mapy GPS

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

mapy GPS

Postautor: Apollo » 06-02-2006 09:32

Berus w temacie Karkonoszy (http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=164) poleca korzystanie z GPS na szlaku z Hali Szrenickiej do Jakuszyc. No właśnie - może byśmy umieszczali do pobrania pliki z tamkimi mapami? Myślę, że mogłyby one okazać się bardzo pomocne.

Oczywiście, niekoniecznie chodzi mi o mapy Przełęcz Tąpadła - Ślęża ;).

Jak tylko nauczę się obsługiwać swój GPS, postaram się sam coś wrzucić.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: mapy GPS

Postautor: Lech » 06-02-2006 10:53

apollo pisze:Berus w temacie Karkonoszy (http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=164) poleca korzystanie z GPS na szlaku z Hali Szrenickiej do Jakuszyc. No właśnie - może byśmy umieszczali do pobrania pliki z tamkimi mapami? Myślę, że mogłyby one okazać się bardzo pomocne.

Oczywiście, niekoniecznie chodzi mi o mapy Przełęcz Tąpadła - Ślęża ;).

Jak tylko nauczę się obsługiwać swój GPS, postaram się sam coś wrzucić.


Nie bardzo rozumiem do czego w tak łatwych turystycznie terenach jak Sudety, a już w ogóle w Masywie Ślęży, mogą być potrzebne GPS-y? Czy aby jak ktoś się do tego sprzętu mocno przyzwyczai, to kiedy wysiądzie mu zasilanie nie stanie się nieporadny jak małe dziecko?
Obrazek

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: mapy GPS

Postautor: Apollo » 06-02-2006 18:34

Lech pisze:Nie bardzo rozumiem do czego w tak łatwych turystycznie terenach jak Sudety, a już w ogóle w Masywie Ślęży, mogą być potrzebne GPS-y? Czy aby jak ktoś się do tego sprzętu mocno przyzwyczai, to kiedy wysiądzie mu zasilanie nie stanie się nieporadny jak małe dziecko?


Zaślepiony miłością do siebie nie zauważasz napewno, że istnieją też turyści mniej doświadczeni od ciebie i dla nich takie mapy mogą być pomocne.

Poza tym, jeśli jesteś tak cwany, że potrafisz przejść zimą dokładnie po wytyczonym szlaku wspominanym wyżej z Hali do Jakuszyc, albo np. szlaku zielonym z Hali pod Śnieżnikiem do Międzylesia, to zapraszam w ten weekend w góry. Z chęcią to sprawdzę.

Po raz kolejny Lechu wykazałeś się poczuciem humoru. Ta Ślęża pojawiła się jako żart. Następnym razem będę robił dla ciebie addenda.

Na marginesie tylko zauważę, że jeśli cię ten temat nie interesuje, to po prostu nie czytaj tych postów.
Ostatnio zmieniony 07-02-2006 01:09 przez Apollo, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: mapy GPS

Postautor: Lech » 06-02-2006 19:16

apollo pisze:Zaślepiony miłością do siebie nie zauważasz napewno,


Daruj sobie te inwektywy, bo potem będziesz miał pretensje, że jesteś traktowany "z wzajemnością" w sposób do którego sam prowokujesz...

apollo pisze:Poza tym, jeśli jesteś tak cwany, że potrafisz przejść zimą dokładnie po wytyczonym szlaku wspominany wyżej szlak z Hali do Jakuszyc, albo szlak zielony np. z Hali pod Śnieżnikiem do Międzylesia, to zapraszam w ten weekend w góry.


Sądzisz, że bez GPS-u przejść się nie da? Akurat masz pecha z tą propozycją, bowiem służyłem w wojsku w Sudeckiej Brygadzie WOP właśnie na odcinku granicy od Boboszowa do Małego Śnieżnika i dawałem sobie radę w zimie patrolując wielokrotnie ten odcinek na nartach.

Czasami trzeba było dojść i do Hali pod Śnieżnikiem. Miałem na wyposażeniu kiepskie buty i narty z tępymi krawędziami i prostymi wiązaniami typu Kandahar, ale skoro na takim sprzęcie dawałem sobie wtedy radę, to nie sądzę abym sobie obecnie nie poradził.

Odcinek granicy od dawnej strażnicy na Kamieńczyku do Jakuszyc też jest mi dobrze znany. Co do orientacji zimą w terenie to wierz mi, ale wiele się nauczyłem na własnych błędach, bo i te się zdarzały, i coś takiego jak GPS by mi tylko przeszkadzało. A ta aparatura na pewno nie jest niezawodna, bo zawsze może coś wysiąść i co wtedy? Przecież na mrozie baterie do komórki bardzo szybko tracą pojemność i siadają, o czym miałem okazję się ostatnio kilkukrotnie przekonać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: mapy GPS

Postautor: Apollo » 06-02-2006 19:22

Lech pisze:Sądzisz, że bez GPS-u przejść się nie da? Akurat masz pecha z tą propozycją, bowiem służyłem w wojsku w Sudeckiej Brygadzie WOP właśnie na odcinku granicy od Boboszowa do Małego Śnieżnika i dawałem sobie radę w zimie patrolując wielokrotnie ten odcinek na nartach.

Czasami trzeba było dojść i do Hali pod Śnieżnikiem. Miałem na wyposażeniu kiepskie buty i narty z tępymi krawędziami i prostymi wiązaniami typu Kandahar, ale skoro na takim sprzęcie dawałem sobie wtedy radę, to nie sądzę abym sobie obecnie nie poradził.

Odcinek granicy od dawnej strażnicy na Kamieńczyku do Jakuszyc też jest mi dobrze znany. Co do orientacji zimą w terenie to wierz mi, ale wiele się nauczyłem na własnych błędach, bo i te się zdarzały, i coś takiego jak GPS by mi tylko przeszkadzało. A ta aparatura na pewno nie jest niezawodna, bo zawsze może coś wysiąść i co wtedy? Przecież na mrozie baterie do komórki bardzo szybko tracą pojemność.


Sądzę, że można bez GPSu. Ponieważ jednak technika wkracza i tutaj, dlatego rozpocząłem ten temat. Stosowanie GPSu nawet w miastach stało się bardzo popularne, o czym kilkakrotnie informował miesięcznik "Wiedza i Życie" w ubiegłym roku. Ludzie używają GPS nie tylko dlatego, że jest taka konieczność.

Sam zauważyłeś, że masz wiedzę, ponieważ służyłeś w tym rejonie w wojsku. Ale jest wiele osób, które takiej wiedzy nie mają.

Dlatego - jeszcze raz powtórzę - nie jest to temat dla ciebie Lechu, skoro okazało się, że obok wiedzy teoretycznej posiadasz również praktyczne obeznanie z terenem.

Na forum są też inne osoby. Niech i one się wypowiedzą, jeśli będą zainteresowane tym tematem. Nie zniechęcaj ich.

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 07-02-2006 19:53

widzę, że wątek przeradza sie w dyskusję ogólną o przydatności GPS-a :)

Otóż moje pierwsze spotkaniez GPS-em miało miejsce podczas podróży na poznańskie lotnisko, kiedy to szwagier miał zamontowane to cudo przy kierownicy.
Dzieki niemu udało się w miarę bezproblemowo przejechać przez miasto (tylko jedno zawracanie), a żaden z nas nigdy wcześniej nie był w tym miejscu.

Tutaj moje pytania zupełnego laika: o ile w nawigacji "drogowej" zalety GPS są jasne, to czy można mu ufać w górach - jaka jest dokładność wyznaczenia położenia przez to urządzenie? Czy sięga np pół metra? (zimą we mgle wolałbym się znaleźć pół metra przed urwiskami Śnieżnych Kotłów, niż pół metra nad nimi np na jakimś nawisie)?

Czy można bezgranicznie ufać temu urządzeniu w tak extremalnych sytuacjach?

Czy mapy, które wczytuje się do tego urządzenia (rozumiem, że GPS jako urządzenie pokazuje tylko współrzędne geograficzne, natomiast, co znajduje się w ounkcie o tych współrzędnych i w jakimś tam jego otoczeniu, to już jest kwestia mapy, która występuje pod postacią jakiegoś pliku) muszą odpowiadać jakimś normom, czy jest to zupełna "wolna amerykanka"?

Czy można samemu modyfikować takie mapy nanosząc na nich jakieś własne punkty orientacyjne?

W Sudetach miałem kilka przypadków, kiedy GPS przydałby mi się (raz tuż przed Halą pod Śnieżnikiem - idąc od strony Jodłowa - jak w poście Lecha, dwa razy w Karkonoszach - raz w okolicy Szyszaka i Śnieżnych Kotłów, raz zjeżdżając nocą spod Łabskiego - nie trafiłem w Bystrą :)) - generalnie w tych przypadkach nie było widać na metr i walił śnieg.
Jakoś z tych sytuacji wybrnąłem; albo akurat się przejaśniło, albo albo konsekwentnie szedłem w jednym wybranym kierunku, albo przyprowadziły mnie schroniskowe suki (to było najmniej przyjemne...)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 07-02-2006 21:16

walter02 pisze:Tutaj moje pytania zupełnego laika: o ile w nawigacji "drogowej" zalety GPS są jasne, to czy można mu ufać w górach - jaka jest dokładność wyznaczenia położenia przez to urządzenie? Czy sięga np pół metra? (zimą we mgle wolałbym się znaleźć pół metra przed urwiskami Śnieżnych Kotłów, niż pół metra nad nimi np na jakimś nawisie)?


Wszystko to zależy od modelu odbiornika (głównie od jego ceny :) ) i ilości satelitów, w zasięgu których się znajdziesz. W moim modelu teoretycznie 0,5 m jest możliwe, natomiast najczęściej GPS podaje mi dokładność 1-2 m.

walter02 pisze:Czy można bezgranicznie ufać temu urządzeniu w tak extremalnych sytuacjach?


Może wypowie się jakiś specjalista, bo ja się na tym kompletnie nie znam :). Ale - być może - i tu wszystko zależy od modelu i zasięgu. Może to tak jak np. z kinem domowym - można kupić zestaw za 449 zł i za 3.000 zł. Różnica w jakości może być diametralna.

walter02 pisze:Czy mapy, które wczytuje się do tego urządzenia (rozumiem, że GPS jako urządzenie pokazuje tylko współrzędne geograficzne, natomiast, co znajduje się w ounkcie o tych współrzędnych i w jakimś tam jego otoczeniu, to już jest kwestia mapy, która występuje pod postacią jakiegoś pliku) muszą odpowiadać jakimś normom, czy jest to zupełna "wolna amerykanka"?


Pod pojęciem "mapy" rozumiem dwa ich rodzaje:
a) mapy profesjonalne, przygotowywane przez wydawnictwa, na których znajdziesz takie szczegóły, jak np. numery domów,
b) mapy amatorskie, które może przygotować każdy. Np. byłem teraz na bieżkach w Srebrnej Górze, GPS kreślił mi podczas wycieczki ślad wg współrzędnych. Ten ślad to mapa. Komputerowo (lub w GPS) mogę sobie nanieść punkty węzłowe, opisać je i w ten sposób wzbogacić treść mapy. Przykładowo, znalazłem ławki do odpoczynku, GPS zapamiętuje współrzędne, ja dowolnie opisuję miejsce, a potem - korzystając już drugi raz z mapy - mogę przełączyć GPSa tak, by mi pokazywał, ile np. metrów zostało do danego punktu. GPS naprowadzi mnie na tę ławkę tak samo, jak Ciebie naprowadził na lotnisko.
Można zrobić taki scenariusz: przejść latem szlak z Hali pod Śnieżnikiem do Jodłowa, obrobić odpowiednio mapę, a zimą korzystać z tak przygotowanego schematu. Gwarantuję, że nie zboczysz ze szlaku :).
Dlatego w pierwszym poście pytałem, czy ktoś ma takie mapy. Bo wtedy można sobie je wgrać do GPSa i hulać zimą ile wlezie ;).

walter02 pisze:Czy można samemu modyfikować takie mapy nanosząc na nich jakieś własne punkty orientacyjne?


Na ile Ci tylko starczy sił i wyobraźni.

walter02 pisze:W Sudetach miałem kilka przypadków, kiedy GPS przydałby mi się (raz tuż przed Halą pod Śnieżnikiem - idąc od strony Jodłowa - jak w poście Lecha, dwa razy w Karkonoszach - raz w okolicy Szyszaka i Śnieżnych Kotłów, raz zjeżdżając nocą spod Łabskiego - nie trafiłem w Bystrą :)) - generalnie w tych przypadkach nie było widać na metr i walił śnieg.
Jakoś z tych sytuacji wybrnąłem; albo akurat się przejaśniło, albo albo konsekwentnie szedłem w jednym wybranym kierunku, albo przyprowadziły mnie schroniskowe suki (to było najmniej przyjemne...)


GPS może być w takich sytuacjach bardzo przydatny, bo strzałką pokazuje Ci kierunek przejścia (ewentualnie - jeśli jest wyposażony w głośnik - miły kobiecy głos prosi Cię o skręcenie w prawo za 3,5 metra), jeśli wgrasz wcześniej przygotowaną mapę. Wtedy to ma sens; jeśli nie masz mapy, to pozostaje posługiwać się nim jak kompasem.
Ważna jest też funkcja GPSu pozwalająca mierzyć przebytą odległość (w całości, od danego punktu itd.). Jeśli wiesz, że do określonej lokalizacji masz 900 metrów, możesz się posiłkować GPSem.
Odbiornik mierzy też wysokość npm i rysuje wykres z pokonanym przewyższeniem (oczywiście - do wyboru - dla całości trasy lub określonych punktów).

Co najważniejsze, GPS w pełni współpracuje z kompem. Wszelkie dane można następnie obrabiać na PC.

Mam zamiar wreszcie przebrnąć przez kilkudziesięciostronicową instrukcję obsługi mojego GPSa, może będę nieco mądrzejszy ;). Póki co, strasznie rajcuje mnie pomiar prędkości (sprawdzałem dokładność z samochodowym licznikiem - wszystko się zgadzało). Póki co, na bieżkach osiągnąłem 28.9 km/h :D, podczas zjazdu z pagórka w okolicach Jodłownika :D :D . No i chyba wiatr miałem w plecy :D :D :D.

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 13-02-2006 20:55

apollo >> czy mógłbyś umieścić gdzieś taką Twoją mapę, albo inne przykładowe dane, które wyciagnąłeś ze swojego GPS-a?
jestem zainteresowany możliwościami takiego cudeńka (najbardziej zależy mi na przekrojach pionowych tras...)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 13-02-2006 21:04

walter02 pisze:apollo >> czy mógłbyś umieścić gdzieś taką Twoją mapę, albo inne przykładowe dane, które wyciagnąłeś ze swojego GPS-a?
jestem zainteresowany możliwościami takiego cudeńka (najbardziej zależy mi na przekrojach pionowych tras...)


Hmmm... Postaram się oczywiście coś takiego przygotować, natomiast muszę zgłosić dwie uwagi:
1) prawdopodobnie mapy, o których mowa wyżej, to dane odczytywalne wyłącznie przez odbiornik GPS; czyli same w sobie nic chyba nie dadzą,
2) prawdopodobnie istnieje oprogramowanie umożliwiające "przełożenie" suchych danych w np. miły dla oka wykres.

Postaram się podłączyć swojego GPSa do kompa (przede mną kilka nocy czytania instrukcji obsługi :D ). Gdy tylko się z tym uporam, wrzucę pliki na forum.

Póki co GPSa testowałą tylko moja żona, przyczepiając mi odbiornik gdy wychodziłem z kumplami na obchód po wrocławskim rynku :D.

----------------------------------------------------------------------------------
Odnośnie danych, które udało mi się "wyciągnąć" z ostatniej wycieczki wokół srebrnogórskich fortec, to GPS obliczył mi:
- aktualną prędkość (w tym momencie - wiadomo - zero),
- prędkość maksymalną (nie miałem zbyt rewelacyjnej - 11.7)
- łączny czas jazdy,
- średnią prędkość w trakcie ruchu (tj. bez postojów),
- łączny czas postojów,
- średnia prędkość podróży (łącznie z postojami),
- całkowitą odległość,
- całkowite przewyższenie (tj. ile m pokonałem w górę - łącznie).

To tylko wybrane pola, gdyż pełna lista zawiera ponad 20 innych wskaźników (dotyczących np. punktów węzłowych - ile metrów do najbliższej ławki, albo ile czasu do następnego skrętu itd., ale też i np. temperatury wody czy wschodu słońca :) )

Wykres zawiera dwie osie: x - przebytej odległości w m, y - wysokości w m.
Z tego rysuje się ładny wykres całej trasy. Można to potem wykorzystać np. do potrzeb GOTu, gdzie punkty liczy się nie tylko za przebytą odległość, ale i za pokonane przewyższenie terenu.

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 13-02-2006 21:24

hmmm

myślałem, że z GPS-a można wyciągnąć jako- tako odczytywalny plik w jakimś formacie (np tekstowym), który da się obrabiać na dowolnym komputerze ...

Wyobrażałem sobie, że są to kolumny liczby obrazujące położenie geograficzne (pierwsze dwie) i wysokość npm , albo jakoś tak...
co można sobie spokojnie dowolnie poprzerabiać ...

Jeżeli nie, to szkoda wysiłku - nie miałbym jak z tego skorzystać (nie mam tekowego urządzenia, dopiero myślę o kupnie....)

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 13-02-2006 21:25

acha, jaki masz model i gdzie nabyłeś, jak można zapytać?

jakie w nim widzisz wady ?

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 13-02-2006 22:50

walter02 pisze:acha, jaki masz model i gdzie nabyłeś, jak można zapytać?

jakie w nim widzisz wady ?


Co do plików i ich formatu - pewnie masz rację. Da radę przedstawić je w formie tekstowej czy excelowej. Ja pisałem o tym wyłącznie teoretycznie, jako że nie przebrnąłem jeszcze przez instrukcję i sam nie bardzo wiem, jak to wygląda praktycznie :D.

Co do modelu, to dysponuję Garminem GPSMac 60CS.
Nabyłem go w Paragrafie przy Krupniczej (www.paragraf.com.pl). Zdaje się, że w internecie GPSy mogą być odrobinę tańsze (na moim modelu ok. 150 zł).

Niestety, w całości zaufałem sprzedawcy i nie bardzo czułbym się na siłach wskazywać, czemu ten model jest lepszy od innych, a w czym jest gorszy. Przyznaję, że był to zakup niepoprzedzony długim okresem przygotowawczo-poszukiwawczym. Brakło czasu.

Jeśli czegoś szukasz, odwiedź Paragraf dla zasięgnięcia języka. Będziesz miał rozeznanie w samych modelach, ich dokładności, zasięgowi (do niektórych można domontować antenę zwiększającą moc sygnału).
Do zalet - jako laik - zaliczyłbym możność nabycia okazjonalnie mapy Polski (chociaż jeśli posiadasz E-mule to nie jest to aż tak istotne :D ), dobrą dokładność, antenę zewnętrzną.
Ale - jak pisałem wyżej - nie znam się na tym :).

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 13-02-2006 22:51

Zresztą, może znajdziesz w któryś weekend chwilę czasu na wspólny wypad na bieżki, to będzie okazja zbadać GPSa w terenie :)?

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 15-02-2006 07:56

chętnie się wybiorę => dużo nie trzeba namawiać, jak w innym wątku prawie umówiliśmy się w ten weekend w okolicach Śnieżnika, więc może tam uda się spotkać - życzę powrotu do zdrowia (sobie też, bo coś mnie od wczoraj bierze...)

Wracając do GPS-a (oj, chyba będziesz miał przeze mnie większą motywacje do zabrania się za instrukcje :)), to jak to jest z tworzeniem własnej mapy;
Czy mapę tworzysz tylko na podstawie waypointów (też trochę poczytałem), gdzie obowązują jakieś ograniczenia np 1000 na trasę, czy niejako mapa tworzy się sama, ponieważ urządzenie co jakiś okres/odcinek zapamiętuje jego współrzędne, a waypointy ustalasz sobie zupełnie osobno?

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 15-02-2006 08:22

walter02 pisze:chętnie się wybiorę => dużo nie trzeba namawiać, jak w innym wątku prawie umówiliśmy się w ten weekend w okolicach Śnieżnika, więc może tam uda się spotkać - życzę powrotu do zdrowia (sobie też, bo coś mnie od wczoraj bierze...)


No to zdrowiej również ;). Tak BTW - myślę o wjeździe na Czarną Górę, a stamtąd na Halę (tak jak to opisywałeś w innym wątku).
Jeśli tylko będę jechał, odezwę się na priv.

walter02 pisze:Czy mapę tworzysz tylko na podstawie waypointów (też trochę poczytałem), gdzie obowązują jakieś ograniczenia np 1000 na trasę, czy niejako mapa tworzy się sama, ponieważ urządzenie co jakiś okres/odcinek zapamiętuje jego współrzędne, a waypointy ustalasz sobie zupełnie osobno?

Waypointy są niezależne od mapy. GPS kreśli non-stop "ślad", po którym szedłeś, niezależnie od zaznaczonych przez Ciebie waypointów. Taka "mapa" jest dokładniejsza, bo dokładnie kreśli Twoją trasę. Mapa "po waypointach" mogłaby być niedokładna (na zasadzie: połącz kropki :) ).

Jest jeszcze jedno zagadnienie, o którym zapomniałem napisać. Otóż w GPSa możesz "wgrać" mapę danego terenu. Np. mapę Polski. Masz na niej zaznaczone drogi, miejscowości itp. Na to GPS nanosi Twój "ślad", dlatego zawsze wiesz, gdzie jesteś.

Rozpoczynając wątek, chodziło mi właśnie o udostępnienie tych GPSowych "śladów". Bo można wgrać je do swojego GPSa i kazać się prowadzić po tych śladach. Czyli - przygotowuję sobie latem np. ślad z trasy Hala pod Śnieżnikiem - Jodłów, zimą tylko wgrywam do GPSa i nie mam lęków, że oddalę się od szlaku na więcej niż np. 50 cm :).

pozdrawiam!


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”