Mamy w planie na 25 i 26 II trasę : Karpacz-Odrodzenie-Śląski Dom -Przełęcz Okraj-Karpacz.
Mogę wziąć ze sobą albo raki albo rakiety.
Czy możecie mi doradzić co będzie bardziej przydatne ?
Mam dodatkowo tak zwane "raczki" , maleństwa, które nie jestem pewna czy spełnią swoją rolę na Śnieżce.
raki czy rakiety ?
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: raki czy rakiety ?
Ewa pisze:Mamy w planie na 25 i 26 II trasę : Karpacz-Odrodzenie-Śląski Dom -Przełęcz Okraj-Karpacz.
Mogę wziąć ze sobą albo raki albo rakiety.
Czy możecie mi doradzić co będzie bardziej przydatne ?
Mam dodatkowo tak zwane "raczki" , maleństwa, które nie jestem pewna czy spełnią swoją rolę na Śnieżce.
Na Śnieżce w zależności od warunków raki mogą się przydać. Przy oblodzeniu na pewno. Szczególnie przy zejściu w kierunku Czarnego Grzbietu. Oblodzenie może być też w innych miejscach. Jeśli pójdziecie z Karpacza na Odrodzenie drogą do Słonecznika, a potem grzbietem, to jest tam trasa, gdzie Czesi poruszają się na bieżkach. Nie zadeptujcie im tych śladów, tylko poruszajcie się bokiem. Musicie się liczyć z możliwością zapadania się w śniegu. Wtedy i rakiety by się przydały. Zielonym przez Pielgrzymy nie radzę. W Kotle Smogorni, przez który prowadzi ta trasa zdarzały się lawiny. Od Pielgrzymów szlak ten może być całkowicie nieprzetarty.

Ewa: jeżeli albo albo, to proponuję rakiety plus raczki.
Rozumiem, że Twoje rakiety mają z przodu wystające zęby, tak, że od biedy na lodoszreni dadzą radę- wtedy w większości terenów opisanych przez Lecha (za wyjątkiem Śnieżki) nie będziesz miała problemów.
Jeżeli będzie fest oblodzenie, to najwyżej Śnieżkę sobie odpuścisz i spróbujesz ją obejść dołem np po Czeskiej stronie (na pewno odradzam trawersującą Drogę Jubileuszową nad Doliną Łomniczki)
Rozumiem, że Twoje rakiety mają z przodu wystające zęby, tak, że od biedy na lodoszreni dadzą radę- wtedy w większości terenów opisanych przez Lecha (za wyjątkiem Śnieżki) nie będziesz miała problemów.
Jeżeli będzie fest oblodzenie, to najwyżej Śnieżkę sobie odpuścisz i spróbujesz ją obejść dołem np po Czeskiej stronie (na pewno odradzam trawersującą Drogę Jubileuszową nad Doliną Łomniczki)
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
walter02 pisze:Jeżeli będzie fest oblodzenie, to najwyżej Śnieżkę sobie odpuścisz i spróbujesz ją obejść dołem np po Czeskiej stronie
Aby Śnieżkę obejść dołem w zimie, zarówno po polskiej jak po czeskiej stronie jest sprawą bardzo ryzykowną. Znacznie bardziej niebezpieczną niż przejście przez sam szczyt. Po jednej i drugiej stronie Śnieżki zdarzyły się już wypadki śmiertelne. W Kotle Łomniczki zginęło w 1975 r. dwóch czeskich ratowników górskich, którzy śpieszyli na pomoc czeskiemu turyście. Ich tragiczną śmierć upamiętniono nie istniejącą dziś tablicą, która stała przy szlaku na zboczu Śnieżki (fotka poniżej). Również w Obři dolu ginęli ludzie. Przyczyną tych wypadków bywało zarówno oblodzenie jak i lawiny.
