Weekend majowy w Izerskich i Karkonoszach z Twoją Małą Starą

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Weekend majowy w Izerskich i Karkonoszach z Twoją Małą Starą

Postautor: Pudelek » 06-05-2008 16:14

będzie nieco długie, ale dużo się działo...

30 kwietnia wyruszyliśmy w trójkę - ja, Teresa i Michał - w Góry Izerskie. ecowarrior miał do nas dołączyć później, bo musiał jeszcze zdobyć zaliczenie :twisted:

autobus pusty, do Świeradowa dotarliśmy bez problemów. szybka trasa do schroniska na Stóg Izerski, tam piwko i obiad i poszliśmy w kierunku Smreka. poza schroniskiem szlaki puste, pogoda chmurna, przed Smrekiem nawet trochę pokropiło, ale ogólnie to było znośnie. na wieży widokowej na Smreku dość mocno wiało, potem przeszło.

ze Smreka ruszyliśmy żółtym szlakiem w kierunku Chatki Górzystów - spora część odcinka to właściwie był strumień. na miejsce dotarliśmy około 20 - w środku spokój i cisza, tylko kilka osób - tłum miał się zwalić dopiero 1 maja.

o 21 dotarł spóźniony ecowarrior. zjedliśmy, wypiliśmy piwka i wino, posiedzieliśmy przy kominku, no i wprowadziliśmy Twoją Małą Starą w górskie towarzystwo 8)

rano lało, pogoda nieciekawa - ale iść trzeba. Izerskie w deszczu też mają swój urok. w Orle pijemy piwko i ruszamy dalej na Polanę Jakuszycką, gdzie zjedliśmy w karczmie "Bombaj" obiad. na pobliskiej stacji benzynowej robimy zakupy (jest 1 maja, wszystko inne zamknięte) i, nauczeni przykrymi doświadczeniami z grudnia, rezygnujemy z zielonego szlaku. idziemy asfaltem aż do drogi, którą dochodzimy do schroniska Kamieńczyk, a tam już dziki tłum stonki :?

na Hali Szrenickiej jesteśmy około 19 - ludzi multum, ale mamy rezerwację. niestety - jesteśmy w Polsce, więc musiał ktoś coś spieprzyć - do pokoju 6 osobowego przypisano 7 osób, więc ecowarrior ląduje w innym, na co zresztą nie narzeka, bo większą wygodę. obsługa schroniska zachowuje się, jakby chciała wszystkich wkurzyć swoją powolnością, w kiblu syf, na korytarzach to samo. dobrze, że bufet działa dość długo, więc w jadalni urządzamy jako Biuro Zawodów małą libację piwno-winową (jak zresztą większość tam obecnych :lol: ). na glebie śpi z 50 osób.

2 maja wchodzimy na GSS - razem z setkami innych ludzi :shock: na Szrenicy czują się jak ulu. Andrzej spotyka swoją znajomą - Anię - która informuje nas, że podobno w Strzesze Akademickiej nie ma już miejsc noclegowych nawet na glebie! humoru nam siadają, bo to nasz dzisiejszy cel! ale co robić - idziemy dalej.

odłącza się od nas Michał, który z powodu kontuzji musi wrócić do domu - zostaje trójka i Twoja Mała Stara. schodzimy ze szlaku do Voseckiej Boudy - zamknięta :evil: Andrzej wybiera odcinek przez Czechy i Labską Boudę (o dziwo, była otwarta) i spotyka się z nami za Śnieżnymi Kotłami. Grzbiet Karkonoszy jest jeszcze pełen śniegu, momentami nawet jest niebezpiecznie, ale tłum ludzi nadal spory. piękna pogoda - piękne widoki.

Kolejne czeskie schronisko po drodze- Petrova bouda - zamkięte. Schodzimy drogą do przysiółka pod Spindlerovą Boudą i w restauracji jemy smaczny i tani obiad. Spindlerova jest otwarta, ale to hotel i turystów tam nie uświadczysz. w pobliskim Odrodzeniu koszmar - bród, smród i masa ludzi z obłędem w oczach! podbijamy pieczątki i ruszamy dalej.

za Małym Szyszakiem dopada nas deszcz - najpierw mały, potem ulewa, przeplatana z grzmotami i grado-śniegiem. do Strzechy docieramy kompletnie mokrzy ze sporą grupą ludzi i mocnym postanowieniem, że w schronisku przenocować nas MUSZĄ! na szczęście okazuje się, że były nawet jeszcze miejsca wolne w łóżkach, a przez telefon wciskali ludziom kit, więc oddychamy z ulgą.

wieczorem impreza, bo poznajemy bardzo miłe towarzystwo: Anię, Grażynę, Sebastiana z Izą oraz jednego kolegę, którego imienia nie pamiętam. jest sympatycznie, a momentami nawet upojnie :wink:

rano, we mgle, odprowadzmy Teresę na autobus do Karpacza, sami konsumujemy piwko i wracamy na szlak. Śląski Dom to tragedia, a Śnieżka tragedia tragedii! ludzi (a właściwie stonki) masa, zapach nie do wytrzymania, atmosfera beznadziejna... chciało mi się rzygać od tego wszystkiego, czuliśmy się z ecowarriorem jakby ktoś nam w łeb strzelił. opuszczamy czym prędzej ten architektoniczny potworek, który zwą restauracją i kierujemy się w stronę przełęczy Okraj. tutaj już ludzi znacznie mniej, możemy iść wolniej i spokojniej. Schronisko Jelenka jest otwarte, więc siadamy na piwo (propozycję obiadowe mieli skromne). następnie żółtym szlakiem schodzimy do Hornej Malej Upy - sympatycznej wioski (a właściwie jednego z jej przysiółków) z kilkoma restauracjami i miejscami noclegowymi i garstką domów - cała zabudowa w starym, sudeckim stylu, jakiego próżno szukać po polskiej stronie w takim nagromadzeniu. nie ma ani jednego "niestylowego" budynku, nawet nowe są stylizowane!

meldujemy się w schronisku na przełęczy Okraj - są miejsca, choć właściciel jest wybitnie niezadowolony, że chcemy zniżki. skąd my to znamy? kasuje od nas po 24 złote (30 minus zniżka - zdzierstwo) i dostajemy za to nocleg w bacówce, jakie występują w Beskidach, ale bez ciepłej wody :evil:

po kąpieli w zimnej wodzie idziemy coś zjeść na czeską stronę. schronisko Pomezni bouda jest naturalnie zamknięte, pierwszą knajpę właśnie zamykają, w drugiej nie oferują już jedzenie... jest 19.45, a głód zagląda w oczy. w trzeciej knajpie najpierw powiedziano mi, że jedzenia już nie ma, ale zrobiłem tak żałosną minę, a Andrzej to już się załamał, że w końcu podano menu :lol: świetne jedzenie i po trzy piwka - kapitalny wieczór!

a rano trzeba wstać i ruszyć do domu - najpierw przy pięknej pogodzie schodzimy do Karpacza, gdzie łapiemy busik do Jeleniej Góry. tam jemy obiad i wsiadamy w pociąg - na początku nawet nie tak bardzo pełny. a potem... za Wałbrzychem już nikt nie wsiadł! PKP, nic dodać, nic ująć - Piękna Kolejowa Pułapka :evil:

ogólnie - super weekend. pogoda w sumie niezła, mile spędzane wieczory - tylko za dużo ludzi, ale to było pewne. najbliższy plan na ten rejon - w lecie, gdy wszystkie schroniska czeskie będą otwarte, pójść czeską stroną, w tygodniu, gdy nie będzie tyle człowieków!

a tutaj fotorelacja:
http://picasaweb.google.pl/pudelek1/Wee ... Karkonosze
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 166
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 06-05-2008 16:58

W zeszłym roku w tym samym czasie szedłem prawie tą samą trasą (z wyjątkiem Izerów). Tak, jakbym czytał czytał swoje wspomnienia, chociaż wydaje mi się, że aż tak dzikich tłumów nie było, poza Śnieżką. A wrażenie raptownej pustki na Czarnym Grzbiecie miałem dokładnie takie samo. Wielkiego Szyszaka trawersowaliście szlakiem, czy pokonaliście starą ścieżką, przez szczyt? W zeszłym roku wystraszyłem się tego trawersu, zwłaszcza wymijania.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 06-05-2008 17:09

fiaa pisze:W zeszłym roku (...) aż tak dzikich tłumów nie było, poza Śnieżką.

Odcinek między Szrenicą a Śnieżnymi Kotłami też obfitował w turystów ;).

fiaa pisze:W zeszłym roku wystraszyłem się tego trawersu, zwłaszcza wymijania.

Faktycznie, był odcinek kilkunastu metrów, z którego można było zjechać na dół. Widziałem "odważnych", którzy w trampkach pokonywali ten ośnieżony fragment szlaku. :-/

Pudelek pisze:świetne jedzenie i po trzy piwka - kapitalny wieczór!

I jasna sprawa ;).
Czy rozbierana sesja na szlaku miała również miejsce? ;)

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 06-05-2008 17:37

http://picasaweb.google.pl/pudelek1/Wee ... 7603980962

ale zarąbista wioska!!!!!! jakby same chatki gorzystow tam byly!!! :D ciekawe czy to taka jedna czy w czechach wiecej takich maja..

mam pytanie o wieze na smreku- kiedys chyba o niej slyszalam ze albo na jej dole albo obok jest takie pomieszczenie gdzie mozna by zanocowac. Widzieliscie cos tam takiego?? jak to wygladalo?

widze ze snieg i chmury nie przegonily stonki... az strach sie bac jak tam jest latem ;)

a ten kibel w schronisku to masakra! wyglada jakby go ktos specjalnie "dekorowal"!
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 06-05-2008 18:56

fiaa pisze:Wielkiego Szyszaka trawersowaliście szlakiem, czy pokonaliście starą ścieżką, przez szczyt? W zeszłym roku wystraszyłem się tego trawersu, zwłaszcza wymijania.


szlakiem. nigdy tamtędy nie szedłem, więc nie wiedziałem jak to wygląda. on chyba jest zamknięty zimą, bo słupki idą z innej strony? w sumie ja przeszedłem go bez problemów, ale kilka osób się "zablokowało"

Czy rozbierana sesja na szlaku miała również miejsce? Wink

jest, jest - na jednym ze zdjęć pod koniec fotorelacji :)

mam pytanie o wieze na smreku- kiedys chyba o niej slyszalam ze albo na jej dole albo obok jest takie pomieszczenie gdzie mozna by zanocowac. Widzieliscie cos tam takiego?? jak to wygladalo?

na dole było chyba jakieś pomieszczenie, ale drzwi były zamknięte. przenocować szłoby w dawnej budce granicznej, ale w cieplejsze noce, bo drzwi chyba nie było
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 06-05-2008 19:21

chciałbym jeszcze zadedykować wszystkim, których nie lubię i którzy mnie nie lubią fragment pewien piosenki:

"Boże mój pozwól jej zrozumieć
Że ja już dłużej tak nie umiem
Chciałbym być wolny przede wszystkim

Boże mój jak ja jej to powiem
Że ja już dłużej tak nie mogę
Muszę żyć życiem towarzyskim"

to jest najbardziej irytująca i beznadziejna piosenka, jaką ostatnio z ecowarriorem słyszeliśmy. prześladuje nas gdy jesteśmy w górach (na nizinach jej nie słyszę) - najpierw w Sowich wybiła z rytmu planowania trasy, a w Karpaczu popsuła smak piwa :evil: :evil: na pohybel!
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 06-05-2008 23:32

buba pisze:mam pytanie o wieze na smreku- kiedys chyba o niej slyszalam ze albo na jej dole albo obok jest takie pomieszczenie gdzie mozna by zanocowac. Widzieliscie cos tam takiego?? jak to wygladalo?


pomieszczenie jest i to dosyć spore... gdzieś mam zdjęcia, jak coś to mogę kiedyś pogrzebać... wokół ścian są ławki, na których spokojnie można położyć karimatki i się legnąć... wszystko schludne i dosyć nowe, nawet ktoś pozostawił parę świeczuszek - ogólnie to całkiem przyjemnie :)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 07-05-2008 06:55

Pudelek pisze:Muszę żyć życiem towarzyskim"

Faktycznie, niezła kupa! Chociaż ostatnio imprezy zaczynamy powyższym fragmentem - tak dla jaj ;).
Ale jeszcze większe dno to ostatnia E. Flinta:/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 07-05-2008 07:39

No nie wiem apollo czy można przebić coś tak żałosnego, Wydra postawił poprzeczkę dość wysoko... :D zarzuć link do tej Flinty, bo nie jestem z tego typu muzyką na bieżąco :)

Po tej piosence wnioskuję, że z Wydry, który nam notorycznie psuje chwile spokoju rodzi sie hippis na skalę Ryśka Riedla

"Że ja już dłużej tak nie umiem
Chciałbym być wolny przede wszystkim...
...Że ja już dłużej tak nie mogę
Muszę żyć życiem towarzyskim"

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 07-05-2008 08:32

Wystarczy włączyć RMF, tam Flintą strzelają co kwadrans ;).
http://pl.youtube.com/watch?v=VxVfj8SI8Q4

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 07-05-2008 09:00

hehe, faktycznie słyszałem już to, mocne :)

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 07-05-2008 09:55

tomuch pisze:
buba pisze:mam pytanie o wieze na smreku- kiedys chyba o niej slyszalam ze albo na jej dole albo obok jest takie pomieszczenie gdzie mozna by zanocowac. Widzieliscie cos tam takiego?? jak to wygladalo?


pomieszczenie jest i to dosyć spore... gdzieś mam zdjęcia, jak coś to mogę kiedyś pogrzebać... wokół ścian są ławki, na których spokojnie można położyć karimatki i się legnąć... wszystko schludne i dosyć nowe, nawet ktoś pozostawił parę świeczuszek - ogólnie to całkiem przyjemnie :)


i nie bylo zamkniete??

a ta piosenka was przesladuje bo ja ktos gral w gorach czy leciala z radia???
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"



http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)

http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 07-05-2008 10:02

jakby to ktoś grał, to by oberwał :D

w Srebrnej Górze mieliśmy w domku radio, a w Karpaczu leciało to w knajpie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 07-05-2008 10:04

Toś mnie uprzedził, akurat odpisywałem, że jeśli ktoś by chciał ją zagrać w górach to grałby albo sam na strychu, w piwnicy, bądź na dworze w deszczu... 8)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 07-05-2008 10:04

tomuch pisze:
buba pisze:mam pytanie o wieze na smreku- kiedys chyba o niej slyszalam ze albo na jej dole albo obok jest takie pomieszczenie gdzie mozna by zanocowac. Widzieliscie cos tam takiego?? jak to wygladalo?


pomieszczenie jest i to dosyć spore... gdzieś mam zdjęcia, jak coś to mogę kiedyś pogrzebać... wokół ścian są ławki, na których spokojnie można położyć karimatki i się legnąć... wszystko schludne i dosyć nowe, nawet ktoś pozostawił parę świeczuszek - ogólnie to całkiem przyjemnie :)


ale chodzi o to pomieszczenie pod wieżą? no bo jeśli tak, to było spore, pod warunkiem, że wywaliłeś zamek, bo drzwi były zamknięte. a w wandala się raczej w górach nie bawię :?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Relacje z wypraw”