buba pisze:ale to musiala byc super impreza!!!! nie moge znalezc miejsca w sudetach gdzie sa takie klimaty i takie ekipy bywaja..
Niestety, Buba, z tym coraz gorzej. Kumpela z Wrocka, która mnia zaprosiła na sylwka na Orle, opowiadała dużo później, że taka impra nie została więcej powtórzona

Potem na Orle zrobili stację turystyczną nastawioną na intensywną turystykę, młodzieży studencko- subkulturowej ten klimat nie za bardzo odpowiadał, kapelom nie chciało się targać sprzętu i wszyscy poszli na wygodnictwo.
Drzewiej w Domku Myśliwskim też ludzie przynosili gitary, raz przytargali tubę (chodzi o instrument, a nie urządzenie nagłaśniające), fletnię pana, akordeon. Było granie i wspólna konsumpcja pulpy i nie tylko pulpy

choć ludzie się wcześniej nie znali.
Pzdr. Michał.