Wszystko, co napisaliście to prawda, i zgadzam się z tym, ale nie padło tutaj najważniejsze sformułowanie: definicja roweru trekingowego i roweru MTB.
Trek jest przewidziany do dalekich tras, rzędu 70-120 km, po drogach asfaltowych, szutrowych, a z odpowiednim przystosowaniem (zakres przełożeń w przerzutkach i rodzaj opon) również dróg polnych i utwardzonych górskich, ale jednak dalej dróg.
MTB z jego wszystkimi odmianami, a jest ich kilka, to rower dedykowany na trudne warunki terenowe, bezdroża, podjazdy i zjazdy na szlakach górskich. Z uwagi na proporcje średnicy do szerokości kół mniej wygodny na długie wyprawy drogami asfaltowymi.
Różnica między nimi to przede wszystkim ergonomia rowerzysty: sylwetka ciała podczas jazdy, położenie środka ciężkości, wysokość suportu nad powierzchnią drogi oraz wirująca masa kół (przypomnijcie sobie lekcje fizyki o energii i przyśpieszeniu).
Wtórna różnica to rozmiar kół, amortyzacja, zakres przerzutek.
Tak więc Iron52, zgodnie z sugestią Seb123, powinieneś sobie sam określić, gdzie i jak chcesz jeździć, i na podstawie własnych przemyśleń wybrać rodzaj roweru. Nikt za Ciebie nie zdecyduje.
Oczywiście można, jak pisze Satan, jeździć MTB po drogach 30 km/h, jak i usiłować wjechać trekingiem na Babią Górę, zgadzam się z tym całkowicie, jest to wykonalne. Tylko za jaką cenę?
Druga sprawa, to czy chcesz jeździć z bagażem czy bez.
Pod sakwy, bagażniki, namiot, błotniki itp zdecydowanie są przewidziane trekingi.
MTB z sakwami to raczej rzadkość.
Jeszcze jedna kwestia, rzadko poruszana na forach: szerokość kierownicy.
Jest to marginalizowana, a szkoda, bo bardzo ważna sprawa. Nie wiem czemu, ale w trekingach jest forsowana szerokość kierownicy 600-620 mm. Ja sobie, po latach, a zrobiłem się kawał chłopa

zmieniłem na kierownicę 680 mm, i poczułem dodatkową siłę w płucach. Jedyna wada tak szerokiej kierownicy, to że rower za Chiny Ludowe nie chce zmieścić się w przedsionku wagonów Bdhpumn

. Ale podobno puny mają już nie jeździć w interRegio, tak więc spoko.