Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi Jaśkowi:
- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół. Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do chaty. Matka na to:
- Jasiu k...wa co żeś zrobił ty baranie, natychmiast idź sprzedaj tego misia. Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
(J) - Kup pan misia
(F) - Spadaj chłopcze
(J) - Bo będę krzyczał
(F) - Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij
(J) - Oddaj misia
(F) - Nie oddam
(J) - Oddaj bo będę krzyczał
Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrąbałeś, natychmiast do księdza idź się wyspowiadać
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia,
- Spier..... już nie mam kasy
Nauczycielka poleciła dzieciom, żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy:
1. Monarchia
2. Seks
3. Religia
4. Tajemnica
Powiedziała też, że kto skończy jako pierwszy, będzie mógł iść do domu. Dzieci zaczęły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasiu. Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi go jednak, żeby odczytał swoje wypracowanie.
Jasiu z dumą:
- Zerżnięto królową! - Mój Boże! Kto?!
Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian.
Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu.
Ksiądz: Te grubsze babciu, papierowe..
Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..
Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.
Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Mercedesem...
Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptam:
-Kochanie, myślisz o tym co ja?
-Taaak!
-I ile ci wyszło?
W trakcie kampanii wyborczej dochodzi do wypadku samochodowego z udziałem dwóch liderów partyjnych. Tusk i Kaczyński wysiadają z samochodów. Tusk mówi:
- Wiesz, Jarku, przepraszam.
- Och nie, Donaldzie, to także moja wina. Wiesz co? Na znak naszej obopólnej winy i naszej długiej znajomości zakopmy wreszcie ten topór wojenny !
Tusk się zgodził. Kaczyński wyciągnął piersiówkę, wręcza Tuskowi i mówi:
- Niech zwycięży lepszy. Tusk napił się i oddaje Kaczyńskiemu, lecz ten chowa alkohol z powrotem za marynarkę. Tusk zdziwiony pyta:
- A Ty?
- Ja poczekam aż policja przyjedzie...
Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we
>> włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
>> Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym
>> świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
>> Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
>> Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
>> Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
>> W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się
>> nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
>> - Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?
moze jakis dowcip :))))
moze jakis dowcip :))))
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl