Widoki z Ostrzycy Proboszczowickiej
Fajny szybki zjazd z samej góry
Jedyny rowerzysta spotkany tego dnia.
Gdzie te pociągiii, prawdziwe takie ???
Stacja Świerzawa
Drzwi od świerzawskiego kościoła były otwarte, zaglądam i odkrywam egzotyczne klimaty.
Ze Świerzawy wyjeżdżam w stronę Rzeszówka tutaj zaczyna się największe pasmo ruin jakie widziałem.
W latach świetności musiało tu być wyjątkowo pięknie.
Ruiny stare, nowe domy ze świeżo powybijanymi szybami, ruiny w zaniku, ruiny z tablicami "Na sprzedaż" i tak przez 3 kolejne wsie.
Widoku dopełnili dwaj chłopaczkowie wysiadający z rozklekotanego samochodu i szukający z wypiekami na twarzy skarbów pod pierwszowojennym pomnikiem.
Wykrywacz metali zapiszczał i usłyszałem:
-Kur... jest,jest !!!!
-Eeee to puszka
-Dawaj kur... tutaj
Jak żywe stanęły mi przed oczami obrazy ze "Skarbu" Olgi Tokarczuk
Swoją drogą gorąco polecam:
http://filmpolski.pl/fp/index.php?film=52740
Są też i takie perełki
Geociekawostka, wychodnia łupków w rzece.
Ciekawy "balkon"? sam nie wiem jak nazwać to rozwiązanie.
Znów podobny element.
Ostatnie chwile na oglądnięcie konstrukcji.
Słońce zaczyna się żarzyć na czerwono czas szukać widokowego wzniesienia.
Czas wracać do domu, przede mną jeszcze koło 50km, noc zapadła na szczęście jest ciepło jak wiosną.
Nazwa zobowiązuje, na wysokości Czartowskiej Skały coś jeszcze płonie na niebie.
Nocna panorama Jawora.
Po 2h jestem w domu i tak kończy się kolejna wycieczka, najpiękniejszej rowerowej zimy mego żywota
Wielkie podziękowanie dla Marcina za pomoc transportową.
