Doradźcie mi, proszę...

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 03-02-2006 09:42

apollo pisze:
Lech pisze: W normalnych warunkach społeczno-gospodarczych reglamentację zawodów wprowadza się wyłącznie z uwagi na konieczność ochrony ważnego interesu społecznego, np. kiedy chodzi o zdrowie i życie (w przypadku zawodu lekarza, podobnie jak aptekarza), ale jaki interes jest chroniony w przypadku nakładania na organizatora turystyki nadmiernych obowiązków w zakresie przewodnictwa turystycznego i pilotażu wycieczek?

Dziękuję Lechu za zacytowanie mojego postu


Czy aby nie przypisujesz sobie zbyt wiele? Nie zauważyłeś, że odniosłem się tylko do pewnej ważnej myśli (czasami piszesz tu całkiem mądre rzeczy), a nie cytuję dosłownie całego postu?

apollo pisze:
Lech pisze:Gdyby te wszystkie przepisy przestrzegać w pełni, byłaby to katastrofa. Ale i tak dzięki nim zniszczono resztki szkolnych klubów sportowych, szkolnych klubów PTTK i zachwiano podstawami działania wielu organizacji, firm i prywatnych osób. W efekcie turystyka wędrówkowa jest w ciągłym odwrocie, zarastają szlaki piesze, zwłaszcza w mniej popularnych regionach polskich gór, a znajdujące się tam schroniska turystyki kwalifikowanej stopniowo niszczeją z powodu niskiej frekwencji i braku dochodu na ich remontowanie i coraz częściej są zamykane. PRZYKŁADOWO W ODDZIALE PTSM KAMIENNA GÓRA ZAMKNIĘTO W OSTATNICH LATACH 6 (SŁOWNIE SZEŚĆ*) SCHRONISK MŁODZIEŻOWYCH. NIE OSTAŁO SIĘ ŻADNE!!!


Nie przesadzaj Lechu, upadek schronisk ma więcej czynników niż tylko przepisy. Nie zauważyłem mniejszej frekwencji w górach; co więcej, robi się tam chyba coraz bardziej tłoczno.


Czynnik przepisów jest bardzo istotny i nie należy go bagatelizować. Odebranie działaczom społecznym różnych organizacji zajmujących się programowo turystyką górską prawa do prowadzenia grup turystycznych w górach spowodowało drastyczny spadek letnich wędrownych obozów młodzieżowych i innych imprez turystyki kwalifikowanej także w Sudetach.

Nawet w miejscach szczególnie popularnych są długie okresy kompletnego zastoju, a tłoczno owszem zdarza się, ale tego tłoku nie czynią grupy wędrowne turystów kwalifikowanych, a tzw. niedzielni turyści w okresie weekendów i co najwyżej rozkrzyczane wieloosobowe wycieczki szkolne, o miernej wartości wychowawczej, organizowane przez biura turystyczne i prowadzone przez przewodników odbęniających co swoje i oczywiście zgarniających za to niezłą kasę.

Pewnie właśnie w takich okresach i tylko w takich miejscach bywasz w Sudetach, więc stąd te subiektywne wrażenie tłoku. W ubiegłym roku podczas weekendu połączonego ze świętem Bożego Ciała w schronisku na Okraju było prawie pusto, a na niebieskim szlaku w kieruku Śnieżki spotkaliśmy zaledwie kilka osób. Poniżej fotka z tego wypadu.

Obrazek

Zresztą przejdż się po niektórych pasmach górskich otaczających Kotliną Kamiennogórską, albo zapuść się trochę dalej w Góry Bardzkie, Bystrzyckie lub Bialskie i Złote, to nawet w pełni sezonu możesz podczas całodziennej wycieczki nie spotkać żadnego turysty.
Ostatnio zmieniony 03-02-2006 15:53 przez Lech, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek

jm
tramp
Posty: 43
Rejestracja: 18-08-2005 10:11

Re: Doradźcie mi, proszę...

Postautor: jm » 03-02-2006 09:51

Lech pisze:Doradźcie mi, proszę:

1) czy jeżeli nasz Klub Sudecki zorganizuje wycieczkę np. na Śnieżkę w Karkonoszach i w wycieczce weźmie udział tylko 9 osób, to nie musimy mieć przewodnika górskiego?

2) czy jeżeli ten sam Klub w sile 27 osób wyruszy w trzech niezależnych grupach (maksymalnie 9 osób), z trzema opiekunami, również na Śnieżkę, to nie musimy mieć przewodnika góskiego?
..........................

Wszystkich, którzy szczegółowo przeczytali moje przydługawe przemyślenia bardzo przepraszam - za długość tekstu, ale jakoś tak to wyjątkowo skomplikowane, mimo że nie odniosłem się jeszcze do wszystkich bałaganiarskich uregulowań prawnych dotyczących organizacji turystyki w Polsce...



W Gazecie Górskiej 1(46) styczeń-marzec 2004 publikowany jest tekst „Dokąd zmierzasz - przodowniku...”
autorstwa; Wojciech Kacperski, Zbigniew Kresek.
... w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobów organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki - uznano uprawnienia przodownika
(na równi z przewodnikiem, instruktorem i kierownikiem wycieczek szkolnych)
do prowadzenia wycieczek i imprez turystycznych.

Że można ten problem rozwiązać rozsądnie także w parkach narodowych, świadczy porozumienie z 6 grudnia 2002 r. w sprawie przewodnictwa turystycznego na terenach parków narodowych województwa dolnośląskiego, wedle którego (cyt.) "Prawo do oprowadzania zorganizowanych grup na obszarach obydwu Parków Narodowych (Karkonoskiego i Gór Stołowych), bez obowiązku uzyskania odrębnych zezwoleń lub licencji mają (…) przodownicy turystyki górskiej z uprawnieniami na Sudety…". ...