W masywie Grysy.
: 14-04-2015 20:56
Niedzielny poranek, stawiam się w pociągu jadącym do Węglińca.
- Jezierzany, Legnica, Chojnów może do Bolesławca by Pan pojechał?
Zapytał konduktor.
-A do Miłkowic by Pan wypisał?
-Proszę bardzo.
I tak po kilkudziesięciu minutach jestem w Miłkowicach k. Legnicy.
Ze stacji jadę nie wiem gdzie ale droga jest całkiem fajna a atrakcji tez nie brakuje.
Garaż stworzony z desek wagonowych.
Cegła zebrzydowska.
A właściwie to po co nam ten dach
Kawał krzyża w Pawlikowicach
Dom jakich jeszcze wiele w tej okolicy
ale okienka miał wyjątkowo ładne.
Kolejny raz staję przed bramą za którą kończą się płaszczyzny.
Już wiem gdzie mam jechać, kierunek jest prosty.
W jednym z mijanych gruzowisk spotykam Matkę Boską bez nadziei, patronkę dolnośląskiej zabudowy.
Wilcza Góra a w tle Karkonosze.
Rześkie powietrze, brak wiatru, ekspresowo dojeżdżam do Złotoryi.
Odwiedziny cioci Bidy i kolej na śniadanie pod Wilkołakiem.
Pod tyłkiem ciepła szyna w tle ośnieżone Karkonosze, poezja.
Do Wilkowa dojeżdżam znanym asfaltem ale tu kończę tę znajomość i w bijam się w pierwszą napotkaną szutrówkę.
...CDN...
- Jezierzany, Legnica, Chojnów może do Bolesławca by Pan pojechał?
Zapytał konduktor.
-A do Miłkowic by Pan wypisał?
-Proszę bardzo.
I tak po kilkudziesięciu minutach jestem w Miłkowicach k. Legnicy.
Ze stacji jadę nie wiem gdzie ale droga jest całkiem fajna a atrakcji tez nie brakuje.
Garaż stworzony z desek wagonowych.
Cegła zebrzydowska.
A właściwie to po co nam ten dach
Kawał krzyża w Pawlikowicach
Dom jakich jeszcze wiele w tej okolicy
ale okienka miał wyjątkowo ładne.
Kolejny raz staję przed bramą za którą kończą się płaszczyzny.
Już wiem gdzie mam jechać, kierunek jest prosty.
W jednym z mijanych gruzowisk spotykam Matkę Boską bez nadziei, patronkę dolnośląskiej zabudowy.
Wilcza Góra a w tle Karkonosze.
Rześkie powietrze, brak wiatru, ekspresowo dojeżdżam do Złotoryi.
Odwiedziny cioci Bidy i kolej na śniadanie pod Wilkołakiem.
Pod tyłkiem ciepła szyna w tle ośnieżone Karkonosze, poezja.
Do Wilkowa dojeżdżam znanym asfaltem ale tu kończę tę znajomość i w bijam się w pierwszą napotkaną szutrówkę.
...CDN...

