W ostatnią sobotę był pierwszy z nich.
Cel: szusy w Kotle Smogorni
Trasa: Przesieka Chybotek => przełęcz Karkonoska => dalej czerwonym aż do miejsca, gdzie jeszcze będzie na tyle śniegu, żeby dało radę zjechać, => ski-teleportacja na szlak zielony => Pielgrzymy => Polana Bronka Czecha => Karpacz BJ
Tak więc od początku:
Po wyjściu z autobusu w Przesiece rzuca sie w oczy nieskazitelnie gładki asfalt na drodze na Odrodzenie:
Szkoda, że po bokach już widać wyrwane przez potok kawały ziemi i z murowanycg przepustach odpadają kamienie => słowem fuszerka za całkiem niezłą kasę....
Pierwszy śnieg spotykamy na wysokości jakiś 900m:
oczywiście do jeżdżenia to trochę mało, ale myśląc, że dalej będzie lepiej idziemy dalej:
Dalej jest lepiej... po prawej stronie rozciąga się piękny widok na łachy śniegu pod Bażynowymi Skałami:
a po boku drogi coraz więcej białego:
Pogoda jak drut, więc czas na soczyste fotki architektury:
1) Petrova Boude
2) Spindelova Bouda
3) i była strażnica WOPu, którą została sprzedana i o której tak głośno było za sprawą jakiegoś przekopu....
Na przełęczy Karkonoskiej skręcamy mocno w prawo i zapodajemy trawersując Tępy Szczyt, skąd rozciągają się takie widoki:
Patrząc na fotki można pomyśleć, że ze śniegiem krucho, ale nic bardziej mylnego; właśnie mija nas Czech biegnąc z bieżkami pod pachą, a na stronie sąsiadów możemy podziwiać taki piękny halfpipe:
U nas też nieźle: oto widok z miejsca, gdzie przebieramy buty
a tak wygląda część naszego placu zabaw:
Jak widać, śniegu sporo, brak wytopów...
Zabawa była przednia, oto kilka esów-floresów:
i jeszcze trochę:
Po kilku godzinach upajających zjazdów i męczących podejść, kiedy śnieg już zrobił się kaszowaty zjeżdżamy na mostek przy zielonym szlaku, przebieramy buciory i udajemy się w stronę Pielgrzymów. Po drodze spotykamy takie niespodzianki:
(kijek ma 130cm)
Na koniec nie może zabraknąć standardowego ujęcia Śnieżki:
...
oraz
.. schematu trasy:
za tydzień planowany jest wyjazd na zakończenie sezonu II :D
