Nie, nie ma być. Podeszwa w salomonach, dynafitach, 5.10 czy Terrexach rozpada się po trzech miesiącach w Tatrach. I nikt z tego powodu nie płacze.
Głównie dlatego, że teraz na luzie robi się to, co 30 lat temu, jak dojrzewał Twój Sebix było nie do pomyślenia.
Salomon Savannah
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: Salomon Savannah
Czyli szerzy się produkcja markowych bubli. Wychodzi na to, że lepiej kupić tani bubel wytrzymujący kilka sezonów wędrówek po górach niż drogi bubel markowy, który wystarcza na trzy miesiące.Human pisze:Nie, nie ma być. Podeszwa w salomonach, dynafitach, 5.10 czy Terrexach rozpada się po trzech miesiącach w Tatrach.

Re: Salomon Savannah
Czyli jesteś koniem i nic nie rozumiesz
Ale w sumie mnie już nic nie zdziwi w Twoim wykonaniu 
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: Salomon Savannah
Jak uważasz, że poszukiwanie na rynku solidnych, wytrzymałych butów jest czymś dziwnym w moim wykonaniu i wolisz kupować do trekingu markowe buble, przy których podeszwa nie wytrzymuje dłużej niż trzy miesiące, to sobie takie kupuj nawet kilka razy w roku. Ja w każdym razie, gdyby podeszwa przy butach po trzech miesiącach całkowicie się starła, to bym je oddał do reklamacji. A pisząc, że nikt z tego powodu by nie narzekał, to piszesz niewątpliwie we własnym imieniu, bo znam wielu turystów w swoim środowisku, którzy reklamowali wady butów, łącznie z moją małżonką, której buty marki Berghaus po około roku używania wymienili na inne właśnie z powodu wadliwej podeszwy.

Re: Salomon Savannah
Może dlatego, że ja nie jestem turystą i wiem, do czego kupuję buty
Swoją drogą, mówisz, że powinienem reklamować oponę rowerową, która przestała istnieć po tygodniowym wyjeździe w góry? I co mi odpisze Maxxis? że podziwiają, że mieszanka 3c pociągnęła aż tyle?

Swoją drogą, mówisz, że powinienem reklamować oponę rowerową, która przestała istnieć po tygodniowym wyjeździe w góry? I co mi odpisze Maxxis? że podziwiają, że mieszanka 3c pociągnęła aż tyle?
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: Salomon Savannah
Najwidoczniej masz taki styl chodzenia czy jazdy po górach, że wszystko szybko zużywasz. Pewnie po kilkudniowej ostrej jeździe samochodem po górskich serpentynach też wymieniasz opony na nowe.Human pisze:Swoją drogą, mówisz, że powinienem reklamować oponę rowerową, która przestała istnieć po tygodniowym wyjeździe w góry?

Re: Salomon Savannah
Human pisze:Nie, nie ma być. Podeszwa w salomonach, dynafitach, 5.10 czy Terrexach rozpada się po trzech miesiącach w Tatrach. I nikt z tego powodu nie płacze.
Głównie dlatego, że teraz na luzie robi się to, co 30 lat temu, jak dojrzewał Twój Sebix było nie do pomyślenia.
Widocznie lubisz, żeby było widać trzy paski, albo jakieś literki. Po co kupować terrexy za 500 pln na 3 miesiące skoro na jakieś sprandi wydasz 100pln i wytrzymają 1,5 m-ca. Poprostu uważam masz gamoniowate podejście do tematu. Ale to już rozumiem, nie twoja wina.
A za te sebixy i janusze itp to powinieneś zostać zbanowany.
Dlugoweekendowo-niedzielny rozdeptywacz gór z WLKP 
Re: Salomon Savannah
Witios, dołączasz do grona Sebixów? Może dlatego, że w sprandi z ccc, czy innego deichmanna nie postoję wygodnie w mokrym granicie o nachyleniu 70%, bo się najnormalniej w świecie spier... w dół, ze względu na całkowity brak przyczepności podeszwy? A może dlatego, że takie sprandi za 100 złotych rozpadły się na rowerze koledze po tygodniu, a moje trzy paski jak jeżdzę na platformach grają drugi rok? Czy może dlatego, że kumpel w takich tanich garmoncikach po 50km marszu zakatował obie stopy, a mi w salomonach było pięknie i wygodnie?
Swoją drogą, Januszku numer 1, drogi Lechu. Ostatnio wymieniliśmy z kolegą opony w jego samochodzi po 80km... toru w Poznaniu. Takie po 1200 złotych za sztukę. Pewnie powinniśmy reklamować?
Swoją drogą, Januszku numer 1, drogi Lechu. Ostatnio wymieniliśmy z kolegą opony w jego samochodzi po 80km... toru w Poznaniu. Takie po 1200 złotych za sztukę. Pewnie powinniśmy reklamować?
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: Salomon Savannah
Twoje wywody w tym wątku, przesiąknięte złośliwościami, to kompletne nieporozumienie. To jest dział turystyczny a nie ekstremalnych wyczynów na krawędzi wytrzymałości sprzętu renomowanych marek. Tu piszemy o odpowiednich butach do zwyczajnej turystyki, a nie do świrowania. To nie miejsce do przechwalania się swoimi ryzykanckimi wyczynami i popisywania młodzieżowym slangiem. Najwidoczniej angażowanie się w tego rodzaju szaleństwa wpływa negatywnie na usposobienie takiego delikwenta i bez złośliwych dodatków do dyskusji nie potrafi się on obyć. Zamiast od razu napisać uczciwie, że używa butów do innych celów niż wędrówki turystyczne.

Re: Salomon Savannah
No tak, bo takie Ferraty to nie są szlaki turystyczne
Więc o nich nie piszmy, bo Lech uważa, że to nie jest turystyka. Bo enduro to nie jest turystyka rowerowa, bo Lech od pięciu lat jeździ na tych samych oponach chodnikiem po chleb.
No ja Cię proszę. Naprawdę uważasz, że wszyscy to emeryci? Mentalni lub cieleśni?
Poza tym- gdzieś napisałem, że robię coś ryzykownego? Ryzykowne to jest słuchanie Patryka Jakiego w telewizorze.
No ja Cię proszę. Naprawdę uważasz, że wszyscy to emeryci? Mentalni lub cieleśni?
Poza tym- gdzieś napisałem, że robię coś ryzykownego? Ryzykowne to jest słuchanie Patryka Jakiego w telewizorze.
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Salomon Savannah
Human pisze:Ryzykowne to jest słuchanie Patryka Jakiego w telewizorze.
Dobrze, że nie podejmuję tego ryzyka bo nie posiadam telewizora odkąd te dekodery wprowadzili, poza tym od dawna już nosiłem się z takim zamiarem i decyzji nie żałuję
A wracając do tematu zastanawiam się nad pewną zmianą butów. Mam na śnieg i większe błota/mokradła niejakie Zamberlan Fox, gore+skóra. Za cenę poniżej 400zł chyba jeden z lepszych modeli w tym przedziale. Ale... jak ktoś napisał w komentarzu http://8a.pl/buty-trekkingowe-zamberlan ... ige#opinie
mogę się pod tym całkowicie podpisać. Nie wiem z czego to wynika, niby mają w sobie jakąś warstwę amortyzującą w przeciwieństwie do takich Aku Camana ale po całodniowym kółku z Kamesznicy przez Baranią do Węgierskiej Górki stopy miałem w nich wręcz zmasakrowane. Fakt, od Baraniej szło się właściwie cały czas po kamieniach, ale chyba tak nie powinno być w tym bucie? Mam jeszcze niskie Salomony z GTX i jakoś sobie nie przypominam podobnej sytuacji. Może swoje robi też ich rozmiar, gdzie był przedział między 44 i 45 a idealne byłyby 44.5 i mam nieco luzu przez co stopa się przemieszcza wewnątrz buta. Niby były kupowane na zimę ale są dla mnie w sobie tak ciepłe że chodzę w zwykłej cienkiej skarpecie. Stąd też myślę, może i wchodząc z deszczu pod rynnę, czy by ich nie zamienić jednak na wyższe Salomony choćby takie https://www.sportisimo.pl/salomon/mudst ... 1/#ocena-5Buty są dobre po lesie i na miękkim podłożu, po całym dniu chodzenia po kamieniach stopy bolą jakby na bosaka się chodziło. Zero amortyzacji.
Nie jest to pewnie idealna opcja, bo lepsze byłyby z pewnością takie https://www.sportisimo.pl/salomon/quest ... tx/141275/ ale w budżecie do 400zł chyba nie znajdę lepszych Salomonów. Tylko czy da radę to na śnieg i wodę po kostki? Teoretycznie niby powinno...
Specjalny układ rowków podeszwy powoduje jej samooczyszczenie się z błota i śniegu. Technologia Gore-Tex zapewnia doskonałą wentylację, chroniąc stopy przed przegrzaniem. Z drugiej strony zapewnia doskonałą ochronę przed wodą i deszczem.
Re: Salomon Savannah
Dolnoślązak, musiałbyś sprawdzić czy te pierwsze salomony są wykonane w technologii Gore-Tex botee, czy inaczej full sock. Znaczy czy gore jest tylko w cholewce, czy jest taka pełna skarpeta z Goretexu. Kiedyś były takie Salomony, które nazywały się fastpacker mid gtx i coś mi się widzi, że Questy to mogą być ich następcy. A jeśli tak to to może być fajny but.
Swoją drogą- sprawdź jeszce Adidasy Terrex Swift Mid GTX, często można je wyrwać w dobrych pieniądzach.
Swoją drogą- sprawdź jeszce Adidasy Terrex Swift Mid GTX, często można je wyrwać w dobrych pieniądzach.
Re: Salomon Savannah
Dolnoślązak, Terrexów nie bierz. Do wiosny nie wytrzymaja.
Dlugoweekendowo-niedzielny rozdeptywacz gór z WLKP 
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Salomon Savannah
Spokojnie, Adidas nie leży w kręgu moich zainteresowań od czasów podstawówki, kiedy to był szał na trzy paski
Choć muszę przyznać, że w porównaniu z choćby Najkami wypadały nad wyraz dobrze i nawet miło je wspominam. Celuję głównie w Salomona Mudstone, gdyż tamte lepsze jak wspomniałem są poza moim zasięgiem cenowym. Są jeszcze jakieś podobne w Intersporcie niejakie https://www.intersport.pl/obuwie/buty-t ... 8591.html# zdaje się z membraną o której wspominał Human. Te Mudstone wyglądają na podobnej konstrukcji https://www.sportisimo.pl/salomon/mudst ... tx/122471/ do tego nieco tańsze...
Ostatnio zmieniony 02-10-2017 21:45 przez Dolnoślązak, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Salomon Savannah
Terrexy to najfajniejsze buty na rynku. Mam cztery pary i pewnie zaraz kupię piątą. Albo piątą i szóstą. Obiektywnie konstrukcja podeszwy jest nawet lepsza niż w Salomonach. Przyczepność podeszwy też nieporównywalnie lepsza. Tam gdzie w Tatrach w Salomonach bałem się, że polecę w Terrexach sobie radośnie stałem.