Strona 1 z 2

Nordic Walking

: 09-10-2006 23:26
autor: Apollo
Interesuje mnie Wasze podejście do tematu Nordic Walking - czy uważacie to za kolejną nowinkę z Zachodu niewartą większej uwagi (cóś jakby gadżeciarstwo), czy też chętnie używacie kijków do chodzenia?

: 10-10-2006 06:18
autor: wirek
Ankieta trochę ogranicza możliwości oceny. Najbliższy byłem porównaniu do szpanerstwa, chociaż tak ostro nordic walkingu nie oceniam. Jestem może trochę już skażony bieganiem długodystansowym i bieganie z kijkami to dla mnie sposób zapewnienia ruchu powietrza pod pachami i nic więcej. Zdarza mi się bywać służbowo w okolicach Kolonii - takie leśno-pagórkowate tereny na kształt Wzgórz Niemczańsko-Strzelińskich. Obserwuję wtedy w weekendy całe tabuny (raz widziałem co najmniej 60 osób - średnia wieku 65 lat, średnia waga 80 kg przy wzroście 170 cm) Niemców, którzy dreptali po leśnych ścieżkach, a kijki wisiały im u nadgarstków, pełniąc rolę obciążników i nic więcej. Niezaprzeczalnym plusem jest to, że N-W wyciąga ludzi z domów w plener. Koledzy - biegacze, którzy tego próbowali nie stwierdzili żadnego zbawiennego wpływu kijków na stawy skokowe czy kolanowe w płaskim terenie.

: 10-10-2006 07:55
autor: Apollo
wirek pisze:Ankieta trochę ogranicza możliwości oceny.

Trochę mnie poniosło ;).
Generalnie chodziło mi o to, żeby dać - mimo wszystko - jak najmniej opcji wyboru, za to z możliwością uzewnętrznienia się w postach.
W ostatniej opcji (tym "szpanerstwie") powinny się zmieścić również głosy osób neutralnie nastawionych do NW, tzn. takich, które pozostają zupełnie obojętne.
Dzienx za Twój głos!

: 10-10-2006 15:46
autor: gar
Proponowałbym dodać jednak opcję obojętne, bo różnica między krytycznym spojrzeniem na daną sprawę a kompletną obojętnością jest kolosalna.
J.P

: 10-10-2006 17:34
autor: Apollo
Dzięki za Wasze opinie!
Pomęczę Adama w sprawie zmiany ankiety.

Chociaż generalny zamysł był taki, żeby wyróżnić cztery grupy osób:
1) które chodzą NW,
2) które spróbowały, ale nie chcą chodzić,
3) które chcą spróbować,
4) które nie chodzą i nie mają zamiaru spróbować.

W grupie 4 miały się mieścić wszystkie osoby, które nie zamierzają próbować, niezależnie od przyczyny i stosunku do NW.
Ankietą chciałem sobie odpowiedzieć na pytanie: "czy chodzisz" a nie "dlaczego chodzisz/nie chodzisz" tak, by ewentualną opinię wyrazić w poście.
Obawiałem się, że pytanie "dlaczego" (a więc umieszczenie większej liczby opcji) spowodowałoby nadmierne rozbudowanie ankiety (np. przyczyn niechodzenia NW byłoby pewnie tyle co przyczyn chodzenia ;) ).
Ale ciekawym Waszego zdania i w tej materii.

Ja osobiście nie próbowałem i nie mam jakiegoś silniejszego przekonania do spróbowania z kilku powodów:
- zawsze oznacza to jakiś wydatek, który nie wiem, czy przyniesie mi satysfakcję,
- odniosłem wrażenie (po lekturze krótkiego artykułu w jakiejś tam gazecie), że jest to bardziej marsz niż chód - idąc NW musisz dbać o postawę, rytm, długość kroku, współpracę rąk i nóg (ogólnie: technikę), w związku z czym chód mógłby mnie bardziej zaabsorbować niż to, co wokół ;).

: 10-10-2006 19:34
autor: Radus
Korzystam z kijków teleskopowych, ale przede wszystkim zimą. Wówczas komfort w pokonywaniu zasypanych stoków jest niesamowity. Podobnie w przypadku brnięcia w śniegu pod górę. Na dodatek, jeśli ma się na plecach duży wór/plecak różnica jest kolosalna. Zgodzi się ze mną każdy, kto w prawidłowy sposób korzysta z kijków. Większość osób niestety nie ma pojęcia, jak ich używać - wydaję się, że dla niektórych kijki stanowią jedynie dodatkowy punkt podparcia (co zresztą też jest istotne).
Przede wszystkim, nieprzypadkowo kijki wyposażone są w pasek - pętlę przy rączce. Odpowiednio uwiązany, sprawia, że główny nacisk spoczywa na nadgarstku, tym samym dłonie nie drętwieją. To właśnie dzięki wiązaniu wokół nadgarstka dostaje się niesamowitego "kopa" przy pokonywaniu stromych wzniesień.
Zresztą, po co ja się rozpisuję, przecież kijki (czasem jeden, czasem dwa) stanowią ekwipunek górskiego turysty od zawsze, aczkolwiek nie wszyscy to doceniają i nie wszyscy z nich korzystają. Wraz z modą na nordic walking pojawiło się sporo "szpanerów", ale po sposobie używania kijków widać, kto robi to na pokaz.
Poza zimą, kiedy nie mam na plecach ciężkiego plecaka, nie zabieram kijków na górskie eskapady.

: 10-10-2006 20:15
autor: wirek
Trochę dokonujesz Radus semantycznego nadużycia, stawiając znak równości pomiędzy N-W a posługiwaniem się kijkami trekingowymi w trudnym terenie. Używanie kijków w śniegu czy na stromiznach, to dla mnie rzecz absolutnie normalna. W dawnych czasach korzystałem z kijków od biegówek - nie słyszało się wtedy jeszcze o kijkach teleskopowych. Nordic walking natomiast przewiduje poruszanie się po łatwych ścieżkach, aby tak jak wspomina Apollo zachować rytm marszu i koordynację ruchów rąk i nóg. Jest to bardziej nawet osobna dyscyplina sportowa, jak chód sportowy, niż turystyczna.

: 10-10-2006 20:47
autor: Radus
Zgadzam się!

P.S. A propos "semantycznego nadużycia", od pewnego niedługiego czasu sam bardzo chętnie używam tej frazy :wink:

: 12-10-2006 19:24
autor: Apollo
Chociaż nie jestem zwolennikiem N-W, to jednak po cichu liczyłem, że odezwie się choć jedna osoba uprawiająca ten sport. Byłaby okazja do wysłuchania argumentów "za" - w końcu większość z nas (do tej pory głosujących) nigdy N-W nie spróbowała.
:roll:

: 14-01-2007 22:06
autor: Apollo
Na stronie: http://narty.gazeta.pl/narty/1,76862,3842685.html pojawił się artykuł n/t biegania na nartach. Oto fragment:

"Dla przygotowania się do sezonu można uprawiać spacery lub lekkie marszobiegi. Z pomocą przychodzą nam kije Nordic Walking, które uruchamiają w chodzie obręcz barkową i pozwalają na imitacyjną, asymetryczną pracę rąk w stosunku do nóg. Nordic Walking jest dziś niezbędnym elementem letniego treningu każdego biegacza."

: 15-01-2007 00:00
autor: Padawan
Wiadomo, wiele zależy od konkretnych warunków - zimą się pewnie przydają kijki bardziej niż latem. Ja jendak osobiście wolę prostotę, każdy element ją destabilizujący wolę zostawić w domu. Zresztą chyba psychicznie bym nie wytrzymał machania takimi kijkami. Poza tym lubie ręce aktywnie wykorzystywać do chodzenia po górach, a kijki chyba to uniemożliwiają :)
Być może chodzenie z kijkami jest lepsze dla organizmu, ale wątpię by było to aż tak znacząca różnica.

Nordik Walking

: 14-03-2007 22:10
autor: Pati
Jak człowiek idzie, to pracuje głównie mięśnie nóg, chodzenie z kijami wymaga pracy obręczy barkowej i ramion...
Osobiście nie mogłam na poczatku poradzić sobie z kijkami, które utrudniały mi ruch... ale w sierpniu 2006 dla samosprawdzenia przeszłam w ciągu jednego dnia z Przełęczy "Okraj" do Świeradowa Zdroju (jakieś szesnaście i pół godziny) -bez kijków nie dokonałabym tego - duże wsparcie. Warto zainwestowac te 100 złotych.

: 26-03-2007 19:57
autor: Radus
:shock: Pati, chylę czoła!!! W jeden dzień z Okraju do Świeradowa to ładna wyrypa, tym bardziej dla przedstawicielki płci pięknej.

: 07-09-2007 09:03
autor: wirek
Żeby nie zakładać nowego tematu, tutaj zaczynam porządkować moje wakacyjne wspomnienia. Sierpień, Ustka: Obrazek
Obrazek

: 07-09-2007 11:22
autor: wlkp
:lol: :lol: :lol:
D o b r e ! ! !

Najważniejsze to właściwe skompletowanie sprzętu. :wink: