Jak chodzisz od domku na krechę przez szczyt to nie schodzisz, tylko wchodzisz pod górę, łamiąc przy tym przepisy o ochronie przyrody, bo to teren Rezerwatu "Śnieznik Kłodzki", który na ponad połowie powierzchni liczącej blisko 200 hektarów jest objęty ochroną ścisłą. A poza tym, to znam z autoposji wszystkie miejsca gdzie się znajdowały różne obiekty i ślady po nich, bo akurat w tym rejonie dane mi było spędzić część mojej służby wojskowej w WOP.Rafał Łoziński pisze:Lechu być może Azja miał na myśli jakiś ostatni etap marszu kiedy się zchodzi. Jak chodzisz na kreskę, przez szczyt.
Chatka pod Śnieżnikiem
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Chodziło mi o to ze schodziłem już do domu a rozmawiałem pod schroniskiem ze Straża Leśną.Co do chodzenia przez rezerwat nie jestem zwolennikiem choc kilka razy zimą sie ewakuowałem z chaty przez szczyt jak mocno posypało a latem chyba raz ale wtedy była całkiem wydeptana ścieżka.Od strony Stromej teraz już chyba na rezerwal wycinka weszła ale nie mówie na 100%.Nawet to w zeszłym roku zgłaszałem w Międzygórzu bo wycieli drzewa ze znakami niebieskiego szlaku i przez 8 dni jak byłem w chacie to 5 turystów przekonanych że idą szlakiem nam przyszło.Bania są miejscowi i miejscowi tak jak turyści i taborety podszywające sie pod nich
Lech pisze:Jak chodzisz od domku na krechę przez szczyt to nie schodzisz, tylko wchodzisz pod górę
Ale do schroniska schodzę w dół
O.K Kończę!
Lech pisze: łamiąc przy tym przepisy o ochronie przyrody, bo to teren Rezerwatu "Śnieznik Kłodzki", który na ponad połowie powierzchni liczącej blisko 200 hektarów jest objęty ochroną ścisłą.
Nieznakowana ścieżka ze szlaku do kamienicy i z granicy od chatki również leży na terenie rezerwatu, więc jakby nie bylo wszyscy, którzy śmigają do chatki łamią prawo/przepisy.
Lubię sobie pobujać po dziewiczych rejonach gór. Las jakby pierwotny, sztucznie nasadzona kosodrzewina, ślady po wyrębie, ślady po ekipie samochodów terenowych, dawne ślady po wypasie.
Lech pisze:A poza tym, to znam z autoposji wszystkie miejsca gdzie się znajdowały różne obiekty i ślady po nich, bo akurat w tym rejonie dane mi było spędzić część mojej służby wojskowej w WOP.
Lechu, spóbuj wymienić obiekty lub ruiny o których wiesz, że są lub uległy ruinie może coś umknęło twojej uwadze?
Chodzi o Waldka? Jeśli tak, to nic ciekawego, przejdź się, to zobaczysz... Wyżre Ci cały prowiant i jeszcze będzie pyszczył...
Aha, i nie radzę używać tamtejszych koców - Waldek grzybicę ma, i hojnie ją rozsiewa wokoło...
PS. Byłem w chatce 3go maja, być może coś się zmieniło w ciągu tych paru dni (Waldek zdetronizowany..?), ale wątpię.
PS2. Przypomniałem sobie, że mi Azja kiedyś linka posłał:
http://nasza-klasa.pl/profile/6388264
Ktoś sobie z biednego Waldusia jaja zrobił.
Aha, i nie radzę używać tamtejszych koców - Waldek grzybicę ma, i hojnie ją rozsiewa wokoło...
PS. Byłem w chatce 3go maja, być może coś się zmieniło w ciągu tych paru dni (Waldek zdetronizowany..?), ale wątpię.
PS2. Przypomniałem sobie, że mi Azja kiedyś linka posłał:
http://nasza-klasa.pl/profile/6388264
Ktoś sobie z biednego Waldusia jaja zrobił.
Po pierwsze - to nie tylko moje zdanie.
Po drugie - ja tylko ostrzegam, bo paru gości już się o tym przekonało w przeszłości.
Po trzecie - parę razy wszystkie koce były wynoszone z chatki, bo śmierdziało niemiłosiernie - Waldek znowu przynosił. Parę osób zrezygnowało przez to z chodzenia do chatki, bo żadna to przyjemność, jak jakiś facet każe Ci "buciory" wycierać przed wejściem, i pokazywać, jakie żarcie masz, i ile spirytusu.
Po czwarte - facet traktuje chatkę jak jakieś swoje królestwo.
Kamil, po prostu znam parę faktów, i je opisuję. Nie żądam Twojej wiary, na nic mi ona. Możemy się spotkać w Lądku, i pogadać, zobaczysz, że nie piszę tego w złej wierze.
Pozdrawiam
Po drugie - ja tylko ostrzegam, bo paru gości już się o tym przekonało w przeszłości.
Po trzecie - parę razy wszystkie koce były wynoszone z chatki, bo śmierdziało niemiłosiernie - Waldek znowu przynosił. Parę osób zrezygnowało przez to z chodzenia do chatki, bo żadna to przyjemność, jak jakiś facet każe Ci "buciory" wycierać przed wejściem, i pokazywać, jakie żarcie masz, i ile spirytusu.
Po czwarte - facet traktuje chatkę jak jakieś swoje królestwo.
Kamil, po prostu znam parę faktów, i je opisuję. Nie żądam Twojej wiary, na nic mi ona. Możemy się spotkać w Lądku, i pogadać, zobaczysz, że nie piszę tego w złej wierze.
Pozdrawiam
a to jest ten sam gosciu co byl w pazdzierniku 2005 w chacie?? bo nie wiem czy wiem o kim mowa...
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
Hmm no tak, skoro tak mowisz, to trzeba uważać. Nie wiem, czy on ustalał z kimś, że sobie tam koczuje. No może nie ma się gdzie podziać chłop, a że kocha las.. Jakiś czas już tam mieszka i troche już przeżył, może się też troche boi, a może w jakimś stopniu jest odpowiedzialny za chatkę?
Nie ma co ukrywać, chatka jest już znana i często jak tam bywałem "przelotem" spotykałem nie miłą ekipę. To albo trwake palili, albo ledwo siedzieli od alkoholu. Podsumowując są dwa wyjścia:
1 omijać chatkę
2 uważać i tolerować jego zachowanie.
1 omijać chatkę
2 uważać i tolerować jego zachowanie.
"O jak dobrze nam zdobywać Góry";]
- baniak
- wędrowiec
- Posty: 487
- Rejestracja: 05-09-2006 19:52
- Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)
emil pisze:Chodzi o Waldka? Jeśli tak, to nic ciekawego, przejdź się, to zobaczysz... Wyżre Ci cały prowiant i jeszcze będzie pyszczył...
Aha, i nie radzę używać tamtejszych koców - Waldek grzybicę ma, i hojnie ją rozsiewa wokoło...
PS. Byłem w chatce 3go maja, być może coś się zmieniło w ciągu tych paru dni (Waldek zdetronizowany..?), ale wątpię.
PS2. Przypomniałem sobie, że mi Azja kiedyś linka posłał:
http://nasza-klasa.pl/profile/6388264
Ktoś sobie z biednego Waldusia jaja zrobił.
Emil, normalnie ręce opadają jak czytam w jaki sposób piszesz o innych...
i wygląda na to ,że jak byłeś w chatce to wyjadł ci wszystko no wypił...
baniak pisze:Emil, normalnie ręce opadają jak czytam w jaki sposób piszesz o innych...
Emil już raz dał co najmniej bardzo niekulturalne występy na tym forum
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=1213
Zaprezentował się niestety jako zakompleksiony cham.
Szkoda, że nie było go stać na słowo przepraszam.
Na szczęście na forum przeważają normalni ludzie.
Sam osobiście nie uczestniczyłem w zlocie ale przez czysty przypadek
byłem w piątek na Ślęży i widziałem ludzi ze zlotu.
Bardzo kulturalne i na poziomie towarzystwo.
pozdrawiam
Tomek
Kulturalne i na poziome towrzystwo mówisz
dziękować, dziękować 
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”