Strona 1 z 4

Meindl Engadin - ku przestrodze

: 10-05-2012 09:59
autor: Ariel Ciechański
Na specjalną prośbę Humana ;-).

kuszony marką Meindla dwa i pół roku temu zakupiłem parę przedmiotowych butów. Niestety, pomimo niewątpliwej ich wygody z każdym miesiącem rosło moje rozczarowanie. Buty faktycznie wygodne i co ważne dość wodoodporne. Niestety mniej więcej po pół roku użytkowania głównie w Beskidach i Sudetach zapiętki przeszły do przeszłości. Po roku moje rozczarowanie pogłębiła podeszwa. Fakt jestem facetem ważącym średnio koło 110 kg, mającym niedźwiedziowatą posturę oraz chód. Myślę jednak, że mimo wszystko buty tej klasy po około 50 dnówkach z ciężkim worem na plecach powinny wyglądać inaczej. Obecnie, po. około 110-120 dniówkach na szlaku buty w ocenie producenta są tak zniszczone, że nie kwalifikują się do wymiany podeszwy w ramach serwisu pogwarancyjnego. Ponieważ jeszcze nie wróciły z Niemiec nie wstawiam zdjęć, ale jak napisałem:
- zapiętki wytarte na amen (z butami z gore tego nie miałem...)
- skóra na wysokości palców silnie spękana
- wibram mocno uszkodzony - wytarty, miejscami wyrwane elementy bieżnika. Na rantach obcasa wytarty do najbardziej wewnętrznej warstwy podeszwy

Reasumując, za tą cenę oczekiwałem produktu znacznie wyższej jakości. Nie ukrywam też, że było to raczej ostatni wyrób tej firmy z jakiego skorzystałem. But jest z pewnością ładny i wygodny, ale raczej nadaje się do brylowania na Grani Krupówek, niż intensywnej eksploatacji nawet na niezbyt wymagających szlakach.

: 10-05-2012 10:04
autor: Human
Tak... To jest właśnie wiara w produkt. Dwójka moich znajomych ma dokładnie takie same problemy z Meindlami- wytarte zapiętki. Dodatkowo jednej osobie but się skurczył. Znaczy prawdopodobnie przełomowa pianka MFS się rozeschła, czy coś takiego i but uciska.

Co ciekawe, w odróżnieniu od Twoich podeszwa się po prostu ściera.

P.S. Czym impregnowałeś? Bo jeśli preparatami Meindla to one mogły wysuszyć skórę i skąd spękanie na zgięciach.

: 10-05-2012 10:16
autor: Ariel Ciechański
Human pisze:P.S. Czym impregnowałeś? Bo jeśli preparatami Meindla to one mogły wysuszyć skórę i skąd spękanie na zgięciach.


Woskiem bodaj Nikiwaxu ;-). A co do podeszwy - pewien udział pewnie ma moja waga, ale mimo wszystko...

: 10-05-2012 10:19
autor: Human
Daj spokój. Ważę podobnie do Ciebie i nawet w moich leciutkich Salomonach nic takiego się nie dzieje. Po prostu się ściera.

Woskiem Nikwaxu? To niestety przesuszyłeś skórę... To mogło spowodować te spękania.

: 10-05-2012 10:28
autor: Ariel Ciechański
Human pisze:Woskiem Nikwaxu? To niestety przesuszyłeś skórę... To mogło spowodować te spękania.


Kuba, sprawdzę jeszcze w domu. Ogólnie jednak niemiecka solidność chyba została już tylko w opowieściach. O odklejającym się otoku nawet nie wspominam ;-).

: 10-05-2012 10:35
autor: Human
Od wosku lepsze są preparaty typu dubbin i mink. W internecie szeroko poleca się Tarrago. Ja kupuję polskiego Kapsa. Skoro działa tak samo, to po cholerę mam przepłacać 2x.

: 10-05-2012 20:56
autor: skiboy
Wygląda na to że we wszystkich Meindlach szybko ściera się podeszwa.Mam Island Pro MFX i po roku intensywnego użytkowania praktycznie podeszwa jest już do wymiany.Fakt że butów tych używałem w najgorszych warunkach pogodowych i poza szlakami w najcięższym terenie nie usprawiedliwia tego że za takie pieniądze spodziewałem się czegoś lepszego.

: 10-05-2012 22:45
autor: Human
Reasumując. Kupując lacz za prawie tysiąc złotych nie wolno:

- Chodzić poza szlakami
- Chodzić w trudnych warunkach
- Chodzić w ogóle poza ceprostradami.

Najlepiej w ogóle zamknać je w gablocie i oddawać cześć :lol:

Kurna, ja do dzisiaj tego wszystkiego nie wiedziałem, a moje czteroletnie Zamberlany Vioz poza startą podeszwą i rozcięciami skóry od skały mają się idealnie.

: 11-05-2012 10:20
autor: buba1
a wogole sa teraz jakies buty, takie w pelni skorzane wysokie byty, zeby sie nie rozklejały i nie rozwalaly po roku, dwoch? o jakis butach bym ostatnio nie slyszala to je szlag trafia w czasie mocno nieproporcjonalnym do ceny.. jakis totalny chłam zaczeli robic... :(

Human pisze:. Ja kupuję polskiego Kapsa. Skoro działa tak samo, to po cholerę mam przepłacać 2x.


a gdzie mozna kupic taki wosk?

: 11-05-2012 10:25
autor: Ariel Ciechański
Human pisze:Reasumując. Kupując lacz za prawie tysiąc złotych nie wolno:

- Chodzić poza szlakami
- Chodzić w trudnych warunkach
- Chodzić w ogóle poza ceprostradami.

Najlepiej w ogóle zamknać je w gablocie i oddawać cześć :lol:



Wystarczy w pełnej gali szpejowej eksponować logo producenta w ogródku restauracji na Grani Krupówek ;-).