Mimo, że wyjść w góry nie było zbyt wiele to rok 2008 uważam za udany, ponieważ udało mi się przejść kilka tras, które już dawno sobie zaplanowałem, ale jakoś nie było czasu na ich zrealizowanie.
Styczeń:
Rok rozpocząłem od wyprawy szlakiem mariomara na Ślężę i poszukiwaniu śniegu.
Trasa okazała się bardzo fajna a śniegu było tyle co na lekarstwo.
Luty:
Następny wyjazd był w Rudawy Janowickie i ciekawa trasa:
Trzcińsko - Sokolik - Krzyżna Góra - Schronisko Szwajcarka - Starościańskie Skały - Piec - Slalny Most - Skalne Bramy - Zamek Bolczów - Janowice Wielkie.
Maj:
Wyprawa na Ostaš miała być dwudniowa i połączona z wejściem na Korone. Jednak podczas wycieczki nastąpiły nieprzewidziane komplikacje i trzeba było ją przerwać w połowie.
Czerwiec:
Druga część wycieczki po Broumovskich Stenach tym razem wszystko ułożyło się bezproblemowo
Lipiec:
Wyprawa na Śnieżnik była najważniejszą wyprawą roku, 2008 ponieważ ja i mój przyjaciel Rzeźnik chcieliśmy uczcić 10 lat naszej przyjaźni i wspólnych górskich wędrówek.
Sierpień:
Skoro w lipcu zaliczyliśmy Śnieżnik to w sierpniu wypadałoby zaliczyć Śnieżkę.
Październik:
Wycieczka do obiektu Włodarz wchodzącego w skład Kompleksu Riese
Listopad:
Przejście z Zagórza Ślaskiego przez Glinno, Przełęcz Walimską, Wielką Sowę na Przełęcz Jurgowską. Pomysł przejścia tej trasy narodził się bardzo dawno i wreszcie przyszedł czas na jego realizację.
Grudzień:
Góry Kamienne przywitały mnie śniegiem pierwszy raz w tym roku w górach widziałem taką ilość. Bardzo przyjemnie się szło po białym puchu, chociaż momentami było bardzo ślisko o czym boleśnie się przekonałem
Miałem jeszcze kilka planów wyjść np.
na Borówkową, do Zamku Bolków, chciałem odwiedzić Góry Stołowe i Góry Izerskie, ale brak czasu (marzec i kwiecień) lub sprzyjającej pogody (wrzesień) sprawił, że zostały przełożone na inny termin.
Teraz obmyślam plany na rok 2009 a najważniejsze z nich to:
wyprawa w Beskid Sądecki i wyprawa na Pradziada.