Strona 2 z 2

: 29-01-2015 08:43
autor: Michun
nic nie gwarantują w warunkach śnieżno- lodowych.

powiem tyle: producenci piszą , co im ślina na klawkę przyniesie :lol: Jeśli tak gdzieś jest napisane, to kompletna bzdura - robić but typowo zimowy, ocieplony i wysoki a potem reklamować go jako przeznaczony na suche powierzchnie? Można pęc :lol:
Ja chodzę w tych butach po górach drugi zimowy sezon i do tej pory nie miałem lepszych (na pewno lepsza podeszwa niż Contagrip, który też miałem w Salomonkach).
(Oprócz tego mam Quechua lekkie acz ocieplone zimówki typowe na rakiety, podeszwy nie polecam na chodzenie bez sprzętu, oraz ciężkie Chiruki Mont Blanc pod raki - podeszwa jw (wibram) więc mam porównanie.)
W warunkach lodowych to śmiem twierdzić, że żadna podeszwa nie gwarantuje przyczepności...dlatego wymyślono raczki i odpowiednią kieszonkę w plecaku na nie. :D

: 29-01-2015 20:47
autor: Dolnoślązak
Zszedłem w tym sezonie 2 duże góry i jedną Ślężę i z duszą na ramieniu to szedłem na tej ostatniej właśnie, na lód i cieńką warstwę śniegu nań go przykrywającą pomoże tylko szczęście i kolec na bucie :wink:

Salomony mam w wersji letniej na tej podeszwie contagrip i... lepiej nie ryzykuj :wink: Buta lubię tylko za wygodę, ot taki pseudogórski papuć :P

: 14-02-2015 01:13
autor: witios
Również posiadałem Salomony z tym, że to były niskie, letnie. Ale wygodniejszych jak do tej pory nie miałem.
A co do vibramów to też modeli jest od groma i różnią się nie tylko bieżnikiem ale i składem surowcowym mieszanki. Więc nie można generalizować, że vibram jest lepszy albo gorszy niż contagrip.
Ale to przecież wszyscy wiemy. To taka oczywista oczywistość.