi dwoma schroniskami chcę pokonać najkrótszą drogą tj. Jantarovą cestą i dalej niebieskim do Strzechy. Jakieś sugestie bo prowadzić roweru nie mam zamiaru na tym 2 km odcinku. Nasz park uważa ponoć, że do 1200m można poruszać się na rowerach ale trasy rowerowej ze Strzechy do Wangu nie ma na mapie, a więc można czy nie?

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 23-04-2013 16:06

W sumie to najlepiej zwracać się z takimi pytaniami do tego kto moze wymierzać kary. Ogólnie nie jestem wielkim miłosnikiem Karkonoszy i nie bywam tam zbyt często, ale zdarzyło mnie sie byc świadkiem wypisywania mandatu tyle, że za zaśmiecanie.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 23-04-2013 17:20

Nie można.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 23-04-2013 20:02

a jeszcze przepisy o ruchu drogowym uznają prowadzenie roweru jako kierowaniem pojazdem... Jak Cię złapią to nie popuszczą.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 23-04-2013 20:29

seba123 pisze:a jeszcze przepisy o ruchu drogowym uznają prowadzenie roweru jako kierowaniem pojazdem... Jak Cię złapią to nie popuszczą.
Ty chyba sobie jaja robisz.Poważnie tak pisze w kodeksie?Toż to jakaś paranoja,to w takim razie chyba trzeba go nieść na plecach albo pchać za siodełko nie trzymając kierownicy i to już nie powinno być uważane za kierowanie. :)

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 23-04-2013 21:22

Stare konie, a takie farmazony opowiadają :?

art. 2 p. 18 Kodeksu Prawo o ruchu drogowym:

pieszy — osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;


Znalezienie tego w google zajęło mi 10 minut.
Co najwyżej można zarobić mandat, jeśli będąc pieszym, również pchającym/ ciągnącym/ niosącym rower w stanie ubzdryngolenia , łamie się przepisy dla pieszych np idzie się środkiem jezdni.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 24-04-2013 10:04

mój błąd, przepisy się zmieniły...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 24-04-2013 12:29

A mandat można dostać tylko za wjazd rowerem powyżej 1200 m npm czy za wprowadzenie roweru?

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 24-04-2013 12:37

Jeżdżąc po Karkonoszach kilkakrotnie natykałem się na strażników po obu stronach granicy i zawsze kończyło się tylko na krótkim pouczeniu i prośbie o prowadzenie. Trzeba jechać spokojnie, bez szaleństw i myśleć za pieszych. Od Strzechy polecam zjazd dawnym torem saneczkowym - lepsza nawierzchnia i nie trzeba pedałować, ponadto nigdy nie spotkałem tam "zielonego". :-)
BTW, do czasu Schengen najwięcej problemów sprawiali polscy pogranicznicy. Pamiętam takiego głupka, który zatrzymał mnie na Równi pod Śnieżką twierdząc, że nie mogę wjechać Drogą Jubileuszową, bo jadąc nią przekroczę nielegalnie granicę. Groził, że wezwie straż parkową i powiadomi radiem czeską stronę. Na szczycie było mgliście. :-)

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 26-04-2013 08:07

hm0 pisze: Na szczycie było mgliście. :-)

Pod "kopułą" pogranicznika też.
:mrgreen:
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

ZbyszekW
tramp
Posty: 24
Rejestracja: 02-02-2013 17:06
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: ZbyszekW » 05-05-2013 08:19

Granica wysokości 1200m, czy 'do Strzechy' już nie obowiązuje. Obecnie Na terenie KPN-u można legalnie jeździć rowerem wyłącznie kilkoma określonymi przez park traktami:
1. Szlakiem czerwonym do Schroniska nad Łomniczką,
2. Drogą Urszuli do Betonowego Mostu,
3. Szlakiem niebieskim na Przełęcz Karkonoską i do schroniska Odrodzenie,
4. W rejonie Jagniątkowa - I. Droga Sudecką - od potoku Sopot do potoku Brocz,
(źródło: http://www.kpnmab.pl/pl/turystyka-rowerowa,148 )

Nie udało mi się ustalić dlaczego, ale pracownicy parku raz gopr zwykle wspominają o bezpieczeństwie turystów jak i samych rowerzystów.

Awatar użytkownika
szycha
łazik
Posty: 58
Rejestracja: 22-04-2011 10:54
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: szycha » 30-05-2013 10:00

ponoć jak jest kiepska pogoda i nie ma turystów na szlaku to strażnicy nawet nie zwracają uwagi, ale w słoneczny dzień przy licznym gronie spacerowiczów, bo taka jest większość ludzi odwiedzających KPN to jesteś bez szans ;)
dla mnie też to jest bez sensu, bo przecież rowerem szkody nie narobisz a przepisy i strażnicy mają podejście do rowerzystów jak do maszyn karczujących las...

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 31-05-2013 06:17

Postawa władz KPN jest typową postawą polskiego urzędnika państwowego, czyli lepiej zabronić niż mieć potencjalne kłopoty, oczywiście uzasadniając bezpieczeństwem turystów, "ochroną" przyrody, "dobrem" publicznym itp. Kiedy do władzy dojdzie pokolenie urodzone po 1990 r, to się to zmieni. A na razie polecam Karkonosze (i nie tylko) po drugiej stronie granicy. :)

ZbyszekW
tramp
Posty: 24
Rejestracja: 02-02-2013 17:06
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: ZbyszekW » 31-05-2013 08:14

hm0 pisze:A na razie polecam Karkonosze (i nie tylko) po drugiej stronie granicy. :)

Prawdę mówiąc, po czeskiej stronie też szału nie ma, choć jest lepiej. Są ograniczenia i z czegoś to musi wynikać. Dla rowerów kilka wyznakowanych tras z których nie można zjechać na szlak pieszy. Do tego w większości asfaltowe podłoże, które pasuje do gór jak pięść do nosa. Na 3 świnki czy Twarożnik na przykład nie wjedziesz, mimo, że droga szeroka. Na Przełęczy Karkonoskiej, od Spindlerowej Boudy w kierunku Petrovki też czerwonym szlakiem już nie wolno jechać tylko trzeba asfaltem z samochodami zjechać do skrzyżowania, żeby wrócić za chwilę na ten sam szlak.

Dobra mapka z aktualnymi szlakami:
http://www.mapy.cz/#x=15.546935&y=50.779145&z=11&l=16&c=65-F-T-c

Relacja z jednej z tras (K15):
http://www.rower.antemon.pl/trasy/petrovabouda/index.php

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 31-05-2013 08:39

Jak to nie ma szału? Wg czeskiego KRNAP w jego obszarze jest 437,5 km wyznaczonych tras rowerowych (ponadto w II strefie ochrony można się poruszać, gdzie się chce, bez trzymania się tras i szlaków). W granicach KPN oficjalnych tras zostało może z 8 km. :)


Wróć do „Rowerem”